Strona 1 z 3

Duch w ciele zamknięty

Post: 01 lut 2010, 13:01
autor: cthulhu87
Pamiętamy wszyscy te liczne fragmenty z prac spirytystycznych, które o osobach chorych i upośledzonych mówią, jak o duchach, które są w zamknięciu, nie mogąc kontaktować się ze światem, gdyż uniemożliwia im to materia.
Chciałbym, żebyśmy spojrzeli z tego punktu widzenia na treść artykułu, który znalazłem dziś na onet.pl.


Skopiuję go tutaj:

23 lata w "śpiączce; cały czas był świadomy
46-latek, który według lekarzy przez 23 lata był w śpiączce, przez cały ten czas był w pełni świadomy. Po wypadku samochodowym Rom Houben był całkowicie sparaliżowany i nie potrafił porozumieć się z lekarzami, żeby dać im znać, że słyszy każde ich słowo - donosi "Daily Mail".
Zanim lekarze ostatecznie uznali, że pacjent jest zupełnie nieświadomy, przeprowadzili serię badań przy użyciu wielu różnych technik diagnozowania śpiączki. Byli pewni, że pacjent jest w stanie wegetatywnym. "Krzyczałem, ale nikt nie mógł mnie usłyszeć" – mówi Houben.

Trzy lata temu, dzięki użyciu do badań nowej technologii, udało się ustalić, że mózg mężczyzny pracuje prawie normalnie. Tę chwilę pacjent określa jako swoje drugie narodziny. Od tej pory porozumiewa się z otoczeniem za pomocą komputera.
REKLAMA



"Przez cały ten czas dosłownie śniłem o lepszym życiu. Frustracja to zbyt słabe słowo na opisanie tego, co czułem". Teraz 46-latek za pomocą ekranu zawieszonego nad jego szpitalnym łóżkiem może czytać książki. "Chcę rozmawiać z przyjaciółmi, używając komputera i cieszyć się życiem, skoro już wiadomo, że nie jestem martwy" - mówi Houben.

Zdaniem dr Stevena Laureysa, który zajął się przypadkiem Houbena, wielu pacjentów na całym świecie może być w podobnym stanie jak Rom. Dzięki rozwojowi medycy światło dzienne mogą ujrzeć kolejne przypadki osób błędnie zdiagnozowanych.

Według lekarza tylko Niemczech co roku około 100 tys. osób doznaje poważnych urazów mózgu. W śpiączkę, na dłużej niż trzy tygodnie, zapada około 20 tys. z nich. Część umiera, cześć wraca do zdrowia, ale ok. 3-5 tys. osób pozostaje w stanie wegetatywnym do końca życia.

Zwolennicy eutanazji i tzw. "asystowanych samobójstw" uważają, że osoby w stanie wegetatywnym powinny mieć prawo do przerwania uporczywej terapii ze względu na ich poniżajacy stan. Jednak przypadek Houbena, dowodzi, że ocena stanu pacjenta przez lekarzy nie zawsze zgadza się z rzeczywistością."

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 05 lut 2010, 13:51
autor: Luperci Faviani
Eutanazja jest morderstwem - i tyle mam do powiedzenia.

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 08 lut 2010, 19:50
autor: cthulhu87

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 06 mar 2010, 14:39
autor: Sebastian
Ale jednak mimo wszystko to jest przerażające. W innym artykule vinitor rozpatruje kwestię nudy w zaświatach. A co powiedzieć o tytułowym duchu w ciele zamkniętym? Czy to, że kogoś potrącił pijany kierowca, ma skazać ofiarę na stan wegetatywny być może do końca życia? A jeśli to ma być "kara", odpokutowanie win danego ducha to na chwilę obecną nie mogę jej zrozumieć.

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 07 mar 2010, 12:32
autor: atalia
Ciekawi mnie taka rzecz:co się dzieje z duchem w wypadku,gdy ciało jest przez jakiś (czasem bardzo długi)czas pograzone w śpiaczce?
A co się dzieje w wypadku,gdy ciało jest sztucznie podtrzymywane przy życiu przez aparaturę medyczną?Czy w tym wypadku duch odchodzi do Domu,czy też nadal trwa uwięziony w ciele i czy wtedy nie byłoby lepiej pozwolić duszy odejsć?

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 07 mar 2010, 15:35
autor: Zuzka
Jest sporo literatury, w której ludzie będący pod narkozą podczas operacji, lub będący w śpiączce po wybudzeniu opowiadają swoje przeżycia - widzą np całą operację spod sufitu, lub opowiadają o podróżach w głąb ziemi, oceanu...
Myślę, że dusza może poruszać się swobodnie poza ciałem, a z ciałem jest powiązana jedynie "sznurem", "srebrną nicią",- różnie to bywa nazywane;
do ciała może wrócić, albo pozostawać poza nim na długo...
Dla mnie są dwa rodzaje świadomości u człowieka; fizyczna, związana z ciałem materialnym i świadomość duszy. Normalnie obydwie funkcjonują, a we wspomnianych przypadkach mogą się rozdzielić na różny czas. Śmierć powoduje ich całkowite rozdzielenie...Świadomość duszy jest niezniszczalna.

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 08 mar 2010, 09:50
autor: methyl
atalia pisze:Ciekawi mnie taka rzecz:co się dzieje z duchem w wypadku,gdy ciało jest przez jakiś (czasem bardzo długi)czas pograzone w śpiaczce?


Wydaje mi się, że Duch zawsze jest aktywny. Jako że jego materialne ciało znajduje się wówczas w fazie snu, otwiera mu to częściowo drogę w Świat Ducha, gdzie jak wiemy 1000 lat jest jak 1 dzień a 1 dzień jak 1000 lat. Podczas przebywania Człowieka w stanie śpiączki nic nie stoi na przeszkodzie by nie mógł on kontaktować się z innymi Duchami czy też swobodnie podróżować pomiędzy światami. Po wybudzeniu ze śpiączki jako Człowiek może niczego nie pamiętać. Można wtedy spróbować hipnozą wydobyć wspomnienia jego Ducha, gdzie wtedy był i co robił.

Podzielam zdanie Zuzki w tej kwesti:
Zuzka pisze:Dla mnie są dwa rodzaje świadomości u człowieka; fizyczna, związana z ciałem materialnym i świadomość duszy.

Świadomość Ducha może być więc niczym innym jak podświadomością Człowieka.

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 09 mar 2010, 11:11
autor: atalia
No tak,ale co się dzieje z duszą,gdy ciało jest praktycznie martwe i funkcje życiowe organizmu sa podtrzymywane tylko przy pomocy aparatury medycznej?Czy dusza w takim przypadku nadal jest związana z ciałem?(zdaje się,że Kardec o takich przypadkach nie pisze z przyczyn oczywistych).
Jezeli dusza jest w tym wypadku nadal zwiazana z ciałem,może byłoby lepiej ją uwolnić?

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 09 mar 2010, 11:22
autor: cthulhu87
Wydaje mi się, że jeśli mózg pracuje, Duch jest. Gdy mózg jest martwy, Ducha już nie ma :). Nie wyobrażam sobie, jak duch mógłby w stanie wcielenia wpływać na materię bez wykorzystania funkcji mózgu... Z drugiej strony, fakt że pobiera się organy do przeszczepu nie oznacza przecież, że tam sa jakieś cząstki duszy człowieka, jeszcze nieodłączone od materii. bo przecież przynależały wcześniej do ciała, które jest martwe...

Re: Duch w ciele zamknięty

Post: 09 mar 2010, 11:28
autor: cthulhu87
Swoją drogą, interesujące są te bóle w nieistniejących kończynach, które pacjenci odczuwają po amputacji. Mówi się, że to tylko wrażenia w mózgu, ale może to też świadczy o jakiejś formie, niezależnej od materii, która nadaje kształt ludzkiemu ciału? O ciele duchowym?

Kilka cytatow z http://www.ipon.pl/forum/viewtopic.php?id=7231
:
* ja jestem juz 18 lat po amputacji dłoni i w dalszym ciagu czuje obecnosc nieistniejacej dłoni i bóle fantomowe

* Oj podejrzewam ze chyba w zaden sposob sie nie ustrzezesz przed unikiem bołow fantomowych. z czasem beda one coraz mniejsze ale chyba nie zanikna nigdy zwlaszcza na zmiane pogody lub tez duze wahania cisnienia. No i tak jak napisali poprzednicy jedynm srodkiem zastepczym sa podane srodki przeciwbolowe typu Tramal ew Ketonal.

* Ja miałam amputowaną nogę w grudniu 2005. Przez kilka miesięcy zaraz po amputacji brałam Neurontin. To lek przeciwpadaczkowy. Dla mnie był bardzo skuteczny. Po 4 miesiącach odstawiłam. Ale do tej pory czuję tą nogę, a na zmianę pogody to bardziej boli. Ale już się przyzwyczaiłam do tego i specjalnie mi to nie przeszkadza w funkcjonowaniu.

A tutaj wyjaśnienie medyczne:

"Normalnie w odbiorze bólu uczestniczą trzy grupy komórek nerwowych. Najpierw grupa neuronów czuciowych odbiera sygnały bólowe z uszkodzonej tkanki i przenosi je do rdzenia kręgowego. Stąd informacja o bólu jest przenoszona przez inne neurony do struktury mózgu o nazwie wzgórze, następnie trzecia grupa komórek nerwowych transportuje ją do pierwotnej kory czuciowej. Tam informacja jest ostatecznie przetwarzana, a my czujemy ból.

Istnieje jednak pewien nielogiczny typ bólów zwanych fantomowymi, które pacjenci odczuwają, mimo że nie powinni. Ich źródło po prostu nie istnieje. Są to pacjenci po uszkodzeniu rdzenia kręgowego, których bolą miejsca pozbawione czucia, albo po amputacji nogi, którzy czują ból w nieistniejącej kończynie. Taki ból może być bardzo silny. Badając szczury z uszkodzonym rdzeniem kręgowym naukowcy z Uniwersytetu Yale doszli do wniosku, że przyczyną bólów fantomowych mogą być zaburzenia na trzecim etapie przenoszenia informacji o bólu - od wzgórza do pierwotnej kory czuciowej."