Strona 1 z 7

Z kim/czym mamy możliwość kontaktu - nasze opinie

Post: 15 wrz 2017, 09:55
autor: czarnyMag
Po prostu większość z was nie wierzy w takie rzeczy jak i w takie, że ktoś z waszej rodziny obłożył inną część rodziny klątwą. A taka bajkowa "klątwa" jest dla większości nieporozumieniem i chorobą psychiczną a dla obłożonego to jest to multum chorób które owocują nieszczęściem osobistym i cierpieniem (straszne choroby skumulowane naraz w jednym słabym organizmie).

Dalsza część postu została skasowana, podstawa patrz niżej:

.....- używania słów powszechnie uznawanych za wulgarne, a także poruszania tematów, które mogą razić innych użytkowników - ponieważ forum dostępne jest dla osób niepełnoletnich, wszystkie posty niespełniające tego warunku będę usuwał....

Jak używać forum:

TUTAJ

Zatem magu bez straszenia innych klątwami na tym forum.
soldado


PRZEPRASZAM soldado! źle się wyraziłem. Nie było moją wolą straszenie kogokolwiek ale w prymitywny sposób próbowałem przedstawić zagrożenia które mają miejsce w naszym świecie. Chciałem to unaocznić po prostu.
Jeszcze raz bardzo przepraszam!

nie ma sprawy ;)
pozdrawiam.

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 15 wrz 2017, 10:44
autor: czarnyMag
Niewiara19 pisze:
czarnyMag pisze:To bardzo ciekawe co piszesz tylko, że gdy tu wchodziłem napisałem: "czemu w trakcie seansu duch zabił mi zwierzę"? i Ty wtedy nie odpowiedziałaś! A odpowiesz mi teraz? Czemu duch (bo Ty wierzysz, że nie ma demonów) w trakcie seansu (wprawdzie okultystycznego ale seansu) zabił mi zdrowe zwierzę które akurat pozostawało w stanie wolnym poza "kołem maga" okultystycznego wyobraź sobie?! No czekam na naukową odpowiedź! :twisted:
Atak serca zwierzęcia poza kołem maga mnie nie przekonuje! :twisted:


"Koło maga" to jest ten taki krąg z soli czy tam świeczek który ma niby chronić przed demonami? Hah... Wymysł rodem z amerykańskiego horroru :P :twisted:
Coś takiego ani nie jest przydatne i potrzebne przy wyzwaniu, ani się nie sprawdzi jako ochrona więc nie bredź magu.
Podobno duch zabił ci zwierzę... A jaki to był zwierzak? Rybka akwariowa która pada po tygodniu, a może królik samobójca :D :lol:
Proszę cię, coś takiego nie ma możliwości się zdarzyć. Żaden duch, demon czy inna pokraka nie zrobiłaby tego. Zwierzak musiał odejść w naturalny sposób. Może już miał problemy ze zdrowiem, a ty tego nie zauważyłes. Na pewno przekonujący argument dostałeś od weterynarza który po sekcji wytłumaczył ci co mu się stało. No chyba że nie dałeś zwłok do sekcji bo świecie uwierzyłeś że to ten twój niby demon to zrobił... Ha Ha :twisted: :twisted:


Ten "krąg soli" to po prostu placebo które zaczerpnąłem z książek o białej magii :) Niestety nic więcej na rynku nie ma :)
Nasze "hokus pokus" zależy tylko od naszej inwencji twórczej w obecnych czasach cenzury KK :)
A na drugie pytanie odpowiedź jest: kot! i jestem tak samo rozbawiony jak Ty a jak wiemy śmiech to zdrowie a więc cieszę się, że cię ubawiłem :)
A tak serio nie zrobisz tego co zamierzałaś nigdy a ja nie jestem jasnowidzem ale wiem że tak będzie :)

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 15 wrz 2017, 11:10
autor: danut
Klątwa ma rację bytu a to z tego powodu iż rzeczywistością rządzą prawa, jest ona częścią wielkiego schematu i tworzona jest informacją. Nie trudno dostrzec ze choroby są efektem informacji złych, agresywnych i nasączonych nienawiścią. Odpowiedzialnymi za tworzenie owych też szybko możemy odszukać, są ci którzy budują i ci którzy niszczą. Taka siła oddziałuje nawet na przedmioty więc nie trudno jest zgadnąć iż może ona zostać skierowana także na jakąś osobę, która jak piszesz zostaje obłożona i niszczona takim złem. Ludzie nie mają prawa wymierzać sprawiedliwości ponadczasowej a chcieliby tak robić i to po to wymyślono coś jak karę za grzechy czy karmę, bo skoro nie pamiętamy co było przed nami i co po nas będzie to łatwo jest wmówić innym cokolwiek. Nie! Ponieważ nie ma żadnego przedtem i potem - jest wieczny i złożony schemat, w którym wszystko zachodzi w tym samym czasie a złudzenie czasu daje tylko odległość, od której on jest zależny, oddziaływanie zaś nie potrzebuje przemierzać mechanicznie tej drogi,bo zachodzi w czasie zerowym /natychmiast i od tej odległości nie jest zależne. Zarówno przeszłość jak i przyszłość współpracuje za sobą i jedno determinuje drugie.

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 15 wrz 2017, 11:53
autor: czarnyMag
Mam pytanie w temacie do "Danut":
Dlaczego nigdy nie chciałaś z skonfrontować swojej wiedzy z duchami niższymi? Czemu nie zrobiłaś tego sama? Tylko Ty i Twój opiekun :) Przecież tam nic nie ma co stanowi zagrożenie dla czegokolwiek. Ale wypadałoby to najpierw samemu sprawdzić.

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 15 wrz 2017, 12:27
autor: danut
czarnyMag pisze:Mam pytanie w temacie do "Danut":
Dlaczego nigdy nie chciałaś z skonfrontować swojej wiedzy z duchami niższymi? Czemu nie zrobiłaś tego sama? Tylko Ty i Twój opiekun :) Przecież tam nic nie ma co stanowi zagrożenie dla czegokolwiek. Ale wypadałoby to najpierw samemu sprawdzić.


Haha zło jest podstępne, ale mnie już nie wmanewruje w swoje sidła. Nie ma żadnych duchów niższych twoich/moich, którymi byś się otaczał, są to te chaotyczne , mściwe, brzydkie, nienawistne informacje. I być może chciałbyś je zrzucić ze siebie i skierować je na mnie, tylko że zrobiłbyś tak dopiero wtedy gdybym uwierzyła w ich istnienie/ inaczej gdybym pomogła ci w scaleniu się ich w byt, bo przecież wszystko co jest i to jak wygląda powstaje przez wektor wspólnot świadomości do których dociera dany sygnał. To świadomości swoimi możliwościami umysłu nadają wygląd rzeczywistości. I prosto ci odpowiadam- odrzucam od siebie takie twory niech sobie wędrują do kogo chcą tylko ze dopóki ludzie je będą do siebie przyjmować to rzeczywistość z bólu i nieszczęść się nie otrząśnie.

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 15 wrz 2017, 16:46
autor: Niewiara19
czarnyMag pisze:To bardzo ciekawe co piszesz tylko, że gdy tu wchodziłem napisałem: "czemu w trakcie seansu duch zabił mi zwierzę"? ...zabił mi zdrowe zwierzę które akurat pozostawało w stanie wolnym poza "kołem maga"...
Atak serca zwierzęcia poza kołem maga mnie nie przekonuje! :twisted:

A na drugie pytanie odpowiedź jest: kot! i jestem tak samo rozbawiony jak Ty a jak wiemy śmiech to zdrowie a więc cieszę się, że cię ubawiłem :)


Tak się składa że aktualnie mam 3 koty. Miałam ich więcej ale żadne zwierzę nie żyje wiecznie... Ale nie o tym teraz. Mogę ci powiedzieć tyle że po wielu jazdach do weterynarza i kilku stratach członków rodziny=kotów, przekonałam się że nagła śmierć (z pozoru zdrowego) tego zwierzęcia jest możliwa i koło maga nie ma nic do tego prócz zabójczej dla zwierząt soli...ale spokojnie, to też nie musi być przyczyna. Jest wiele chorób i przypadłości na które koty zapadają łatwiej niż większość zwierząt. Więcej o tym może powiedzieć ci wykwalifikowany wet który napewno wiedział by co się stało twojemu kotu. Wystarczyła sekcja. Wiele kotów ma problemy z odpornością i z pozoru zdrowe zwierzę może okazać się chodzącym trupem który umiera od środka nie dając znaku na zewnątrz i wtedy... pewnego dnia może się wydawać że bez powodu zwierzak pada, a tak na prawdę on już źle się trzymał od dłuższego czasu i u wielu kotów tak jest. Bo te zwierzęta...niektóre, może i więcej niż niektóre... tak mają. Takie "kocie geny zagłady" :) :) :-D

czarnyMag pisze:
A tak serio nie zrobisz tego co zamierzałaś nigdy a ja nie jestem jasnowidzem ale wiem że tak będzie :)


Hmm... A to ciekawe :) dziś chciałam zdać relacje z wczorajszego seansu który się odbył. Było to przy pomocy tablicy ouija. Ale skoro sądzisz że tego nie zrobię to nie chcę psuć ci opinii o mnie. Możesz nie czytać postu który się wkrótce pojawi, ale ja ci tego nie zabraniam. Tylko mówię, jak chcesz to możesz zajrzeć ale to ci zniszczy twój pogląd o mnie ;-). :twisted:

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 15 wrz 2017, 23:38
autor: czarnyMag
Niewiara19 pisze:Tak się składa że aktualnie mam 3 koty. Miałam ich więcej ale żadne zwierzę nie żyje wiecznie... Ale nie o tym teraz. Mogę ci powiedzieć tyle że po wielu jazdach do weterynarza i kilku stratach członków rodziny=kotów, przekonałam się że nagła śmierć (z pozoru zdrowego) tego zwierzęcia jest możliwa i koło maga nie ma nic do tego prócz zabójczej dla zwierząt soli...ale spokojnie, to też nie musi być przyczyna. Jest wiele chorób i przypadłości na które koty zapadają łatwiej niż większość zwierząt. Więcej o tym może powiedzieć ci wykwalifikowany wet który napewno wiedział by co się stało twojemu kotu. Wystarczyła sekcja. Wiele kotów ma problemy z odpornością i z pozoru zdrowe zwierzę może okazać się chodzącym trupem który umiera od środka nie dając znaku na zewnątrz i wtedy... pewnego dnia może się wydawać że bez powodu zwierzak pada, a tak na prawdę on już źle się trzymał od dłuższego czasu i u wielu kotów tak jest. Bo te zwierzęta...niektóre, może i więcej niż niektóre... tak mają. Takie "kocie geny zagłady" :) :) :-D


Tak się składa, że w swoim burzliwym życiu miałem kilka zbiegów okoliczności które każą mi wierzyć, że nie były to zbiegi okoliczności.
1) Poprosiłem Lucyfera by usunął z mego pola nauczycielkę tak, że będę mógł wybronić się na wyższą ocenę niż tamta zamierzała mi dać. Następnego dnia szanowna pani prof. zleciała ze schodów pod moje nogi. Założyłem, że duszek okruszek potraktował mnie poważnie.
2) Ponieważ duszek okruszek był dla mnie miły zdecydowałem się zawrzeć z nim pewien układ. W trakcie pertraktacji opuściłem z premedytacją wątek jego kolacji i wtedy on załatwił mi tego mojego kotka.
3) Kiedy odbierałem w nocy lekcję pokory od duszka okruszka mój kuzyn zaczął mnie pewnego dnia wyśmiewać. Stał ode mnie metr dalej odwrócony przodem jak to w rozmowie. Nagle syknął i krzyknął że coś go użarło w plecy. Podniósł koszulkę i odwrócił się do mnie bym mu powiedział co on tam ma? Miał takie same równoległe krwawe linie jak ja :) Oczywiście zwiał choć twierdził że w duchy nie wierzy.
4) W nocy po latach serfowałem po okultystycznej stronie i moją uwagę przykuło dwóch poniżających się gości (akurat słuchałem głośnej muzyki). Żonę w drugim pokoju obudziły śmiechy dwójki gości - przy czym jeden śmiał się tak, że ciarki jej przeszły po plecach. Zaczęła się skradać do drzwi by zobaczyć kto do mnie wpadł po północy? Okazało się, że jestem sam i nie mam pojęcia z kim tak dobrze się bawiłem przed chwilą :)
5) Kiedy spotkałem moją przyszłą żonę była narzeczoną jakiegoś lekarza. Zacząłem jej wypierać w nocy w trakcie wizualizacji tego gościa. Oczywiście wyparłem go całkowicie :) Po latach powiedziała, że nie potrafiła zasnąć choć była bardzo zmęczona bo cały czas myślała tylko o mnie i o tym że tamten to nie ten właściwy.
6) i parę innych od drugiej strony :)
Więc ten kot po prostu wtedy zmarł? :lol:

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 16 wrz 2017, 00:11
autor: danut
Wiesz co Ci powiem magu, tylko się nie obraź, ale to co napiszę wynika z tego Twojego postu - masz Lucyfera :lol: - to Ty - masz taką siłę nienawiści PRZY WYSYŁANIU ŻYCZEŃ, tak silne chorobliwe pragnienia, żeby cię poskręcało gdybyś nie otrzymał tego czego łakniesz, wyszło mi z głowy nawet jak ta cecha się nazywa :lol: i jeszcze dochodzi do tego samochwalstwo. Tylko robi to twoja świadomość doczesna, a czy zastanawiałeś się kiedyś co z Tobą będzie dalej?= wypalisz się tu w całości? Zadaj sobie pytanie co z Ciebie zostanie na szerszy zasięg skoro tak się tu eksploatujesz? I czy to widzisz, ze już nawet ze mną sobie nie radzisz? - Bo żeby twoje sztuczki podziałały, niestety dla ciebie potrzebny jest podatny na nie grunt ;)

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 16 wrz 2017, 00:26
autor: czarnyMag
danut pisze:Wiesz co Ci powiem magu, tylko się nie obraź, ale to co napiszę wynika z tego Twojego postu - masz Lucyfera :lol: - to Ty - masz taką siłę nienawiści PRZY WYSYŁANIU ŻYCZEŃ, tak silne chorobliwe pragnienia, żeby cię poskręcało gdybyś nie otrzymał tego czego łakniesz, wyszło mi z głowy nawet jak ta cecha się nazywa :lol: i jeszcze dochodzi do tego samochwalstwo. Tylko robi to twoja świadomość doczesna, a czy zastanawiałeś się kiedyś co z Tobą będzie dalej?= wypalisz się tu w całości? Zadaj sobie pytanie co z Ciebie zostanie na szerszy zasięg skoro tak się tu eksploatujesz? I czy to widzisz, ze już nawet ze mną sobie nie radzisz? - Bo żeby twoje sztuczki podziałały, niestety dla ciebie potrzebny jest podatny na nie grunt ;)


Ależ ja Cię bardzo lubię :D I nie ma znaczenia co o mnie mówią inni i jak mnie nazywają (może być jakkolwiek). A wypalenia się nie boję ani niczego - co będzie to będzie. Ale co do tego samochwały to nie uważam, że powinienem być cichy bo tak jest w dobrym tonie - lepiej udawać normalnego i się nie wychylać bo otoczenie w to nie uwierzy lub uzna że zmyślam zwłaszcza jak mówię coś i dostaję. Śmieję się z Mikulskiej i zaczynam parodiować odbieranie od Boga złotego promienia - po czym nagle poważnieje kładę ręce na ciało kobiety chorej od lat i bardzo cierpiącej z bólu a gdy cofam ręce ona ma wytrzeszcz i mówi że to miejsce przestało boleć - a ja się zaczynam uśmiechać i mówię przecież ja jestem satanistą :lol:
Albo mówię w nocy do zdjęcia matki prawniczki - przyjdź i pomóż, PRZYJDŻ! I ona przychodzi w środku nocy a ja biorę kartkę i niczym w letargu idę spisać rozprawę prawniczą którą będzie czytał sędzia :twisted:
Czemu mam milczeć i udawać??

Re: Seans dla początkującej. Może są chętni?

Post: 16 wrz 2017, 00:42
autor: danut
A nie udaj ja taką siłę znam :D Tylko jak można wykorzystywać ją w tak niecnych celach, mnie tylko raz dziwnie wkurzyła kobieta raczej jej zadarty nos i chód i postanowiłam ją wykorzystać by wywróciła się na ulicy- nie żałuje śmiesznie to wyglądało i dziś mnie śmieszy :lol: . A blokady forumowym ryzykantom tez umiem dać. ;) Zatem to co piszesz nie jest dla mnie nic dziwnego, ani nie są to żadne nadprzyrodzone moce, bo to są normalne oddziaływania, których ludzie niestety nie znają. I dowód na to jak ludzie ludziom tworzą rzeczywistość. Jednak nie wolno tym się bawić, bo każdy kij ma dwa końce i licz się z tym co może nastąpić jak ktoś uwolni się od takiej manipulacji przez ciebie na niego zarzuconej.
Ps. Znałam sto razy gorszych "lucyferów" od Ciebie w tym świecie i Dzięki Bogu rozpoznałam i ich metody, chociaż po czasie, ale to zawsze jest zdobycie wiedzy i już mi nie jest to dziwne.