Strona 1 z 1

Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 18 sie 2017, 15:59
autor: odnowa
1. Czy obrażanie innych powoduje powstanie "długu karmicznego" który musimy spłacić?
2. Podobnie do pierwszego pytania: czy pocieszając/podnosząc na duchu kogoś stwarzamy dług który osoba pocieszana musi spłacić?

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 18 sie 2017, 16:22
autor: cthulhu87
odnowa pisze:1. Czy obrażanie innych powoduje powstanie "długu karmicznego" który musimy spłacić?
2. Podobnie do pierwszego pytania: czy pocieszając/podnosząc na duchu kogoś stwarzamy dług który osoba pocieszana musi spłacić?


Jeśli posiadanie długu jest negatywne, a spłacanie długu pozytywne:

1. Myślę, że tak, gdyż zło powoduje złe skutki
2. Myślę, że nie, gdyż dobro powoduje dobre skutki.

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 18 sie 2017, 17:04
autor: odnowa
Czy modlitwa za osoby które skrzywdziłem swoimi słowami wystarczy by pozbyć się "długu"? Dodam że też miały nieco za uszami i są to osoby które wyrządziły mi w pewnym stopniu krzywdę.

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 18 sie 2017, 17:13
autor: cthulhu87
odnowa pisze:Czy modlitwa za osoby które skrzywdziłem swoimi słowami wystarczy by pozbyć się "długu"? Dodam że też miały nieco za uszami i są to osoby które wyrządziły mi w pewnym stopniu krzywdę.


Życzenie komuś dobrze, modlitwa w czyjejś intencji, pragnienie dobra dla kogoś - to na pewno coś pozytywnego.
Myślę, że jeśli masz opory, by bezpośrednio się zaangażować wobec osób, które w jakiejś mierze cię skrzywdziły, wynika to być może ze zdrowego dystansu i ostrożności, by znów nie być skrzywdzonym. To nie jest nic złego. Idzie przecież o to, żeby samemu się wewnętrznie zmienić i być życzliwym dla świata - a realizować to praktycznie można wobec każdego człowieka. Nie martw się na zapas.

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 18 sie 2017, 17:15
autor: odnowa
dzięki :)

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 19 sie 2017, 00:44
autor: czarnyMag
A lepiej kogoś pocieszyć i napleść mu bzdur w które sami nie wierzymy a które poprawią mu samopoczucie czy dać sobie spokój i nie kłamać?

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 19 sie 2017, 06:01
autor: Edi
czarnyMag pisze:A lepiej kogoś pocieszyć i napleść mu bzdur w które sami nie wierzymy a które poprawią mu samopoczucie czy dać sobie spokój i nie kłamać?

Każda chęć pomocy jest dobra. A najlepsza jest zawsze ta Szczera.

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 19 sie 2017, 06:41
autor: cthulhu87
Edi pisze:czarnyMag pisze:
A lepiej kogoś pocieszyć i napleść mu bzdur w które sami nie wierzymy a które poprawią mu samopoczucie czy dać sobie spokój i nie kłamać?

Każda chęć pomocy jest dobra. A najlepsza jest zawsze ta Szczera.


Generalnie jestem za tym, by nie mówić nikomu nieprawdy, aczkolwiek przypadki pocieszania, gdy np. ktoś jest ciężko chory i źle psychicznie znosi ten stan, byłyby trudny do rozstrzygnięcia. Z jednej strony warto powiedzieć choremu wszystko, by się przygotował na różne ewentualności, poukładał swoje sprawy; z drugiej strony wiadomo, że wiara w wyzdrowienie i siła woli mają niebagatelny wpływ na proces leczenia.

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 22 sie 2017, 14:43
autor: fruwla
odnowa pisze: czy pocieszając/podnosząc na duchu kogoś stwarzamy dług który osoba pocieszana musi spłacić?

Pocieszajac / podnoszac na duchu kogos, darujemu mu dobra energie,a takowa nie zginie, tylko troche w przestrzeni powedruje by potem do nadawcy wrocic.
Przewaznie jest tak, ze nie dostajemy jej od osoby obdarowanej ,(chociaz i ona bedzie musiala ten "dlug "splacic) tylko od kogos zupelnie innego.

Re: Obrażanie/pocieszanie innych

Post: 23 sie 2017, 09:04
autor: Nikita
Co wysylamy w swiat do nas wraca...jesli wysylamy zlo wraca zlo a jesli wysylamy dobro to wraca dobro...najczesciej wysylamy i dobro i zlo i dlatego nasze zycie ejst takie zroznicowane...jest w nim wszytsko i dobro i zlo...ale dopoki nasza dusza nie dojrzeje i nie nabierze rownowagi to nasze zycie bedzie takie a nie inne. Dusza wraz z wcieleniami madrzeje i dojrzewa...by w koncu uzyskac oswiecenie i wyzwolenie z tego swiata .