Strona 1 z 5

Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 15 maja 2017, 13:00
autor: czarnyMag
Wiem temat jest nie na miejscu! Na forum Spirytystów Kardecańskich ten temat jest obrazą! Wszystko już zostało dopowiedziane!

Ale nie zostało! Wiem jeśli się z tym nie zgadzam nie powinienem tu być / tu pisać! Ale łamiąc te wzorce próbuję odkryć prawdę - na jakiej podstawie Drogi Spirytysto wierzysz w to co wierzysz (opisz uczucia które Ci towarzyszą w trakcie pisania swoich prawd gdy podajesz to w co wierzysz! Napisz co powiedziały duchy Kardekowi na temat głodowej śmierci ducha wcielonego na terenie Afryki! :twisted: Napisz co mówią te duchy o śmierci człowieka w hospicjum! Napisz o tym w końcu co ja napisałem na Twoim forum, że nie duchy, nie Kardek, nie inny spirytysta i nie medium decyduje o życiu) :twisted:
Że tenże Kardek był jednym z wielu obok żyjących i jednym który się zdecydował napisać o czymś co nie rozumie na podstawie przekazów z tej innej strony (że on sam w sobie te przekazy nazwał w oparciu o swój subiektywny umysł, że są one od duchów wyższych - ale nie ma na to żadnego dowodu! - księża i ateiści mówią: to nie zostało jeszcze udowodnione że Kardek i jego naśladowcy rozmawiali z duchami czystymi - być może rozmawiali z Lucyferem! Podaj drogi Wyznawco fakty i dowody, że Kardek i jego naśladowcy rozmawiali z duchami wyższymi a nie jak my wcieleni (wierzący w reinkarnacje a nie w jedno życie i zbawienie lub piekło:) z duchami takimi jak my :) F A K T Y i D O W O D Y !!! :twisted:

Jezus i Bóg nie ingerują bo jaśnie pan oświecony pragnie coś sprawdzić! Oni wchodzą na plan gdy indywidualnie Duch poprosi! Więc na jakiej podstawie duch ignorant zaspokoił swój egoizm obcując z Duchem wyższym który niczym pies przybiegł?! :lol:

ps. ja się właśnie wypisuję i nabrałem odwagi by napisać za grupę która przez palce patrzy na Pana Jaśnie Oświeconego który w piekle odkrył prawdę i bez dowodów na cokolwiek został uznany przez "głodnych" za "pokarm"
PROSZĘ O DOWÓD KONTAKTU Z WYŻSZYM DUCHEM PRZEZ KARDECA! I TAKI SAM DOWÓD W PRZYPADEKU CHICO X !!!
W przeciwnym razie jesteśmy dziećmi we mgle które w dobrej wierze idą za Lucyferem który udaje mamcię!!!

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 15 maja 2017, 14:39
autor: odnowa
Nikt ci nie karze wierzyć w to co jest zapisane w dziełach Kardeca. Jeżeli z własnych doświadczeń wiesz że jest inaczej, to ufaj swoim doświadczeniom, nie Kardecowi. To samo dotyczy całej duchowej wiedzy różnych tradycji. Poza tym nie denerwuj się tak, złość piękności szkodzi :D

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 15 maja 2017, 14:52
autor: czarnyMag
odnowa pisze:Nikt ci nie karze wierzyć w to co jest zapisane w dziełach Kardeca. Jeżeli z własnych doświadczeń wiesz że jest inaczej, to ufaj swoim doświadczeniom, nie Kardecowi. To samo dotyczy całej duchowej wiedzy różnych tradycji. Poza tym nie denerwuj się tak, złość piękności szkodzi :D


Jeszcze żaden Spirytysta nie napisał mi nic konkretnego na podstawie Kardeca - dlaczego na tzw. czarnej mszy przywoływany przeze mnie duch zabił mi zwierzę?! Przecież demonów nie ma :) Napisano, że to być może zawał zwierzęcia - ZAWAŁ! Bo gdy ominąłem złożenie ofiary duch wywołany zabił to co było przypisane w staro słowiańskim rytuale mu. Ciekawe prawda :)
I tak to w co wierzymy ma się do faktów. A ciekawe jak by to wyglądało gdybym nie miał zwierzęcia? (czarni twierdzili, że poszedłby do koła po mnie). A co na to Kardek?

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 15 maja 2017, 21:14
autor: jario
W gruncie rzeczy czy to istotne czy to Kardec czy ktos inny ,czy to duchy wyzsze czy nizsze najwazniejszy jest caloksztalt i skutek .Mnie filozofia spirytyzmu pokierowala na tory zycia gdzie odnalazlem dobro ,sens zycia nawet w tych najciezszych okresach naszego istnienia ,wskazuje mi droge do codziennej egzystencji i pozwala mi nawet w tych najmnieszych wydarzeniach codziennosci znalezc sens istnienia na tym siwecie(co wcale nie jest latwe)jak rowniez pobodzila mnie do poglebiania wiedzy na temat duchowosci w ogolnym tego slowa znaczeniu.Czy to wazne czy spirytysta czy buddysta czy katolik?tak na prawde w sensie wiecznosci i przebywania tu na chwile nie wazne ,wazne jaki jest tego skutek czyli jak to spirytysci mowia po owocach go poznacie ,go czyli droge ,sens zycia,powolanie,religie czy kto co woli zeby byc dobrym czlowiekiem i rozwijac sie w byciu lepszym,dobrym czlowiekiem i dobra dusza.
Co przyniesie ci rozwazanie z jakimi duchami kontaktowal sie Kardec ,tego prawdopodobnie w sposob jednoznaczny nie odkryjesz ale mozesz zaobserwowac jaki to co dzieki nim przekazal ma skutek .Ja osobiscie nie znam spirytysty ktory by poprzez jego wiedze ktora przekazal szerzyl zlo.

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 16 maja 2017, 07:18
autor: cthulhu87
jario pisze:Co przyniesie ci rozwazanie z jakimi duchami kontaktowal sie Kardec ,tego prawdopodobnie w sposob jednoznaczny nie odkryjesz ale mozesz zaobserwowac jaki to co dzieki nim przekazal ma skutek .Ja osobiscie nie znam spirytysty ktory by poprzez jego wiedze ktora przekazal szerzyl zlo.


Po owocach ich poznacie ;)

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 16 maja 2017, 17:10
autor: OneNight
Człowieku, weź się wreszcie odczep od tego spirytyzmu! Uwziąłeś się na niego czy jak? Już założyłeś taki sam temat tylko pod inną nazwą i poruszasz tą kwestie niemal we wszystkich swoich postach.

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 17 maja 2017, 08:37
autor: czarnyMag
jario pisze:Mnie filozofia spirytyzmu pokierowala na tory zycia gdzie odnalazlem dobro ,sens zycia nawet w tych najciezszych okresach naszego istnienia ,wskazuje mi droge do codziennej egzystencji i pozwala mi nawet w tych najmnieszych wydarzeniach codziennosci znalezc sens istnienia na tym siwecie(co wcale nie jest latwe)jak rowniez pobodzila mnie do poglebiania wiedzy na temat duchowosci w ogolnym tego slowa znaczeniu.


Rozumie to tak (i o to mi chodziło - a Ty wiesz, czy tak było?) - umierałeś i wszyscy specjaliści (ci z kraju w którym żyjesz i ci z poza tego kraju powiedzieli diagnozę która była wyrokiem dla Ciebie (jak było u mnie)! A Ty wtedy oparłeś się jak "tonący chwytający się brzytwy" na SPIRYTYŻMIE - tak? I przeżyłeś! Tak?
Bo ja wtedy oparłem się na Jezusie (na bazie katolickiej) i przeżyłem! A Ty na spirytyzmie! Tak?
No napisz to wprost i miejmy to już za sobą!!! Bo mi właśnie o takie coś chodzi - umierający opiera się tylko i wyłącznie na SPIRYTYŹNIE i teraz w oparciu o tenże SPIRYTYZM KARDEKA świadczy!!!
Więc? Jest taki który zaświadczy za Kardekiem CUD?! :twisted:

Chodzi o to, że spirytystów kardekańskich jest dużo a ta teoria jest logiczna - tylko na co opierasz się gdy nie masz już żadnej nadziei - bo jeśli na Jezusie który dla jednych jest kimś tam a dla drugich kimś tam - to wcale to jeszcze nie wyczerpuje odpowiedzi! Bo umierający się jednoznacznie opowiada!
Ja się opowiedziałem za katolicyzmem choć zrezygnowałem ze spowiedzi i komunii oraz z namaszczenia a jest taki który sam za siebie zaświadczy że w podobnej beznadziei wybrał SPIRYTYZM?! :twisted:

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 17 maja 2017, 09:13
autor: czarnyMag
cthulhu87 pisze:
jario pisze:Co przyniesie ci rozwazanie z jakimi duchami kontaktowal sie Kardec ,tego prawdopodobnie w sposob jednoznaczny nie odkryjesz ale mozesz zaobserwowac jaki to co dzieki nim przekazal ma skutek .Ja osobiscie nie znam spirytysty ktory by poprzez jego wiedze ktora przekazal szerzyl zlo.


Po owocach ich poznacie ;)


Rozumie, że dofinansowujesz Afrykę (DZIECI w Sudanie Południowym, Somalii i Nigerii umierające z głodu i wycieńczenia - dzieci które jako substytut wody pitnej wcinają błoto)? Zgadza się? :twisted: Zakładam, że jednak nie - że jednak to nie tak wygląda - mylę się?
A więc jak to wygląda - to "po owocach ich poznacie"?

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 17 maja 2017, 09:17
autor: czarnyMag
OneNight pisze:Człowieku, weź się wreszcie odczep od tego spirytyzmu! Uwziąłeś się na niego czy jak? Już założyłeś taki sam temat tylko pod inną nazwą i poruszasz tą kwestie niemal we wszystkich swoich postach.


Może chcę cię uczulić na ludzi którzy nie tylko w Europie żyją i nie tylko mają problem unieruchomienia na lampie w trakcie dziwacznych eksperymentów OOBE! :lol: A co Ty spirytysto robisz dla tych "maluczkich" w Afryce? :twisted:
NIC prawda? :twisted:

Re: Tzw. SPIRYTYZM KARDECA

Post: 17 maja 2017, 10:21
autor: Pawełek
I co z tego że nic? Może pomaga ludziom w inny sposób? Może jest wolontariuszem? A Ty CzarnyMagu? Co robisz dobrego dla innych?