odnowa pisze:W tym co napisałeś zaprzeczasz prawu przyczyny i skutku. Nie wierzę by przestępca po śmierci mógł być radosny. Dobry człowiek tak, ale przestępca - nie. Po prostu nie mogę ci uwierzyć w to co piszesz. Co do szpitali czy specjalnych miejsc może masz rację.
Tylko po co mielibyśmy się reinkarnować skoro jesteśmy tacy doskonali i po śmierci możemy przebywać w takiej wspaniałej rzeczywistości? Coś nie tak, czarnyMagu.
Chcesz powiedzieć że prawo przyczyny i skutku dotyczy rozwiniętej cywilizacji np. Jowiszan (zakładając że Jowiszanie istnieją) gdzie nie ma wojen ani przemocy? Dotyczy wszystkich bez wyjątku bo tak powiedział jakiś duch do człowieka - człowieka którego cywilizacja Insektoidów zalicza w poczet karalucha (zakładając że Insektoidy istnieją

Zakładasz, że duch mordercy z Ziemi po opuszczeniu ciała się rozpłacze? On nie będzie wiedział że istniał! Oczywiście po 30 karnacjach po morderstwie będzie odczuwał smutek i będzie chciał zadośćuczynić skrzywdzonym ale po opuszczeniu ciała zanotuje tylko spokój i podda się duchowi opiekunowi (zawierzy mu w 100 procentach) a tamten wykaże się matczyną cierpliwością i go zabierze ze sobą.
Pewnie zakładasz że ziemskie prawo z dekalogu nie zabijaj ma w sobie uniwersalizm dla ducha który przemierza planety od nieskończoności, albo kochaj bliźniego swego jak... - nie! Prawem nadrzędnym jest równość w stworzeniu wszystkich duchów względem siebie i równość przy mecie! "Nie mam ci co zazdrościć bo przechodziłeś albo przejdziesz wszystko to co ja teraz przechodzę, sprawdzasz się wszędzie tam gdzie i ja się sprawdzam a to że mnie wyprzedzasz to nie znaczy że na mecie nie staniemy się równymi, obaj zabijaliśmy, obaj popełnialiśmy te same błędy itd. Bóg stworzył mnie takiego samego jak ciebie jak jego jak ją i tak samo jak ciebie, jego, ją zabierze gdy przyjdzie czas, tak samo wywyższy, tak samo, bez wyjątku w to samo miejsce - nie ma już teraz gorszych czy niższych - jesteśmy równi względem siebie!"
Prawo przyczyny i skutku jest dla Ziemi która aż dyszy z nienawiści i wszystkich chce osądzać wedle własnej niedoskonałości - nie wyobraża sobie innego końca niż odrabianie w pocie czoła przewinień czyniąc się równym wobec Boga tego co stworzył wszystko - bo to są dyrektywy Ziemi tylko, a ja np. podlegam tylko i wyłącznie memu Stwórcy ! Więc wymysły Ziemi nie są mym prawem ale oczywiście każdy może dobrowolnie założyć sobie chomąto i się poodradzać (ma do tego prawo!) patrz prawo równości względem stworzenia
