Tzw. "Krwawa" zemsta wcielonego ducha
Wasza filozofia miłości jest tylko filozofią! Życie niestety odbiega od waszej filozofii życia (a może odbiegać gdyż Wy się opieracie tylko o Wasz umysł i swoje subiektywne prawdy - niestety ale tak to wygląda z punktu postrzegania ducha wcielonego) Duch wcielony który ma samoświadomość bycia wcielonym nie widzi na tej planecie nic poza (biologicznymi oczami jego avatara) - widzi zło dla zła i czasami widzi możliwości stawieniu temu "złu wcielonemu" opór!
Bo nie chodzi o miłosierdzie (jako poddawaniu się tylko złu - czasami wcielony może zatrzymać zło modlitwą lub je zabić czyniąc zło) - Czasami wcielony pójdzie na materializm choć wie że zło to zło! (bo wie, że ma czas - czasami ma świadomość, że planeta na której jest, jest podła i wymaga w konfrontacji bezpośredniego przymusu - wymaga "wytoczenia krwi" z wcielonego by otworzył oczy duszy! - czasami Ja czarnyMag wchodzę w korelację z duchem wcielonym który w swym sercu ma kamień - i płynie "krew"! Podziękują mi umarli po śmierci
Zawsze zanim zaczniesz załatwiać prywatę odbierzesz sygnał że to co czynisz jest prywatą (najpierw jest modlitwa!). A potem jest już potem! potem płynie krew, jest cierpienie i śmierć i słyszysz czemu od wcielonych - potem płynie krew bo jest wet za wet (a im silniejszy duch tym większe cierpienie!).
ps. za rysę na mym samochodzie popłynie krew - gdyż zatrzymam swój rozwój w imię zemsty!
Radzę skonfrontować o siebie / o literaturę która do Was przemawia to - to, że karma to wybór! to, że karma to przystanek na drodze rozwoju duchowego (a duchy przynajmniej niektóre mają tego świadomość gdy "przystają"). Taki "przystanek" (okupiony stagnacją jest wielokrotnie uzasadniony zemstą która choć zła to "ludzka" i ma swą nie tyle zasadność co naukę również - a ta "nauka mówi" nie tykaj cudzej własności bo zakwiczysz i zakleszczysz swój rozwój z mścicielem). Do katolików - zemsta moja będzie twoją nauką! Do spirytystów - zemsta moja będzie twoją nauką! Do innych wyznań - również Twym cierpieniem!
Bo nie chodzi o miłosierdzie (jako poddawaniu się tylko złu - czasami wcielony może zatrzymać zło modlitwą lub je zabić czyniąc zło) - Czasami wcielony pójdzie na materializm choć wie że zło to zło! (bo wie, że ma czas - czasami ma świadomość, że planeta na której jest, jest podła i wymaga w konfrontacji bezpośredniego przymusu - wymaga "wytoczenia krwi" z wcielonego by otworzył oczy duszy! - czasami Ja czarnyMag wchodzę w korelację z duchem wcielonym który w swym sercu ma kamień - i płynie "krew"! Podziękują mi umarli po śmierci
ps. za rysę na mym samochodzie popłynie krew - gdyż zatrzymam swój rozwój w imię zemsty!
Radzę skonfrontować o siebie / o literaturę która do Was przemawia to - to, że karma to wybór! to, że karma to przystanek na drodze rozwoju duchowego (a duchy przynajmniej niektóre mają tego świadomość gdy "przystają"). Taki "przystanek" (okupiony stagnacją jest wielokrotnie uzasadniony zemstą która choć zła to "ludzka" i ma swą nie tyle zasadność co naukę również - a ta "nauka mówi" nie tykaj cudzej własności bo zakwiczysz i zakleszczysz swój rozwój z mścicielem). Do katolików - zemsta moja będzie twoją nauką! Do spirytystów - zemsta moja będzie twoją nauką! Do innych wyznań - również Twym cierpieniem!