Nie zrozumiesz mnie jeśli zmieniasz kierunek - zamiast starać się w ogóle zrozumieć moje pytanie, postanowiłaś dzielić się swoimi poglądami, które zupełnie nie mają z tym związku. Nie możesz zmieniać tak o kierunku jeśli chcesz zrozumieć o co mi chodzi. Bo albo staramy się odpowiedzieć na moje pytanie, albo piszemy każdy o swoich poglądach. Musimy wybrać jedno. Już nam dobrze szło i skręciłaś ; ) Ale to nic, jeśli chcesz to zrozumieć i odpowiedzieć na moje pytanie, które nadal pozostaje otwarte spróbuj nie skręcać.
Ps. A mechanizm naszego umysłu, czyli mózg jest jak najbardziej śmiertelny, jest zniszczalny.
Umysł, czyli dusza. - tak jak powyżej muszę przypomnieć, że nawet jeśli Twoje definicja umysłu jest inna, olej to ; ) i idźmy do przodu w zrozumieniu pytania, które zdążyłem zauważyć jest niezbyt proste.
"Nieśmiertelność w umyśle" można rozumieć jako wymarzenie/wymyślenie sobie nieśmiertelności
Spójrz Danuto ; ) jak szybciutko przeanalizowałaś zdanie a tak nie damy rady, wiadome jest przecież, że w umyśle możemy wyobrazić sobie nawet to, że jesteśmy królami świata, bo to zasługa zdolności umysłu jakby nie patrzeć ; ) - i widzisz gdy spróbujemy teraz zorientować się, że zdanie to nie może być tak trywialne dojdziemy na przykład do czegoś takiego:
1Prawda1: Nieśmiertelność w umyśle (...)
Jacek123: Aha czyli może chodzi Ci o to, że umysł (teraz już wiem, że umysł według Ciebie to dusza) potrafi ująć/widzieć tą nieśmiertelność w rozumieniu ''oko ducha, czyli ja sam w sobie'', moja dusza sama w sobie.