Strona 1 z 1

Spirytyzm a piękno

Post: 11 paź 2016, 14:54
autor: 1Prawda1
Czy zgłębianie piękna do przodu jest według spirytyzmu równoznaczne z rozwojem duchowym?

Interesują mnie również rozwinięte wypowiedzi.

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 11 paź 2016, 15:13
autor: neuron
1Prawda1 pisze:zgłębianie piękna do przodu


ale co to znaczy do przodu ??

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 11 paź 2016, 15:32
autor: 1Prawda1
Tak jak rozwój - do przodu.

Tak jak matematykę - do przodu.

Tak jak pływanie - do przodu.

:)

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 11 paź 2016, 18:02
autor: Mirek
Tak jak mówi ojciec dyrektor - i do przodu ;)

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 11 paź 2016, 18:17
autor: Pawełek
Prawdo, wszystko co czyni nas lepszymi ludźmi jest jednocześnie rozwojem naszego ducha :)

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 11 paź 2016, 18:34
autor: 1Prawda1
Tak właśnie myślałem, ze spirytyzm mało wie o pięknie, ale jeślim zbyt szybko go ocenił, proszę mi coś napisać o:

Spirytyzm a Piękno

Cisza w temacie będzie jednoznaczna :P

Ps. Nie ojcowie dyrektorzy tylko: spirytyzm a piękno, na pw moge powtórzyć jak niewyraźnie pisze. Pozdrawiam was moi kochani.

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 12 paź 2016, 08:15
autor: cthulhu87
Ja już się kiedyś wypowiadałem na ten temat. Według mnie każda estetyka nosi piętno subiektywizmu i trzeba to szanować, bowiem w przeciwnym przypadku wpadniemy w dogmatyzm. A dogmatyzm = schematyzm, z kolei schematyzm zabija twórczość, wprowadzając w jej miejsce bierne odtwarzanie. Jeśli spojrzeć na dzieje stylów i kierunków w sztuce, można by dojść do wniosku, że człowiek potrafił dostrzegać piękno w przeróżnych rzeczach, nierzadko sprzecznych. Mówię tu oczywiście nie tylko o odbieraniu piękna, ale też o jego tworzeniu.

Z punktu widzenia postępu moralnego należy cieszyć się tym, co pomaga szerzyć dobre uczucia między ludźmi, pozytywne i twórcze aspekty świata, i jest pożyteczne. Spirytysta to, co jest dobre może też traktować jako piękne, co zresztą niejednokrotnie odczuwa namacalnie, gdy rzeczy i działania dobre wywołują w nim pozytywne wzruszenia. Byłby to punkt, gdzie etyka się łączy z estetyką, ale broń Boże, żeby zamykać estetykę w nienaruszalnych kategoriach i wzorcach umysłowych. Zabilibyśmy ją tym samym ;)

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 14 paź 2016, 12:26
autor: 1Prawda1
Dzięki za odpowiedzi.

ale broń Boże, żeby zamykać estetykę w nienaruszalnych kategoriach i wzorcach umysłowych.


Oj cthulhu87 po prostu źle rozumiesz tę filozofię ;). To nie jest tak. Źle to interpretujesz, Platona bardzo ciężko zrozumieć, wręcz się prawie nie da, bo słowo pisane tego nie odzwierciedli. Coś o tym wiesz, bo niedawno nadmieniałeś mi o bezradności tekstu, gdy coś mi chciałeś wytłumaczyć :).

cthulhu87, wzorzec czyli Idee to nie jest prawo jak to opisujesz poniżej, to nie są wzorce rozumiane tak jak na pierwszy rzut oka to człowiek by interpretował. Problem polega na niemożliwości wytłumaczenia tego słowami. Idea jak wiesz jest niezmienna, co w ogólnie nie oznacza, że jest to jakaś stagnacja, spójrz na cytat bezradnego, bo tylko z zestawem słów wspaniałego greka:

''Otwiera się przed nim to, do czego szły wszystkie jego trudy poprzednie; on ogląda piękno wieczne, które nie powstaje i nie ginie, i nie rozwija się ani nie więdnie, ani nie jest z jednej strony piękne, a z drugiej szpetne, ani raz tylko takie, a drugi raz odmienne, ani także w porównaniu z czymkolwiek, a z czym innym inne, ani też dla jednego piękne, a dla drugiego szpetne''

Widzisz on nie opisuje Tobie piękna jako ''wzorca-ojca'' tylko jako to, że piękno jest pięknem tylko wtedy, gdy istnieje samo w sobie.

Pozdrawiam ciepło.

Re: Spirytyzm a piękno

Post: 14 paź 2016, 18:11
autor: cthulhu87
1Prawda1 pisze:Dzięki za odpowiedzi.

ale broń Boże, żeby zamykać estetykę w nienaruszalnych kategoriach i wzorcach umysłowych.


Oj cthulhu87 po prostu źle rozumiesz tę filozofię ;). To nie jest tak. Źle to interpretujesz, Platona bardzo ciężko zrozumieć, wręcz się prawie nie da, bo słowo pisane tego nie odzwierciedli. Coś o tym wiesz, bo niedawno nadmieniałeś mi o bezradności tekstu, gdy coś mi chciałeś wytłumaczyć :).

cthulhu87, wzorzec czyli Idee to nie jest prawo jak to opisujesz poniżej, to nie są wzorce rozumiane tak jak na pierwszy rzut oka to człowiek by interpretował. Problem polega na niemożliwości wytłumaczenia tego słowami. Idea jak wiesz jest niezmienna, co w ogólnie nie oznacza, że jest to jakaś stagnacja, spójrz na cytat bezradnego, bo tylko z zestawem słów wspaniałego greka:

''Otwiera się przed nim to, do czego szły wszystkie jego trudy poprzednie; on ogląda piękno wieczne, które nie powstaje i nie ginie, i nie rozwija się ani nie więdnie, ani nie jest z jednej strony piękne, a z drugiej szpetne, ani raz tylko takie, a drugi raz odmienne, ani także w porównaniu z czymkolwiek, a z czym innym inne, ani też dla jednego piękne, a dla drugiego szpetne''

Widzisz on nie opisuje Tobie piękna jako ''wzorca-ojca'' tylko jako to, że piękno jest pięknem tylko wtedy, gdy istnieje samo w sobie.

Pozdrawiam ciepło.


Przyznaję, że nie rozumiem tego wywodu i nie wiem jak intelektualnie to uchwycić.