no cóż , biorąc pod uwage mnogość oraz ilość występujących we wszechświecie form życia , i jeśli wszechświat jest mentalny , duchowy .... to nie mamy żadnej gwarancji że to co nazywamy "duszą" jest nią w istocie ......... kim jest ta istota która tak mocno trzyma się tego życia tu i teraz, w naszej/mojej rzeczywistośći ???
może to pytanie jest banalne i naiwne , bo wiele osób uważa że to w co wierza to jedyna i oczywista prawda ..... a ja mam wiecej wątpliwości teraz kiedy na wlasne oczy przekonałęm się o istnieniu czegoś ......poza..........
przez chwile naiwnie myslalem ze oto zaraz znajde odpowiedz na jedno z fundamentalnych pytań stawianych przez ludzkość ... każdy chyba dałby się w takiej sytuacji ponieść chwili myśląc ze to JA , TY ...... że to jest jakiś kosmiczny wyjątek ......ale odpowiedz nie przychodzi a pytań pojawia się coraz więcej.........
czym w takim razie jest czy może być życie wieczne , ten stan bez stanu , coś co nie ma początku i końca ..... co nam da świadomość samego istnienia ? , wiecznej pustki wypełnionej wszystkim ........ uczącego sie boga , zabawa w "nie wiem" ......... "będzie co ma być" ...........
Czasowo pojęta nieśmiertelność duszy ludzkiej czyli jej wieczne życie po śmierci .......nie tylko nie jest niczym zagwarantowana, lecz przede wszystkim i nad wszystko nie daje wcale tego, co zawsze chciano przez nią osiągnąć.
Czy rozwiąże to jakąś zagadkę, że będę żył wiecznie? Czy takie wieczne życie nie będzie równie zagadkowe jak obecne? Rozwiązanie zagadki życia w czasie i przestrzeni leży poza czasem i przestrzenią.
jeśli sami nie narodzimy się bogami to ......nie dowiemy się nigdy ani kim jesteśmy ani czym jest wieczność .......
jak pionki na szachownicy , kim jestem ? nikim ....skąd jestem ? z nikąd .......
nic rozpuszczone w nicości ........
staram się , próbuje poczuć się częścią czegoś wiekszego , czymś istotnym , ale to na nic , nigdy mi się to nie uda , nigdy mi sie to nie udało .
jesteś sam , i ja jestem sam , bez końca .....
jak to było ???
Mieszkańcy gniazd
Wpatrzeni w lot
matek swych już
Rwą się do chmur
trzepocząc mchem
puchowych ciał
I wiatr...
Tajemny życia krąg.
I wiatr rzucił młode pisklę
w ostrza skał.
Instynkt matki
Wściekły głód
Zew krwi
kimś tu ...... a czym tam ???
i tak sobie mysle ze .....zyjac teraz i tu , w niepamięci realizować swój byt , lepiej nie pytać i nie oglądać innych słońc ......
siedze , czytam ......kończy się dzień ....... w rece wpadł mi Miciński i jego gniew , i oczywiscie zaraz za nim pojawił się Kostrzewski ...... czy wiedział ? czy wie?
czuje? a moze to intuicja , on dziecko innego boga ..... uśmiał by sie do łez ...... bo skad by wiedział o tym ze ........
Znam Cię
Duchu mój ze słodką mordką.
Zawsze bawisz się.
Bawiąc mnie pod kołdrą.
Znam Cię, duchu mój
Z łóżka nocnej bajki.
Kiedy oczy śpią.
Szepczę Ci - sezamie otwórz się.
...Droga wiedzie przez gąszcz.
Życiem ciepłą dolinę.
Skarby są na dnie.
Pobrzękują kochliwie.
- Wezmę, jeśli dasz.
Wezmę miodu dzban.
Otwórz go!
Otwórz serce!
Duchem być.
Marzeniem żyć.
Tak mi chce samotność.
Chmurą być.
Wspomnieniem żyć
Zanim świat wykończą.
Duchu!
Me szczęście, nieszczęście, dla Ciebie.
Więc Ty mnie baw.
Baw mnie do łez.