ufff dzieki za zainteresowanie .....
no to po kolei postaram sie odpowiedziec ........
czarnyMag pisze:A co się dzieje? Co ona Ci robi? Pokazuje Ci się w nocy w lustrze? Rzuca czymś w Ciebie? Słyszysz kroki? Jak to wygląda?
Czemu uważasz że jest źle?
nie pokazuje mi się , nigdy jej nie widzialem a slyszalem wyraznie tylko jeden jedyny raz , zreszta bardzo mily kobiecy głos ktory odezwal sie tuż obok mnie , nie ....nie w mojej głowie , normalnie byla obok mnie i sie odezwala , raz jeden jedyny .........niczym nie rzuca ..... nie chodzi w typowy dla nas sposob wiec nie slychac zadnych krokow ....a czemu mysle ze jest zle ? no porostu to nie jest normalne chyba zebym mieszkal z duchem raczej , ona nic zlego w moim mniemaniu nie robi ale tego do konca nie wiem , na pewno nie straszy w zaden sposob o jakim mozemy pomyslec , nie mam zadnych koszmarow sennych itp , poprostu jest , np ...potrafi sie przytulic , tak, normalnie tak jakby ktos z was przytulil sie do zywego czlowieka, trzyma mnie za dłoń , głaszcze po włosach , potrafi sie śmiać .....i lubi się śmiać ......... no i na poczatku bylem zafscynowany zjawiskiem , chyba kazdy by byl ale im dalej w las tym ciemniej , ja chce jej pomoc zeby odeszla i znalazla spokoj bo mysle ze to jest "dusza" a tu zasadzka ......a tu sie nie da , rozumiem ze ja sam moge miec problem bo ani nie umiem ani nie mam specjalnej wiedzy o tym , no ale zpalacilem ludziom pieniadze i tez nic , nie mam pretensji bo jak napisalem roznie bywa ale to przestaje byc zabawne .......tak to wyglada , i serio ciesze sie ze nie mowi do mnie normalnie i nie slysze zadnego glosu bo gdyby tak bylo dopiero wtedy mialbym powazne zmartwienie ........ale lubi dac znac o sobie i potrafi skutecznie zawrocic d..... i nie da pospac w nocy czy w dzien , jak jej akurat pasuje ....
Estia72 pisze:A jestes pewny ze to jest duch kobiety...a nie jakiegos przebieranca demonicznego, skoro tyle osob poleglo?
w ogole nie mam zadnej pewnosci , i nie sam nie jestem w stanie udowodnic nic z tego o czym tu pisze ,poza tym co w ogole o samym zjawisku wiem o moge powiedziec ......
Estia72 pisze:Skad sie ta "kobieta " u Ciebie wziela? Kto ja sciagnol?
Czy te osoby ktore pomagaly Ci sie jej pozbyc nawiazaly z nia kontakt, zapytaly sie czego chce?
Dlaczego tu jest?
nie mam zielonego pojęcia ...... zupełnie , nic a nic ...... od kiedy wprowadzilem sie do domu w ktorym mieszkam juz ponad 5 lat to od samego poczatku mialem niejasne wrazenie czyjejs obecnosci , ale ja nie ulegam tak łatwo własnej wyobrazni i tworzonej w ten sposob paranoi , a jednak nie dalo sie nigdy calkiem tego zignorowac,raz slabiej raz silniej, roznie ale wrazenie bylo stałe .........czy ktos mial kontakt ? no i to jest dla mnie kolejna zagadka bo wiekszosc tych osob twierdzi ze tak , ja sam od poczatku mialem wrazenie ze to kobieta , bo jest bardzo kobieca w swoim podejsciu , mam takie wrazenie jakby w jakis sposob opiekowala sie mna, no wiem ze to glupie i od czapy ale jest bardzo subtelna , taka ........ no nie wiem jak to okreslic, tu nic nie jest takie jakie znam ... no wiec inni rozmawiali z nia i nawet ją widzieli , tak twierdza ......... aha najwieksze jajo z kosmosu z tym zwiazane jest takie ze ona ktoregos dnia dotykajac palcem moich plecow wyraznie litera po literze napisala mi swoje imie Zosia ......wlasciwie to nie wiem czy tak ma na imie ale ja tak ja nazywam wiec moze dlatego tak sie podpisala ,poprosilem zeby postarala sie napisac litery po kolei i dokladnie rozpoznalem kolejno kazda litere, poza tym nie probowalem nawet w zaden sposob sie z nia skomunikowac , mimo ze probowalem evp i nic ......ale zadnych akcji typu tablicki jakies czy cos , to nie , nic takiego nie robilem i nie probowalem, chyba nawet nie chce...........dlaczego tu jest ??? nie wiem , nie mam zielonego pojecia ....... ja juz przerobilem wszystko w sensie domyslow, wyobraznia wykonala taka robote ze dzis tak naprawde to zaczynam watpic w istnienie duszy jako takiej , no taki numer ?? to sie w glowie nie miesci , no ale ..... wiec nie wiem dlaczego tu jest ,co ja przyciagnelo tak naprawde , to co wiem od osob ktore ja widzialy i z nia rozmawialy to zbyt malo i zbyt ogolne zeby cokolwiek powiedziec......
odnowa pisze:Skoro jesteś z Kielc, to może idź do Karma Kagyu na ulicy Dużej 8. Przeprowadzana jest tam medytacja trzech świateł i przywołanie strażnika "Czarny Płaszcz". Nie zaszkodzi spróbować. Spotkania odbywają się we wtorki i czwartki o 20. Przedstaw im swój przypadek, może Ci pomogą?
dzięki , bede mial to na uwadze i bede o tym pamietal ........
Natasza pisze:neuron, nie wiem czy to Ci pomoże, ale to nie jest ani dziecko, ani jedna istota, masz w tym mieszkaniu ok 3-4 postaci
czy ktoś Ci to już mówił? co ustaliłeś poprzez tych co sprawdzali Twoje otoczenie
to zaczęło się od jednej postaci, którą ...sam w jakiś sposób zaprosiłeś; otworzyłeś swój umysł na gościnność
a że jesteś bardzo uczuciowym, wrażliwym facetem to za kolegą przyszli następni; nie wiem, ale jako trzecią widzę kobietę - a przynajmniej taką udaje być
no i tu tez jest ciekawie , wiem ze bylo kilka tych istot , byl moment kiedy bardzo wyraznie , tak samo jak zosie wyczuwalem ich obecnosć , byli bardzo zainteresowani moja osoba , normalnie czulem jak mnie dotykaja itp a ja sam z ciekawoscia i zainteresowaniem obserwowalem cale zjawisko , wiec byl taki moment trwalo to jakis tydzien moze i ustalo , tzn tak jakby odeszli i zostala tylko ona , ona jest tu stale i caly czas , ale jak napisalem do nieczego nie mam sam pewnosci tylko do tego co wyczuje i co mi powiedza osoby ktore maja w tym temacie dosiwadczenie i moga cokolwiek ustalic ........ no ale co chcialem powiedziec, moja pierwsza prosba o pomoc byla skierowana do czlowieka ktory ma zdolnośc widzenia i komunikacji i on na samym poczatku a to bylo ju zponad rok temu tez powiedzial mi dokladnie to samo co Ty .....pamietam jak dzis jego zaskoczenie kiedy stwierdzil ze " ze mam w domu wiecej gosci " i sam staral sie ich odprowadzic ..no ale czy mu sie udalo czy nie tego nie wiem , nie moge powiedziec ze tak albo nie ......... no i wlasnie ta kobieta , kolejne dwie osoby ktore probowaly ja odprowadzic , mam na mysli zosie wlasnie ....dwie kobiety polegly , kilka razy zosia niby odchodzila i za kazdym razem wracala i raz kobieta powiedziala do mnie ze ona swiadomie oszukuje (o ile w ogole moze,ale niby czemu nie skoro jest inteligentna) i przy jednej z prob widziala jak zosia centralnie przed nia sie chowala ........no cytuje za ta kobieta wlasciwie , chowała ....cokolwiek to znaczy i jakkolwiek to wyglada w tamtym wymiarze...............a Ty teraz piszesz ze widzisz kobiete ktora przynajmniej taka udaje , no to jest zastanawiające ...........
jedna kobieta ktora poznalem z polecenia po osobistym dzialaniu stwierdzila ze przestrzen astralna w okol mnie jest zamknieta i nie ma obok mnie nic z astralu .... ale zosia czy inni tez jesli sa nie odeszli , sa stale i nie potrafie tego ogarnac , no i jeszcze raz powiem , nic zlego w moim odczuciu tu sie nie dziaja , nic nikogo nie straszy ,zadnych akcji z kosmosu , no nie licze tego ze mnie wyrwalo z ciala razy kilka i jakies bzdury kosmiczne widzialem, no jesli cokolwiek zlego sie dzieje czy w jakis negatywny sposob to odbija sie na mnie czy moim zyciu to tego nie potrafie jasno stwierdzic ...... .. malo tego to powiem wam ze ona w ogole w zaden sposob mi nie przeszkadza , jakby tylko sobie zajela drugi pokoj i mi nie zawracala d...... to niech by siedziala , co mi tam... tak wiem jak to brzmi ,ale nie traktuje jej jak "ducha" mimo ze chyba tym jest a raczej tylko falą energii jak sama mi pokazuje kiedy o to pytam , ale potrafi byc tak intensywna i wyrazista ze nie da sie pospac , albo gestykuluje ,albo te jej wibracje dziwne , tak szybkie i mocne ze nie da sie lezec spokojnie , albo lezysz a tu w łóżku z srodku cos Ci wibruje az sie caly trzesiesz a jak wstaje otwieram lozko to oczywiscie nie ma nic ..... i tak to trwa juz 5 lat od kiedy mam tego swiadomosc, a ile lat cos jest przy mnie to tego nie wiem ,i nawet sie nie domyslam ..........
tyle osob poleglo ze przestaje ufac sam sobie .....a to,samo w sobie juz nie jest zabawne ani fascynujace , jesli wiecie co mam na mysli ........
ha i powiem wam o czym jeszcze, oczywiscie wiem ja to zabrzmi i jak niedorzeczne to moze byc ale ona sie boi , teraz juz mniej chyba albo w ogole , ale jakis czas temu tak ja nastraszylem ze przez 4 dni chyba w ogole nie dala o sobie znac, nie dawala mi spokoju i powiedzialem jej zeby byla cicho i nie ruszala sie gwaltownie bo wtedy ugryzie ja duzy pajak w nocy i umrze, no mozecie sie smiac i co tylko chcecie , mowcie co chcecie ,ze pisze bzdury ale autentycznie tak bylo , przez dlugi czas zreszta kiedy ktos do mnie przychodzil lub u mnie byl to ona wtedy tez tak jakby znikala na ten czas , a pozniej kiedys jej powiedzialem zeby sie nie bala bo nie pozwole zeby stala jej sie krzywda i od tamtego czasu juz jest stale i stale ja czuje , czy ktos jest czy nie , czy ja gdzies jestem , czuje ja caly czas ......
i jeszcze akcja z kosmosu i nie uwierzycie , mam takiego malego piesa , taki tam mixer , ale straszna szczekaczka , smieszna psina , no i jak ktos przychodzi i juz jest przy bramie to ona oczywiscie juz zaczyna sie wydzierac ,albo jak gdzies kota zobaczy czy cokolwiek przez co szczeka , i wyobrazcie sobie i nie uwierzycie ze czasem jak leze juz w lozku czy w ogole jak jestem czyms zajety i nie chce mi sie d.......ruszyc zeby sprawdzic czy ktos nie idzie albo czy moze ktos jest przed domem to pytam jej , albo czy ktos idzie do mnie albo czy ktos jest kolo domu bo pies szczeka , i ona normalnie daje mi znac, za tak albo nie ......... to jest korba na maxa, ja wiem , ale dokladnie tak jest ......
w nocy ile razy mnie ten moj pieseł obudzil bo to jest szczekajaca terrorystka to tez pytam czy moze ktos gdzies siedzi w krzakach albo co, zlodziej jakis itp i ona nawet nie wychodzi , ona musi w jakis sposob widziec wszystko i mury w zadym stopniu jej w tym nie przeszkadzaja ........ jeszcze ani razu sie nie pomylila , nigdy .......i co wy na to ???