Strona 1 z 1

Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 09:57
autor: vicki
Witam, nie znalazłam tu takiego tematu, mam nadzieję że się nie powtarza.
Jestem w okresie kwitnięcia, od razu mówię że bezpośrednio nie miałam nigdy do czynienia z tematami spirytystycznymi. W styczniu odczułam ingerencję czegoś w moje życie. Nie umiem i nie będę próbowała nazwać czego. Od tego czasu chwilami miałam jasne poczucie obecności, tego jak to nazwijmy, 'czegoś'.
Jeszcze słówko na mój temat. Jestem wychowywana w rodzinie, oprócz mojej mamy, mocno sceptycznej do spraw spirytystycznych. Samej zdarzało mi się zajmować podobne stanowisko do tego typu spraw. Jednak piszę tu, bo jestem na skraju obłędu. Nie śmiem uwierzyć w to co się dzieje, ale długo zamykając się na tą sprawę nie wytrzymam. Także na dalszą część tematu przyjmę pozycje akceptującą możliwość istnienia tego typu zjawisk.
Pewnej nocy, obudził mnie zimny powiew na policzku, jednak po otworzeniu oczu uczucie nie przestało, a nasiliło się do tego stopnia że jestem w stanie nazwać to dotykiem. Jak gdyby było to oczywistością, a za taką zwykle tego nie uważam, znów miałam pewność czyjejś obecności, tym razem mocno konkretniejszą. Nieświadomie wpadłam w poczucie ekstazy(?), nie z powodu obecności czegokolwiek, bo wtedy o tym nie myślałam. Była to oczywista oczywistość. Czułam przychylność do rozmowy, byłam o krok dalej.
Mój ojciec zmarł gdy miałam 8 miesięcy, także z jego śmiercią (po śmierci) łączą się historie z moim udziałem, ale teraz nie o tym.
Nie jestem przekonana że mógłby być to On, do niczego tak naprawdę nie jestem przekonana. Ale to początek.
Trochę po tym wydarzeniu, zaczęłam wpadać w nieprzyjemne stany, coś na podobieństwo wychodzenia z tego świata? Trwało to bardzo długo, bardzo się też tym męczyłam. Nie wiem czy jestem w stanie opisać to uczucie, ale miałam wrażenie że nie do końca byłam w swoim ciele. W żadnym wypadku nie wiązałam tego z tamtym zdarzeniem, ani zjawiskami spirytystycznymi. Byłam bardziej skłonna stwierdzić u siebie jakiegoś typu chorobę.
Naprawdę trudno mi to opisać, to nie było lekkie uczucie swojej nieobecności, ani marzycielstwo. To naprawdę wyczerpywało mnie psychicznie, gdyż miałam świadomość tego że nie jest to moje prawidłowe funkcjonowanie. Zachodziły we mnie jakieś powolne, ale i potężne zmiany, a ja obserwowałam je głównie ze zmęczeniem ale też ciekawością, choć nie potrafiłam ich nazwać. To co znajdowało się poza mną, nie było realne. Mój dom, moje okolice, moje lekcje, moje rodzeństwo czy moje rozmowy. Na początku codzienne lekcje, zajęcia przywracały mnie rzeczywistości. Z czasem jednak granica zacierała się, odczuwałam czasami jakby gwałtowny spadek i świadomość swojego istnienia. Później znowu miałam wrażenie że zaczynam spać, a to co widzę jest sennym rojeniem.
Mijały miesiące, i choć wydawałoby się że powinno być mi coraz z tym gorzej, można powiedzieć że nauczyłam się z tym żyć.
Ostatni okres jest dla mnie przełomowy. Przez ostatnie sytuacje zaczęłam szukać odpowiedzi. To jest trudniejsze niż przedtem. Targają mną.. nie wiem co mną targa. Nie mogę leżeć, nie mogę siedzieć, jestem tak zmęczona. Coś mnie szuka albo ja szukam czegoś. Czuję nieodpartą potrzebę wejścia gdzie indziej. Nie jest to tak jak wcześniej, już nie czuję że jestem w niewłaściwym miejscu, czuję że już nie jestem na zewnątrz, ale nie jestem w środku. Jestem pomiędzy, to słowo najlepiej oddaję jak się czuję. Pomiędzy. Coś bardzo chce żebym weszła do środka, nie sądzę żebym to była ja, ja chce tylko spać.
Takich rzeczy nie da się ująć w słowa.
Odzywam się tu, bo z dnia na dzień nabieram pewności co do tego że nie jest to nieprawidłowe, ja po prostu jestem w złym miejscu. Proszę o pomoc i kontakt.

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 10:58
autor: Darel
Witaj na naszym forum. Świetnie, że się odezwałaś. Pamiętaj, że nic nie dzieje się bez przypadku, wszystko jest "po coś". Kto wie, może świadectwo jakie własnie nam przedstawiłaś to zdolności mediumiczne, które najwyraźniej możesz posiadać, jako osoba bardzo sensytywna na drugą stronę. Odezwę się na priv

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 11:29
autor: OneNight
Z tym dotykiem na policzku, to miałem podobnie i wywołane było skurczem mięśni przez niedobór magnezu :D

Nierozumiem zdania 'jestem wychowywana w rodzinie, oprócz mojej mamy'. Twoja mama Cię nie wychowuje?

Jeśli czułaś się oderwana od świata będąc na jawie, to może to być obniżona reakcja na bodźce(zbyt długo siedzisz przed ekranem, zbyt głośno słuchasz muzyki, pijesz C2H5OH, zbyt mało się ruszasz). W każdym razie powinno przejść po jakimś czasie.

Psychika w okresie dojrzewania jest słaba. Stres, problemy czy jakikolwiek wysiłek psychiczny może wywołać uczucie, że nie jest to Twoje miejsce. Zmęczenie również powinno przejść po pewnym czasie. Mogę jedynie poradzić, żebyś skupiła się chwilowo na Ziemskim życiu, bo za dużo poświęcasz uwagi temu "zewnątrz".

Czuję nieodpartą potrzebę wejścia gdzie indziej.

Wejścia gdzie indziej? :)
Google: OOBE

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 12:15
autor: vicki
'Jestem wychowywana w rodzinie, oprócz mojej mamy, mocno sceptycznej do spraw spirytystycznych' to zdanie nie jest niepoprawne tylko wyrwałeś je z kontekstu.
Nie mam problemów ze snem ani z ruchem, dziękuję:)

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 12:20
autor: Pawełek
Strasznie Cię rozumiem droga Vicki. Ja również raz na jakiś czas doznaje uczucia, że "to nie jest mój świat". Myślę jednak, że każdy człowiek doznaje takiego uczucia raz w życiu, ponieważ według doktryny spirytystycznej Ziemia jest tylko naszym domem "tymczasowym", a do prawdziwego wrócimy dopiero po zakończeniu naszej próby na tym świecie.

Są teraz wakacje więc podejrzewam, że masz ciut więcej czasu niż normalnie. Jeśli chcesz się bardziej zainteresować tym tematem to spróbuj zdobyć pierwsze dzieło Allana Kardeca zwane "Księga duchów". Jeśli byś miała trudności, to napisz do mnie proszę w prywatnej wiadomości to Ci podam link do wersji, która jest w internecie, choć jestem pewny, że uda Ci się ją znaleźć ;) Ta książka powinna Cię zainteresować i odpowiedzieć na wiele nurtujących pytań.

Co do sceptycyzmu mamy - nie przejmuj się. To raczej normalne, że wielu ludzi z automatu nie wierzy w podobne rzeczy.

Pozdrawiam ;)

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 13:24
autor: Nikita
Czesc Viki..

To bardzo ciekawe o czym piszesz. Moze jestes juz stara dusza, ktora w poprzednich wcieleniach zajmowala sie rozwojem duchowym i medytacja. I dlatego masz poczucie, ze chesz wejsc gdzies do srodka...Moze wyzej...To co sie dzieje to moze byc rodzaj transformacji twojego ducha. Dotyk na policzku to mogl byc tez opiekun duchowy, ktory Cie teraz mocno pilnuje. Swiat duchowy jest , istnieje i to co czujesz jest realne. Z czasem albo minie albo przerodzi sie w cos ..np jakies zdolnosci ...Pozdrawiam Cie!

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 13:33
autor: Pawełek
Nikita pisze:Czesc Viki..

To bardzo ciekawe o czym piszesz. Moze jestes juz stara dusza, ktora w poprzednich wcieleniach zajmowala sie rozwojem duchowym i medytacja. I dlatego masz poczucie, ze chesz wejsc gdzies do srodka...Moze wyzej...To co sie dzieje to moze byc rodzaj transformacji twojego ducha. Dotyk na policzku to mogl byc tez opiekun duchowy, ktory Cie teraz mocno pilnuje. Swiat duchowy jest , istnieje i to co czujesz jest realne. Z czasem albo minie albo przerodzi sie w cos ..np jakies zdolnosci ...Pozdrawiam Cie!

Właśnie! Dziękuje Nikita!

Vicki, spróbuj się zająć właśnie również medytacją :) Tutaj masz świetny artykuł, powinien Ci pomóc zacząć przygodę z nią :)

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 17:56
autor: Krzysztoff
Cześć
Też miałem w tym wieku poczucie odrealnienia i nie pasowania do tego świata. Trzeba sobie z tym radzić , to co robimy tu na ziemi jest ważne więc trzeba być "tu i teraz"; choć oczywiście stawianie pytań "co ja tutaj robię" też ma zasadnicze znaczenie.
Na wszelki wypadek proponował bym Ci zbadać poziom cukru albo też zwrócić uwagę na odżywianie, zbyt duże spożywanie cukrów (słodkie napoje, słodycze) mogą powodować okresy senności i silnego pobudzenia/niepokoju

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 18:14
autor: vicki
Witam wszystkich:)
Odnośnie rad zdrowotnych, dziekuje wszystkim za odpowiedzi ale tak jak wspomniałam juz w moim wpisie, okres w którym było to dla mnie męczące trwał dosyć długo i szukałam korzenii w zaburzeniach hormonalnych. Dlatego tez zaznaczyłam mój wiek na wstępie. Trwa to jednak za długo i od pewnego czasu, co równiez zaznaczyłam, zmieniło formę.
Sypiam dobrze, jestem w kadrze zawodniczej jednego z klubów sztuk walki, także sport nie jest dla mnie problemem.
Zbliża sie sezon kolonijny, aby wypełnić kartę obozową robiłam większość badan, postaram sie jeszcze poszukać powodów w medycynie.
Gdyby choć jedna ze znanych mi rzeczy była zaburzona, uwierzcie ze nie szukałabym rady na forum spirytystycznym
Jeszczd raz dziekuje za odpowiedzi :)

Re: Wiek dojrzewania

Post: 03 lip 2016, 18:17
autor: vicki
Nikita i Pawelek, dziekuje bardzo za radę, zapoznam sie bliżej z tematem medytacji i dam znać:)