Strona 1 z 5
Kilka pytań

:
06 maja 2016, 17:49
autor: Damianos500
Witam wszystkich . jestem młodym człowiekiem (20 lat) i widzę że różnie się od większości rówieśników . często zastanawiam się nad sensem życia nad tym co w życiu ważne jaki jest cel i czy w ogóle jest . wierzycie w to wszystko ? W te duchy wyższe niższe inne dziwne rzeczy brzmi to jak film albo sekta . mam wiele wątpliwości do tego wszystkiego ..
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 18:07
autor: danut
Przecież wystarczy zapoznać się z tym jakimi hasłami i sztuczkami posługuje się sekta i potrafić odgarnąć ziarno od plew, mieć swoje rozeznanie. Tu na tym forum nie ma wspólnych i jednakowych poglądów, jest w czym wybierać. Witam.
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 18:39
autor: kalatala
Tu na forum nie ma wspólnych i jednakowych poglądów...? Przecież to forum spirytystyczne. To spirytyzm jest myślą przewodnią na tym forum.
Damianie, spirytyzm ani istnienie duchów nie są kwestią wiary. Spirytyzm wziął się z badań nad zjawiskami paranormalnymi. Wszystko, o czym mówi, jest potwierdzone i spisane czarno na białym. Właśnie tym spirytyzm różni się od wszelkich religii - nie bazuje na domysłach i tworzeniu dogmatów, ale na nauce i doświadczeniu. Wystarczy sięgnąć po opracowania naukowe na ten temat. Trochę już tego mamy po polsku. Osobiście bardzo polecam "Opowieści spirytystyczne" Przemysława Grzybowskiego, które łatwo znaleźć w internecie.
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 18:45
autor: danut
Kalatalio - Zauważ, że aż śmiesznie brzmi to zdanie, że spirytyzm już wszystko wyjaśnił przez naukę ( z !1857 roku i doświadczenia - no fajnie, a odnoszę się do Kardeca

, a z doświadczeniami to zapytam też wprost - dwa wieki temu one już się skończyły, dziś już nikt niczego nie doświadcza?
Nie ma innych poglądów, badań, doświadczeń?
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 18:52
autor: kalatala
Ależ badania ciągle się prowadzi. Rzeczywiście można odnieść wrażenie, że zaprzestano je półtora wieku temu, ale to dlatego, że na naszym rynku nie ma współczesnych pozycji spirytystycznych. Jedynym wyjątkiem jest "Leczenie i samouzdrawianie" Andre Moreiry. Poza tym badania były prowadzone na początku XX wieku, a ich opisy można nabyć w wydawnictwie Rivail. Po prostu trzeba czytać, szukać, a nie zakładać z góry, że po Kardecu już nikt nie prowadził badań. Mi się bardzo podobał dokument o The Scole Experiment, ale to chyba tylko po angielsku.
A poza tym wcale nie napisałam, że spirytyzm już szystko wyjaśnił.
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 18:54
autor: danut
A mnie się spodobało badanie na własna rękę tych rejonów, czy jestem gorsza od tych utartych metod?

Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 18:57
autor: kalatala
Podstawą w spirytyzmie jest analiza otrzymanych informacji, a także otrzymywanie ich z różnych źródeł. Jeśli bazujesz na jedynie swoim doświadczeniu, to tego nie czynisz i automatycznie dopuszczasz błędy.
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 19:02
autor: danut
kalatala pisze:Podstawą w spirytyzmie jest analiza otrzymanych informacji, a także otrzymywanie ich z różnych źródeł. Jeśli bazujesz na jedynie swoim doświadczeniu, to tego nie czynisz i automatycznie dopuszczasz błędy.
Tak analizuje, że nie dopuszczam błędów i nie bazuje na jednym doświadczeniu. Nadto już kiedyś pisałam - bazując na informacjach cząstkowych wielu osób jest segregowaniem sztucznym, ponieważ właściwy obraz ich może dać całościowa wiedza dotycząca osoby doświadczającej, a takiej nikomu postronnemu zdobyć jest nie sposób

.
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 19:07
autor: kalatala
Mimo wszystko uważam, że relacje setki duchów, które twierdzą to samo, są bardziej wiarygodne niż doświadczenie jednej osoby.
Re: Kilka pytań

:
06 maja 2016, 19:10
autor: danut
kalatala pisze:Mimo wszystko uważam, że relacje setki duchów, które twierdzą to samo, są bardziej wiarygodne niż doświadczenie jednej osoby.
A masz takie setki jednakowych relacji w ogóle? Bo ja to co czytam to są albo informacje po czasie zupełnie nie sprawdzalne, albo informacje, które może zdobyć i człowiek bez udziału duchów a informacji rzeczywiście cokolwiek wnoszących do sprawy jest jak na lekarstwo.