Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: Maciej2016 » 01 maja 2016, 22:36

Osobiscie bylem poddany regresji 4 razy przez roznych profesjonalistow kilka razy sprobowalem jej samemu. Wiele osob z kregow psycho zaznacza ze "nie ma znaczenia czy to prawda o ile pomaga odreagowac" co w moim odczuciu ma tyle samo prawdy w sobie co stosowanie mocnych alkoholi do rozwiazywania zyciowych problemow - jest iluzja i klepaniem siebie po ramieniu.
Wiem, ze np Stevenson (wielki czlowiek) pisal o dzieciach pamietajacych swoje poprzednie wcielenia i znajdowal nie nie dowody. Pytanie jednak co jest warta medytacja i regresja. Czy to Akasha, pamiec zbiorowa czy wlasne prawdziwe/zmyslone odczucia ducha - jakie macie doswiadczenia w tej kwestii?
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: Krzysztoff » 02 maja 2016, 21:44

Wspomniałeś że czytałeś książkę "Reliving past lives", która myślę bardzo dobrze odpowiada na to pytania

Jeżeli była by to zabawa umysłu to po co umysł wymyślał by sobie że żył kiedyś i umarł jako 3 letnie dziecko albo w dużej części "wspomnień" - że był biednym, nic nie znaczącym człowiekiem, chłopem czy innym biedakiem ?
Jest wiele wskazówek świadczących o tym że to nie fantazja ale to temat na cały artykuł , dobrze by było coś takiego napisać bo panuje tu wiele przesądów, które zresztą sam podzielałem

Napisz co ci wyszło w twoich 4 seansach, jeśli to nie jest zbyt osobiste.
Ja się regresji nie poddawałem, jakoś nie miałem takiej potrzeby ale po przeczytaniu powyższej książki stwierdzam że warto było by spróbować np. autohipnozy
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: cthulhu87 » 02 maja 2016, 21:54

Gdzie jest wrażliwość hipnotyczna, tam jest też podatność na sugestię. Myślę, że poza nielicznymi przypadkami, gdy ludzie poddani hipnozie opisywali swoje poprzednie życia używając zapomnianych już konstrukcji językowych i gdy wspominali o faktach z przeszłości, które historycy po szczegółowych badaniach mogli zweryfikować, możemy bezpiecznie założyć, że w całym tym procesie chodzi jedynie o przyswajanie (przyjmowanie jako swojej) idei przez podatny umysł. Literatura dot. hipnotyzmu aż roi się od takich przykładów, dlatego warto być ostrożnym w ocenie.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: Maciej2016 » 02 maja 2016, 22:03

Dzieki, ze ruszyliscie ten temat.
Moje regresje byly rozne: raz bylem biednym najemnym zolnierzem, ktory zginal na polu bitwy. Raz odlutkiem na belzudnej wyspie, ktorego wyklelo plemie bo byl zbyt wizjonerski a raz bylem naukowcem, ktory za herezje umarl w celi.
Zgodze sie w plni, ze wielu regreserow sugeruje, ba czasem podswiadomie wrecz wymusza pedzac z cala procedurac i upajajac sie swoim tzw. Autorytetem. Mi ostatnie dwa razy nie wychoezily w ogole poprzednie wcielenia. Ostatnim razem pojawil mi sie dialog z opiekunami a poprzednim scena poszukiwania odpowiedzi - zadne zejscie nie otarlo sie nawet o poprzednie wcielenia.
Co do tego po co dusza mialaby sobie cos wymyslac - po to samo mysle po co sa sny - nie wiem ale tak jest czasem ;)

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: cthulhu87 » 02 maja 2016, 22:18

Maciej2016 pisze:Co do tego po co dusza mialaby sobie cos wymyslac - po to samo mysle po co sa sny - nie wiem ale tak jest czasem ;)


Umysł człowieka, bombardowany na co dzień niezliczoną ilością wrażeń i jednocześnie podatny na emocjonalne zawirowania, musiał w toku ewolucji wypracować sposoby na selekcję bodźców i radzenie sobie z tym wszystkim, co w chwilach bardziej wytężonej świadomości i uwagi trzeba było ukryć/wyprzeć/pominąć, by móc sprawnie operować w fizycznej rzeczywistości. W marzeniach sennych, w stanie ograniczonej świadomości w hipnozie, w doświadczeniu tzw. katharsis, człowiek po prostu może to wszystko na nowo przetrawić i z siebie wyrzucić. Moim zdaniem to jest proces leczniczy, pomagający zachować równowagę życia psychicznego. Jeśli w tzw. hipnozie regresyjnej mamy do czynienia z wytworami umysłu, warto się zastanowić dlaczego właśnie takie wytwory umysłu nam towarzyszą, a nie inne; i dlaczego bardziej skłaniamy się ku takim treściom niż ku innym. To może być początek prawdziwego poznania samego siebie.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: Maciej2016 » 02 maja 2016, 22:35

Ale ja nie mam stresujacego trybu zycia a mimo to mam czesto flash baki alternatwnych sytuacji z dnia codziennego. Rozumiem, ze zolnierzowi na wojnie po nocach moga sie roznw rzeczy odbijac czkawka ale ja np ostatnio mialem sen o latajacych zajacach i skakaniu po turkusowych oblokach w towarzystwie gadajacego motyla :)

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: cthulhu87 » 02 maja 2016, 22:53

Maciej2016 pisze:Ale ja nie mam stresujacego trybu zycia a mimo to mam czesto flash baki alternatwnych sytuacji z dnia codziennego. Rozumiem, ze zolnierzowi na wojnie po nocach moga sie roznw rzeczy odbijac czkawka ale ja np ostatnio mialem sen o latajacych zajacach i skakaniu po turkusowych oblokach w towarzystwie gadajacego motyla


Nie sądzę, abyś miał sen o latających zającach i skakaniu po turkusowych obłokach w towarzystwie gadającego motyla. Wolałbym, żebyśmy rozmawiali poważnie.

A skoro rozmawiamy poważnie - stres to jedna rzecz (truizmem jest twierdzenie, że w dużym stopniu wpływa na nasze biologiczne funkcjonowanie), ale obok tego jest po prostu życie i jego wymogi: zwykle świadomość nasza skupia się na jednej rzeczy, ważnej dla nas w danej chwili. Np. kartka papieru, którą muszę z jakiegoś powodu zapisać w danym momencie, wykonać zadanie. Nie obchodzą mnie obecne w tej samej chwili kroki na schodach za ścianą, dźwięk listu wrzucanego do skrzynki pocztowej, odgłos spłukanej wody u sąsiada piętro wyżej, chmura zasłaniająca w danej chwili słońce na niebie itd. miliony rzeczy dzieją się w tej chwili, a Ty skupiasz się na jednym, ale cała reszta gdzieś się rejestruje i musi się bezpiecznie przetworzyć. Gdyby zresztą było inaczej, po prostu byś zwariował.

W ogóle świadomość jest stopniowalna, tak rzadko to sobie uświadamiamy :) Popatrz na naukę jazdy samochodem: na samym początku za każdym razem gdy zmieniasz biegi, gdy hamujesz i przyspieszasz, angażujesz swoją świadomość. Potem, po pewnym czasie stałego powtarzania czynności udaje Ci się wypracować automatyzmy, możesz wykonywać te - jeśli przyjrzeć się im szczegółowo - bardzo złożone czynności mimowolnie, skupiasz się na innych rzeczach, a te czynności wykonujesz tak szybko, że zaraz zauważasz szczególną rzecz: wpierw przychodzi działanie, a potem zastanowienie. Umysł, znalazłszy się w fizycznej rzeczywistości, musiał wytworzyć mechanizmy regulacji i selekcji, które pozwolą mu zdobywać praktyczne doświadczenia życiowe i jednocześnie nie przeciążać się balastem różnorodności, która go otacza. Dla mnie jako spirytysty jest to o tyle ważne, że przybliża mechanizmy i uwarunkowania fizycznych prób, którym duchy są poddawane wskutek konieczności reinkarnowania się.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: Maciej2016 » 02 maja 2016, 23:11

Naprawde mialem taki sen, czesto miewam surrealistyczne sny: z gadajacymi przedmiotami itp. Mowie calkowicie serio. Sa to elementy wplecione w glowne a nie polaczne elementy dnia poprzedniego. Np poznalem wczoraj wpracy kogos nowego i prowadzilem rozmowe na konkrentny temat. Wysoce prawdopodobne, ze nastepnej nocy ta osba bedzie mi sie snila jak biegniemy razem przez las rozmawiajac znowu o tym samym co dzien wczesniej a tlem snu bedzie np odwieszenie chaty drwala, ktory rozmawia z krolikami i w sumie bedzie on czarodziejem, ktory pomoze mojemu nowemu przyjacielowi ze snu rozwiazac jakis jego wyimaginowany problem. Taki troche czarodziej z krainy Oz jesli chodzi o nature tych snow. Zanzaczam, ze mowie zupelnie i cakowicie powaznie, takie sny mam co druga noc srednio. Nie wyglada to nigdy jak proces filtracji mniej znacznych elementow dnia poprzedniego jak np. upadajacy dlugopis, klakson autobusu, szuranie butem, poranna kanapka czy cokolwiek tego typu.
Co do ewolucji umyslu we wspomnianym kierunku, to jest to teoria i zalozenie na temat jego funkcjobowania, czy faktycznie potwierdzony i sprawdzony sposob dzialania?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk
Maciej2016
 
Posty: 134
Rejestracja: 09 kwie 2016, 14:56

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: Krzysztoff » 03 maja 2016, 10:11

cthulhu87 pisze:Gdzie jest wrażliwość hipnotyczna, tam jest też podatność na sugestię. Myślę, że poza nielicznymi przypadkami, gdy ludzie poddani hipnozie opisywali swoje poprzednie życia używając zapomnianych już konstrukcji językowych i gdy wspominali o faktach z przeszłości, które historycy po szczegółowych badaniach mogli zweryfikować, możemy bezpiecznie założyć, że w całym tym procesie chodzi jedynie o przyswajanie (przyjmowanie jako swojej) idei przez podatny umysł. Literatura dot. hipnotyzmu aż roi się od takich przykładów, dlatego warto być ostrożnym w ocenie.


Tak ale warto zapoznać się z badaniami osób które robiły to metodą naukową przez całe życie, spostrzeżenia Hellen są bardzo ciekawe i burzą szereg mitów, przede wszystkim o tym rzekomym wpływie hipnoterapeuty na wynik regresji (no chyba że faktycznie robił by to intencjonalnie)

To co Hellen zauważyła (jedno z wielu spostrzeżeń)
1. Porozumienie telepatyczne w trakcie regresji - wszystkie grupy które poddawały się hipnozie raportowały jej że wykonywały polecenia zawsze trochę przed tym zanim ona wypowiedziała słowa komendy

2. nie w każdym okresie czasu wstecz osoba hipnotyzowana wskazywała inkarnację

3. wbrew pozorom nie było łatwo wyciągnąć od osoby hipnotyzowanej konkretne informacje, zazwyczaj są to obrazy odczucia, sytuacja którą przeżywamy - na konkretne pytania np. o imię osoby hipnotyzowane odpowiadają często "nie wiem" , gdyby tutaj chodziło o fantazjowanie takie szczegóły można by sypać z rękawa. Więc tutaj Hellen stosowała techniką np. pytając jak osoby z otoczenia się do ciebie zwracają - czasami uzyskiwała informację czasami nie, więc nie przesadzał bym z tym wpływem sugestii na wynik hipnozy , no chyba że ktoś to robi intencjonalnie

4. poprawność historyczna w dużej próbie statystycznej
- to jest dłuższy temat, ale relacje regresyjne zgadzają się z danymi historycznymi dot. ubioru, używanych przedmiotów, obuwia itd. w zakresie dat od 2000 pne
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Regresja - zabawa umyslu czy miarodajna prawda

Postautor: cthulhu87 » 03 maja 2016, 16:26

Krzysztof, a gdzie można dostać tę książkę?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość