Strona 1 z 8

Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 18:55
autor: OneNight
Chciałbym aby wypowiedzieli się tu spirytyści jak i zwykli użytkownicy Ten temat jest tu poruszany dość często w ostatnim czasie. Co wy myślicie o eksterioryzacji? Niebezpieczna broń czy narzędzie do rozwoju duchowego?

Oobenauci eksperymentujący z 'wyciąganiem kogoś z ciała', odwiedzaniem kogoś i tym podobnym twierdzą, że napotykali na swojej drodze opiekunów tych osób. Nie pozwolili im tego dokonać. Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia czy to prawda. Czy zatem możemy czuć się bezpiecznie?

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 19:03
autor: danut
Świetne pytanie - ci co przyznają się do spotkań z tymi opiekunami na swojej drodze, gdy chcieli dotrzeć do osób, do których pola chcieli się podłączyć mają rację- patrz w innym temacie jak z mojego łózka wstał taki opiekun i ruszył za czarownicą w pogoń. Za czarownicą, bo niestety to jest niebezpieczna broń w rękach słabo rozwiniętych duchowo osób. Dlatego nie obawiam się użyć tego określenia. :D

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 19:11
autor: OneNight
Ja chciałem się dostać do pewnej bliskiej mi osoby, której chyba rok nie widziałem. Trenowałem w asyście mojego opiekuna, ale nie udało mi się do niej dotrzeć. Chwilę czasu po próbach zachorowałem i czekam już od września w kolejce do lekarza :)

Dlaczego niski duch miałby mieć możliwość wtargnięcia do obcej osoby, a ja do bardzo znanej mi osoby, z którą się dobrze dogaduję, nie mogę dotrzeć?

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 19:20
autor: danut
Bo to dzieje się, właśnie przez ten ponadczasowy wymiar, jeśli duch niski( jak nazywasz) znajdzie furtkę do splątania informacji z twoją( ta fizyka kwantowa, drąż ten temat, bo wiem, że tam w końcu ktoś znajdzie pewną odpowiedź :)) to się przylepi. Od kogo pochodzą niskie duchy? - To myślokształty perfidnych osób, a jakich oni mają opiekunów to też powinieneś wiedzieć( nasze ja jest odbiciem naszego wyższego Ja, podobne łączy się z podobnym) i masz rozwiązanie. Odpowiedź na to pytanie daje już Jezusowa przypowieść o "Pannach roztropnych i gaszeniu lamp"A dlaczego z bliską osobą jest trudniej - Wasi opiekunowie nie widzą takiej potrzeby, no bo po co, nie możecie to spotkać się w sposób normalny i pogadać? :) I patrzą na Was z politowaniem..

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 19:27
autor: OneNight
No właśnie nie mogę się z nią spotkać, nie mam fizycznej możliwości. Sam opiekun mi w tym pomagał, ale już tego najważniejszego elementu nie zdradził. Podobne przyciąga podobne - może to jest to. Może powinienem się wczuć w tą osobę.

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 19:28
autor: danut
Z bliską osobą zdobywa się połączenia w OOBE wtedy gdy coś stoi na przeszkodzie waszej bliskości, gdy coś Was rozdziela. Bo tu w grę wchodzą prawdziwe wartości uczuć, które są siłą napędową. Musicie zgrać się pragnieniami takiego spotkania i myślami o sobie w jednym czasie. Nie wczuwaj się w nią.

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 19:38
autor: OneNight
Chodziło mi o to, że skoro podobne przyciąga podobne, to powinienem myśleć tak samo, jak osoba do której się udaje, być jak ta osoba.

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 19:47
autor: danut
Nie wiem na ile same myśli byłyby za to odpowiedzialne. Ja udałam się za takim bólem( zerwałam z chłopakiem mając do niego taki sam zal jak on do mnie, stało się za sprawą manipulacji tzn. nastawiania mnie przeciwko niemu, a jego przeciwko mnie, bardzo sprytne i perfidne przez jedną osobę. Czuliśmy to samo duszą i jestem pewna, ze dzięki temu nas ściągło w sferze wyższej tak że spotkaliśmy się razem poza ciałem. Ja to zobaczyłam i odczułam, on też.

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 27 kwie 2016, 20:13
autor: danut
Aha - pytasz konkretnie dlaczego niski duch się do ciebie przylepił podczas trenowania. Zastanów się przez jakiego opiekuna i z której strony chciałeś tego dokonać.. hmm przypomniałam sobie ten Twój opis tej wielkiej świetlistej istoty, że czułeś ze jest Tobą. Takie istoty objawiają się w seansach satanistycznych i takie są tam wywoływane, nie szukaj też w swoich ćwiczeniach żadnej świątyni ze złotem- to druidzi takiej szukali, to wszystko opiera się o starodawną magię. No nic tylko sobie spreparowaną głowę zwierzęcia z rogami na swoja założyć i już stałbyś się "Ich ;) " kapłanem :lol:

Re: Co spirytyści myślą o ... eksterioryzacji?

Post: 30 kwie 2016, 00:28
autor: czarnyMag
danut pisze:Aha - pytasz konkretnie dlaczego niski duch się do ciebie przylepił podczas trenowania. Zastanów się przez jakiego opiekuna i z której strony chciałeś tego dokonać.. hmm przypomniałam sobie ten Twój opis tej wielkiej świetlistej istoty, że czułeś ze jest Tobą. Takie istoty objawiają się w seansach satanistycznych i takie są tam wywoływane, nie szukaj też w swoich ćwiczeniach żadnej świątyni ze złotem- to druidzi takiej szukali, to wszystko opiera się o starodawną magię. No nic tylko sobie spreparowaną głowę zwierzęcia z rogami na swoja założyć i już stałbyś się "Ich ;) " kapłanem :lol:


A ilu tych "świetlistych demonów" osobiście spotkałaś (widziałaś)? Opisz gdzie ich spotkałaś i w jakich okolicznościach?