Strona 1 z 4

Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 19:42
autor: Maciej2016
Z jakimi teoriami sie spotkaliscie?

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 19:52
autor: 000Lukas000
Spirytyzm nas uczy że dusza ludzka będąca na początku pierwotną formą energii życiowej i pokonująca drogę od minerału przez rośliny i zwierzęta w pewnym momencie zyskuje samoświadomość, jest wtedy prostym duchem, jak niezapisana karta. Na podstawie swoich późniejszych decyzji jej droga kreuje się w różny sposób jednak zawsze w ostateczności prowadzi do oświecenia i miłości, skutkującej w końcu zaprzestaniem procesu wcieleń, naturalnie tu ewolucja się nie kończy, ale nie jesteśmy w stanie dostrzec jej późniejszego biegu, jako czystych dusz. Wiemy tylko że zachowuje indywidualność i nadal się rozwija.

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 19:59
autor: Maciej2016
Czyli zwierzeta nie maja swiadomosci?
A co z duszami, ktore nigdy sie nie wcielaly? Podobno takie sa.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 20:06
autor: danut
W takim razie skąd wzięła się ta pierwotna forma energii?? Co wpłynęło na ukształtowanie się planety Ziemia i odpowiednich do życia na niej warunków, skąd to się wzięło, jak powstał świat?

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 20:15
autor: Maciej2016
Wiem, ze z mojej strony to bylo zawsze bardzo nie madre ale zawsze jak bylem mlodszy fascynowaly mnie pytania: po co nam wlosy na przedramionach, czemu kobieta nie moze byc plodna tylko kiedy chce, po co sa choroby skoro Bog jest wszechmocny, dlaczego wszystkie zwierzeta i ludzie zbudowane sa w oparciu o podobna anatomie? Nadal nie wiem... Jestem tez sceptykiem teorii ewolucji ale wylacznie z pobudek naukowych, nie religijnych.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 20:38
autor: 000Lukas000
"Czyli zwierzeta nie maja swiadomosci?"

Zwierzęta nie mają takiej świadomości jak ludzie, mają jej zaczątki, instynkt powoli przeradzający się w samoświadomość.

"A co z duszami, ktore nigdy sie nie wcielaly?"

Są duszę proste, które się nie wcielały i nie przerobiły żadnych lekcji, jednak wcielenia ich nie ominą, i zależnie od ich wyborów pojmą nauki prowadzące do Miłości czyli szczęścia szybko, bądź wolniej, i przez swoje błędy będą generowały cierpienie.

"W takim razie skąd wzięła się ta pierwotna forma energii??"

Duchy wyższe mówią że same nie wiedzą jaki jest pierwotny początek powstania tej energii, to pozostaje w kwestii pierwotnej praprzyczyny nazywanej Bogiem.

"Co wpłynęło na ukształtowanie się planety Ziemia i odpowiednich do życia na niej warunków, skąd to się wzięło, jak powstał świat?"

Spirytyzm uznaje ewolucje świata zgodnie z prawami jakie powoli poznajemy, dodając jednak do tego ewolucje duszy.
Jedno wspierało drugie, świat tworzył się wedle praw Fizyki, Chemii i Biologii pod wpływem kontroli inteligentnej przyczyny. Choć i tu nie trzeba mówić o Bogu bo i duchy zajmują się kreacją światów i kontrolą nad ich rozwojem wypełniając wolę Boga.

"po co nam wlosy na przedramionach, czemu kobieta nie moze byc plodna tylko kiedy chce"

To są za pewne pozostałości z naszej ewolucyjnej drogi, ale dokładne odpowiedzi otrzymasz od ludzi tym się zajmujących.

"po co sa choroby skoro Bog jest wszechmocny"

Niektóre są wynikiem działania bakterii lub wirusów, to też są jakieś mikroorganizmy, i podobnie jak lew zjada antylopę, one żerują na organizmach.
Druga część naszych już chorób, wynika z wad naszej świadomości, która się przekłada na informacje w ciele duchowym a te z kolei wpływają na ciało Biologiczne. Niektóre są wynikiem błędów z wcześniejszych wcieleń. Ale i tu mamy często do czynienia z prozaicznymi mikroorganizmami.
Po za tym zauważ że choroby i cierpienie często nas uczy.

"dlaczego wszystkie zwierzeta i ludzie zbudowane sa w oparciu o podobna anatomie?"

A dlaczego nie, dlaczego Bóg musiał by wszystko komplikować zamiast stworzyć prostych praw przyrody które będą to kontrolowały.

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 21:48
autor: danut
W takim razie 000Lukas000 powinieneś zgodzić się z tym co tutaj napisałam o duszy wcześniej : :D
Tak uważa spirytyzm posługujący się odwiecznym mechanistycznym podziałem na ciało i ducha, w którym owy duch wychodzi z ciała jakby i on był jego materialną cząstką. Niestety to jest bardzo błędne pojmowanie i obalane już przez dzisiejszą wiedzę o materii i o oddziaływaniach pomiędzy układami cząstek elementarnych, które okazały się być tylko drgającymi polami fizycznych oddziaływań a realności i redukcji do określonych stanów rzeczywistości nadaje im tylko świadomość obserwatora. Udowodniono również, że w świecie subatomowym materię charakteryzuje nielokalność i że nawet przy przestrzennym rozdzieleniu się jej jest ona ze sobą ściśle powiązana siecią wzajemnych zależności i stanowi razem jedną całość. Tak jakbyś tworzył różnokształtne bąbelki na wodzie, lub je malował tworząc im kształty, a potem jakimś ruchem znów łagodził i rozpłaszczał taflę. Tę całość tworzy także i nazwana przez ciebie pełna świadomość i zredukowana do naszej rzeczywistości jej cześć, którą nazywamy czuwającą świadomością, przysposobioną do odbioru tej rzeczywistości. Tak, więc ona sobie( nasze małe ja może tu ginąc) tu może umrzeć razem z ciałem, bo wiadomości o sobie ona zapisywała już bezpośrednio w swoim jądrze świadomości jeszcze żyjąc. Istnieje wiecznie inna świadomość mająca z nią łączność, jądro (wielkie Ja), to ono jest rozszerzone a nie dopiero ma się coś rozszerzać po naszej tu śmierci, bo otaczający nas świat jest obserwowany spoza naszej rzeczywistości, a nasza rzeczywistość jakby wyłania się z tej rzeczywistości dla nas tu niejawnej I to ta niejawna rzeczywistość jest jej źródłem, a nie odwrotnie, nasze ciało nie tworzy żadnego ducha i nigdzie go nie wysyła, bo to ten duch tworzy nasze ciała i widziane przez nas byty.
To dlatego możemy spotkać nawet te osoby, które tu jeszcze żyją, poza naszym czasem, bo tam nie ma takiej selekcji na zmarłych tutaj i żyjących po za tym światem, bo nasze życie tam trwa cały czas i ma tam pełniejszą od naszej świadomość.

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 22:38
autor: Krzysztoff
danut pisze: Niestety to jest bardzo błędne pojmowanie i obalane już przez dzisiejszą wiedzę o materii i o oddziaływaniach pomiędzy układami cząstek elementarnych, które okazały się być tylko drgającymi polami fizycznych oddziaływań a realności i redukcji do określonych stanów rzeczywistości nadaje im tylko świadomość obserwatora.


Polemizował bym z tym stwierdzeniem. Po pierwsze fizyka kwantowa jest pewnym modelem opisu rzeczywistości a nie rzeczywistością, więc skoro wszystko jest energią to dlaczego nie potrafimy kamienia rzecznego przekształcić w energię ? Skoro moja świadomość ma taki wpływ to dlaczego ten kamień rzeczny jest tak niezaprzeczalnie realny ?

Swoją drogą to spirytyzm mówi że zarówno duch jak i materia jest zbudowana z podstawowego budulca - najbardziej "subtelnego" fluidu - czy jak kto woli "pola oddziaływań", więc nie widzę tu większej rozbieżności z teorią kwantową

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 22:48
autor: Maciej2016
Lukas - mowisz tak jakbys wiedzial co Bog zamierzyl a lbo ludzie przynajmniej juz to zbadali. Myslisz, ze mozemy zalozyc ze rozumiemy i odgadnelismy boski plan?

Co do roznych naukowcow, teroii ewolucji, newtonyzmu, kwantowej itp. Nie wydaje Wam sie, ze teorie byly juz tyle razy zmieniane i pewniki obalane, ze tak na dobra sprawe niewiele teorii koniec koncow okazuje sie trwalych? W swoich czasach sa jedynymi prawdziwymi a potem kolejne pokolenia udowadniaja bledy. Tak jak Krzysztof napisal - nauka bardziej zajmuje sie proba opisu i interpretacja swiata na drodze wysuwania teorii, z ktorych wiele ewoluuje lub znika z czasem.

Re: Pochodzenie duszy - po co i na co?

Post: 19 kwie 2016, 22:52
autor: danut
Z tym hasełkiem, bardzo nienaukowym i błędnym, że wszystko jest energią już kilkakrotnie się tutaj nie zgadzałam i tłumaczyłam dlaczego, bo problem tych ludzi głoszących je tkwi w samym mylnie zdefiniowanym pojęciu - energia. Krzysztofie co to jest energia? :) Energia jest to wielkość skalarna pojęcie określające potencjał układu fizycznego jako jego zdolności do wykonywania pracy, często wyrażane w liczbach. Świadomość nie jest energią, jest informacją, którą rozsyłają dysponujące nieznaną nam energią inne od naszych układy fizyczne, ponieważ bez nich energia nie mogłaby istnieć sama w sobie. Dlatego ja chyba wyraźnie to napisałam?
Fizyka kwantowa istnieje jako nauka, zajmuje się nią wiele ludzi, jest faktem. I oczywiście służy do opisu rzeczywistości i dlatego w ogóle nie rozumiem tego twojego zdania - " Po pierwsze fizyka kwantowa jest pewnym modelem opisu rzeczywistości a nie rzeczywistością."