Strona 1 z 13

Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 16:05
autor: Maciej2016
Nie przeraza Was troche?

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 16:29
autor: danut
Mnie nie przeraża ani trochę :D Myślę nawet, że przerażać powinna nas jak to i Kris to pisał zużycie energii duszy, zaprzepaszczenie jej takie, że już nie będzie człowiek mógł się odradzać, najgorsza jest śmierć druga jak pisze w Ewangeliach cytujących Jezusa. Co by mnie przerażało, to trwanie gdzieś w krainie wiecznej szczęśliwości i bezustanne upajanie się niby szczęściem ;) bijąc pokłony "wyższym istotom" i śpiewając im - hosanna ;) - już wam piszę, to nie dla mnie :lol: bo tak to się właśnie chyba dusza rozpuszcza, a potem tylko płacz i zgrzytanie zębami... Umiłowałam życie, nie śmierć..

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 16:37
autor: Maciej2016
Ale samo istnienie duszy jako wiecznej samo w sobie jest troche przytlaczajace, czy to tylko mi tak sie wydaje?

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 16:43
autor: danut
Maciej2016 pisze:Ale samo istnienie duszy jako wiecznej samo w sobie jest troche przytlaczajace, czy to tylko mi tak sie wydaje?


Skąd u Ciebie taki pesymizm. Widzisz możliwości do realizowania się w życiu dusza posiada nieskończenie wiele, ale co jest ważne to, to że musimy sami te możliwości znaleźć i sobie je wypracować, nic nie ma za darmo. Dlatego życie jest czasem ciężkie, ale gdy czegoś już dokonasz daje ci to satysfakcję i odpoczynek jest po pracy. Natomiast Dyzio Marzyciel zawsze będzie przerażony i znudzony mimo, że ciągle odpoczywa. Dusza przejawia się w działaniu i tak się realizuje, ważne jest by realizowała to co wydaje owoc szczęśliwy.

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 16:58
autor: Maciej2016
Dyzio marzyciel nie byl ani przerazony ani znudzony, on tylko chcial jesc slodycze przeciez.
Dusza sie realizuje, mozliwe ale dalej nie rozwiazuje to problemu wiecznosci.
Jesli chodzi o realizowanie sie to czesto doswiadczam osobiscie tego, ze chce isc w jakas strone a los prostuje mnie i popycha w zupelnie inna. Akceptuje, ze to co nieznane moze moze byc dla mnie lepsze ale w takim ukladzie ciezko realizowac swoje checi.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 17:01
autor: danut
Maciej2016 pisze:Dyzio marzyciel nie byl ani przerazony ani znudzony, on tylko chcial jesc slodycze przeciez.
Dusza sie realizuje, mozliwe ale dalej nie rozwiazuje to problemu wiecznosci.
Jesli chodzi o realizowanie sie to czesto doswiadczam osobiscie tego, ze chce isc w jakas strone a los prostuje mnie i popycha w zupelnie inna. Akceptuje, ze to co nieznane moze moze byc dla mnie lepsze ale w takim ukladzie ciezko realizowac swoje checi.

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Bo to "chęci" gubią nam drogę, przez zwodnicze cacka i "Dyziowe słodycze" z niej zbaczamy. I im bardziej będzie cię wodzić po lesie tym dłużej będziesz po nim krążył, nie daj się zwieść i o to w tym chodzi by realizować jasne cele duszy nie niby swoje, które tak naprawdę są narzucone przez ciemne otoczenie.

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 17:03
autor: Maciej2016
A jak poznac ktore sa ktore?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 17:04
autor: danut
Maciej2016 pisze:A jak poznac ktore sa ktore?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk


Poznać tę duszę, to czym ona naprawdę jest, posłuchać jej i działać z nią zgodnie.

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 17:05
autor: Maciej2016
Jak? Nie mam z nia kontaktu na zasadzie swobodnego dialogu i przeciez moja dusza to ja, wiec jak taki dialog mialby powstac?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk

Re: Perspektywa wiecznosci

Post: 09 kwie 2016, 17:07
autor: danut
Maciej2016 pisze:Jak? Nie mam z nia kontaktu na zasadzie swobodnego dialogu i przeciez moja dusza to ja, wiec jak taki dialog mialby powstac?

Sent from my Xperia Z Ultra using Tapatalk


Masz kontakt, nie sądzę by było inaczej, masz swoją głębie i głos sumienia.