praca nad ukierunkowaniem energi wewnetrznej
Witam. Otóż podczas próby nauczenia sie kontroli nad wlasną energią napotkałem tzw sciane. Problem polega na tym, ze jak opisuja poradniki mam wyobrazic sobie wiazki bialego swiatla ktore jak uklad krwionosny albo nerwowy plyna przez caly organizm z osrodkiem w okolicach pecherza, owa sciana jest taka ze mam naprawde dobrze rozwinieta wyobraznie i potrafie sobie to wyobrazic czy wyczuc. ale w innych ludziach a nie potrafie wyobrazic sobie siebie, swojego ciala.
Pytania:
Jak poradzic sobie z ta sciana?
Jakie uczucie towarzyszy przeplywowi energi?
Skad bede wiedzial ze to co czuje to wlasnie energia?
Czy powstala sciana moze miec podloze psychologiczne?
Czy niereligijnosc moze byc jednym z czynnikow? ( w sumie nie wiem czy jestem niereligijny ale nie do konca wiem w co wierzyc)
Czy osrodek energi moze byc uszkodzony?
I jeszcze wiele innych pytan nasuwa sie na mysl.
Pytania:
Jak poradzic sobie z ta sciana?
Jakie uczucie towarzyszy przeplywowi energi?
Skad bede wiedzial ze to co czuje to wlasnie energia?
Czy powstala sciana moze miec podloze psychologiczne?
Czy niereligijnosc moze byc jednym z czynnikow? ( w sumie nie wiem czy jestem niereligijny ale nie do konca wiem w co wierzyc)
Czy osrodek energi moze byc uszkodzony?
I jeszcze wiele innych pytan nasuwa sie na mysl.