Strona 1 z 5

Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 10:43
autor: Freya
Czy jest ktoś na tym Forum , kto pomaga w załobie?

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 13:06
autor: Nikita
Freya sa to osoby, ktore staraja sie jakos pomoc...w roznych sytuacjach...

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 13:21
autor: Pawełek
Freya pisze:Czy jest ktoś na tym Forum , kto pomaga w załobie?

Jaką pomoc masz na myśli?

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 14:09
autor: Freya
Spirytyzm odkąd powstał spełniał swoje zadanie, jaką była pomoc ludziom , których smierć rozdzieliła...
Czy nadal tak jest?Czy spirytyzm w Polsce skupia osoby ,które "wiedzą wiecej" ,niż przeciętny Kowalski?
Które pomagaja w rozpaczy i załobie? Które posiadają np. umiejetność i maja doswiadczenie w komunikacji z
Tamta Stroną?Czy są wiarygodne osoby, które "widzą " Świat Duchowy, i które potrafią tę wiedzę przekazać?
Czy potraficie pomóc komuś bardzo zrozpaczonemu po stracie Bliskiej Osoby?
Realnie pomóc,nie udzielając jedynie dobrych rad typu- nie martw się, dusza jest szczęśliwa...

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 14:24
autor: danut
Freya to może odwróćmy Twoje pytanie i skierujmy je do drugiej strony problemu. Czy komuś kto jest tu w żałobie ludzie udzielający się na tym forum potrafili pomóc? Bo widzisz, wielu jest zdolnych wychwalać samych siebie i przedstawiać się jacyż to oni nie są dobrzy i ile to oni nie na pomagają się innym, ale ci inni milczą. I oczywiście przestrzegam, miejcie też oczy otwarte na takie sztuczki, kiedy osoba pisze sama ze sobą i potem wychwala z innego nicku sama siebie rzutując na wielką jej/ siebie znajomość tematu, zdolności i niby pomoc, bo niestety i takie rzeczy się zdarzają.

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 14:32
autor: Freya
danut pisze:Freya to może odwróćmy Twoje pytanie i skierujmy je do drugiej strony problemu. Czy komuś kto jest tu w żałobie ludzie udzielający się na tym forum potrafili pomóc?


Dla mnie to wciaż TO SAMO pytanie.
Chodzi o sam fakt pomocy. Szukam po prostu takiej osoby.

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 14:33
autor: danut
Rozumiem, szukasz takiej osoby i chcesz sprawdzić to na własnej skórze. Powodzenia.

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 15:08
autor: Pawełek
Freya pisze:Chodzi o sam fakt pomocy. Szukam po prostu takiej osoby.

Jeśli dobrze rozumiem, poszukujesz po prostu jakiegoś medium, tak?

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 15:25
autor: Xsenia
Freya to forum to tylko internet. Druga osoba siedząca po drugiej stronie kabla. Naprawdę pomóc osobie w żałobie mogą tylko osoby z jego/jej otoczenia. My możemy tylko wspierać, pomodlić sie, podtrzymać na duchu, wytłumaczyć coś. Ale nie potrafimy przytulić, przytrzymać za rękę, wyciągnąć na kawę.
Każdy przechodzi żałobę inaczej i każdy potrzebuje innej pomocy. Nie jesteśmy w stanie pomóc każdemu. Niestety.

Re: Czy Wy jakoś pomagacie ludziom w załobie?

Post: 06 kwie 2016, 15:32
autor: Kalina03
Witaj Freya,

Po śmierci bardzo bliskiej mi osoby, nikt w przeciągu dwóch lat nie potrafił mnie wesprzeć tak, jakbym tego chciała. Szukałam tego spokoju wszędzie, gdzie się tylko dało, poprzez rozmowy z ludźmi, którzy byli koło mnie, różnego rodzaju poradniki, sięgałam po lektury, które odpowiedziałyby na moje wszystkie pytania związane ze śmiercią.
Czytając i przeglądając stosy materiałów o podobnej tematyce nie znalazłam nic, co złagodziłoby chociaż trochę moją tęsknotę.
Wielką ulgę, lecz tymczasową przynosiły mi sny, w których co jakiś czas pojawiała się postać bliskiej mi osoby, w różnych kontekstach, sytuacjach ale zawsze pozytywnie.
Na jawie także przytrafiały mi się coraz to barwniejsze sytuacje, nie wątpiłam nigdy, że za sprawką tejże właśnie duszyczki :)
Wiele problemów w okresie mojej żałoby spadło na mnie, byłam przytłoczona całym życiem, lecz kiedy zdałam sobie sprawę z tego, że on jest przy mnie, że śmierć tak naprawdę nie zmieniła naszej relacji, przebudzenie we mnie tejże świadomości dało mi niezłego kopa do tego, by ruszyć dalej......a tego właśnie "kopa" dostałam od osób na tymże forum :)
Myślę, że jeżeli ktoś kieruje się miłością, dobrem innych, nie tylko swoim, nie poszukując przy tym rozrywki, nie kieruje się niskimi pobudkami to taką pomoc tu otrzyma, jestem tego pewna.
Trzymaj się kochana.