Strona 1 z 2

Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 25 mar 2016, 13:47
autor: cthulhu87
Adam Smith, ojciec kapitalizmu i autor «Bogactwa narodów», wierząc mocno w wartość korzyści własnej dla społeczeństwa, rozpoczął swoją pierwszą książkę słowami: «Bez względu na przypuszczania, jakim samolubem może się człowiek stać, są jednak wyraźne zasady w jego naturze, dzięki którym los innych jest dla niego ważny i dzięki czemu szczęście innych jest mu niezbędne, mimo że to nie dostarcza mu nic więcej poza obserwowaniem radości innych»

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 25 mar 2016, 14:44
autor: Nikita
to optymistyczne..

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 02 kwie 2016, 14:27
autor: philosophus
Może są jacyś altruiści, którzy serio chcą pomagać innym, ale większość to jednak egoiści lub pozorni altruiści.
A wielu z tych niby to "dobrych", też nie jest tak bezinteresowna, bo drugi człowiek jest im potrzebny po prostu, więc robią coś dla tej drugiej osoby, żeby jej nie stracić.

Dajmy na to przyjaźń - jest to forma w której czerpie się korzyści obopólne.
Ale nie jest całkowicie bezinteresowna, bo tu jest coś za coś - nie musi być to materialne, bez tej drugiej sposoby po prostu jest nam źle.
To samo związki damsko-męskie, to też nie jest czysty altruizm, ale zwykła transakcja wiązana, coś za coś.

A osoby religijne?
Heh, większość z nich to albo w ogóle robi sobie co tam chce i olewa zasady religii, albo jak już je przestrzegają, to z musu bo się boją, że nie trafią do nieba.
To jest zwykły kij i marchewka.

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 04 kwie 2016, 10:24
autor: cthulhu87
Kiedy jestem szczęśliwy, bo cieszy mnie szczęście innego człowieka to nie jest to etycznie tym samym, co sytuacja, gdy daje mi szczęście np. pół litra wódki. Altruizm nie jest może w pełni bezinteresowny, jeśli spojrzymy np. na psychologiczne korzyści dla człowieka, ale na poziomie czysto ludzkim, relacji międzyludzkich, jednak taki - bezinteresowny - pozostaje.

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 04 kwie 2016, 13:55
autor: philosophus
cthulhu87 pisze: Kiedy jestem szczęśliwy, bo cieszy mnie szczęście innego człowieka to nie jest to etycznie tym samym, co sytuacja, gdy daje mi szczęście np. pół litra wódki.


Tak, jeżeli np. cieszy cię szczęście kogoś innego i nie masz w tym żadnej korzyści dla siebie - to jesteś altruistą.
Ale ja my wykluczył z tego np. oddanie życia za kogoś jak to zrobił dajmy na to ojciec Kolbe - on ma zapowiedź nagrody, za takie czyny - więc nie jest to zupełnie pozbawione korzyści z jego punktu widzenia.
Ot poświęca ciało i życie doczesne (jakieś tam 70-80 lat w jako takim zdrowiu) na życie u boku swojego Boga, bez zmartwień i na dodatek wieczne.
Tu jest korzyść i to całkiem sensowna.

Myślę, że takim czystym altruizmem może być np. gdy zakochana osoba, jest w stanie pogodzić się, że obiekt jej westchnień jej nie kocha i wiąże się z innym - i cieszy się, że ona jest szczęśliwa, z inną osobą.

No, ale to chyba wiemy, ze są rzadkie przypadki, bo większość facetów to raczej by pozagryzała konkurencję, a odrzucone kobiety potrafią mścić się całe życie. :lol:

cthulhu87 pisze:
Altruizm nie jest może w pełni bezinteresowny, jeśli spojrzymy np. na psychologiczne korzyści dla człowieka, ale na poziomie czysto ludzkim, relacji międzyludzkich, jednak taki - bezinteresowny - pozostaje.

Jw. zależy jakie przyjmiemy kryteria.

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 06 kwie 2016, 17:52
autor: cthulhu87
philosophus pisze:Tak, jeżeli np. cieszy cię szczęście kogoś innego i nie masz w tym żadnej korzyści dla siebie - to jesteś altruistą.
Ale ja my wykluczył z tego np. oddanie życia za kogoś jak to zrobił dajmy na to ojciec Kolbe - on ma zapowiedź nagrody, za takie czyny - więc nie jest to zupełnie pozbawione korzyści z jego punktu widzenia.
Ot poświęca ciało i życie doczesne (jakieś tam 70-80 lat w jako takim zdrowiu) na życie u boku swojego Boga, bez zmartwień i na dodatek wieczne.
Tu jest korzyść i to całkiem sensowna.


Pytanie, czy Kolbe robił to z myślą o nagrodzie? Przy sakramencie pokuty w KK teologowie odróżniają np. tzw. żal doskonały (wynikający z "bezinteresownej" miłości do Boga) od tzw. żalu niedoskonałego (wynikającego z obawy przed utratą nagrody w niebie). Myślę, że duchowni mają świadomość tego problemu.
Mnie zaś w przypadku szeroko pojętego męczeństwa zastanawia pewna (pozorna?) niespójność: z jednej strony kościół podkreśla, iż najwyższym dobrem jest życie jako dar Boga (stąd podejście do aborcji i eutanazji), a z drugiej uważa jednocześnie, że są sytuacje, gdy istnieją wartości wyższe niż życie i można to życie dla nich poświęcić (np. w okresie prześladowań chrześcijan za wzór uchodziły osoby, które władzom rzymskim nie chciały wydać ksiąg liturgicznych i ponosiły za to śmierć).

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 07 kwie 2016, 17:35
autor: czarnyMag
Adam Smith - no popatrzmy - jaki ten świat malutki!
To ten ekonomista którego zdaje (recytując na pamięć) każdy ekonomista był altruistą?????????????????????? :mrgreen:

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 11 kwie 2016, 17:20
autor: Elfi
Od strony biologicznej altruizm wydaje się być córką egoizmu. Gatunek homo na pewnym etapie swojego rozwoju po prostu musiał zauważyć, że poświęcenie może zaowocować rewanżem w przyszłości (wyrachowany egoizm). Z czasem ta cecha rozwinęła się na tyle, że stała się cechą pierwotną i poświęcenie niekoniecznie musiało mieć perspektywę odwdzięczenia się (altruizm).

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 11 kwie 2016, 23:26
autor: cthulhu87
Elfi pisze:Od strony biologicznej altruizm wydaje się być córką egoizmu. Gatunek homo na pewnym etapie swojego rozwoju po prostu musiał zauważyć, że poświęcenie może zaowocować rewanżem w przyszłości (wyrachowany egoizm). Z czasem ta cecha rozwinęła się na tyle, że stała się cechą pierwotną i poświęcenie niekoniecznie musiało mieć perspektywę odwdzięczenia się (altruizm).


Wszelkie zachowania ludzkie - moralne i niemoralne - można rozpatrywać na dwóch poziomach. Pierwszy jest biologiczny (czy ogólniej: fizyczny) - i tutaj przedstawiłeś hipotetyczne rozwiązanie genezy altruizmu, całkiem prawdopodobne, że dobrze oddające istotę procesu ewolucyjnego kształtowania się moralności. Ale obok tego, rozpatrując rzecz niejako "od wewnątrz", widzimy ją w kontekście wartości będących wyłącznie domeną ludzkiego umysłu. Mnie tutaj bardziej interesuje ten humanistyczny, nie biologistyczny problem moralności.

Re: Altruizm częścią natury człowieka (?)

Post: 22 lis 2016, 00:03
autor: philosophus
Radość jest całkowicie osobista i egoistyczna. A działanie bez nastawienia na korzyść własną (tzn. na aktywację układu nagrody w mózgu) jest sprzeczne z naturą.
Egoizm jest całkowicie naturalny i pomaga ludziom przetrwać w zdrowiu i szczęściu. Tylko że wielu ludzi przyprawia mu gębę, twierdząc, że egoizm jest zły i że należy się go wyzbyć. A takie myślenie jest błędne, bo problem leży nie w samym egoizmie, tylko w pojmowaniu egoizmu i w sposobach pobudzania ośrodka nagrody w mózgu.

Problemem nie jest to, że ktoś nie pomaga innym i nie dba o dobro wspólne. Problemem jest to, że komuś nie sprawia radości pomaganie innym i dbanie o dobro wspólne. Problemem jest to, że komuś sprawiają radość tylko korzyści materialne czy sprawianie przyjemności wyłącznie samemu sobie, z pomijaniem innych.

Człowiek który nie odnosi zysków ze swoich działań, np. w postaci dobrego samopoczucia, prędzej czy później przestanie funkcjonować to jest związane z tym, że mózg nie może prawidłowo działać bez odpowiedniej ilości neuroprzekaźników regulujących jego pracę, a jednym z kluczowych jest serotonina.
człowiek podejmuje tylko te działania, które pobudzają ośrodek nagrody i przyczyniają się do wydzielania serotoniny - czyli działania, które uznaje się za korzystne.

Mówienie, że robi się coś bez myślenia o sobie i swoich korzyściach, jest oszukiwaniem albo innych, albo siebie samego.


cthulhu87 pisze:Pytanie, czy Kolbe robił to z myślą o nagrodzie?

Zgodnie z nauką KK, nagroda go czeka, więc jeśli był przy zdrowych zmysłach, to ze świadomością na pewno.