Radość jest całkowicie osobista i egoistyczna. A działanie bez nastawienia na korzyść własną (tzn. na aktywację układu nagrody w mózgu) jest sprzeczne z naturą.
Egoizm jest całkowicie naturalny i pomaga ludziom przetrwać w zdrowiu i szczęściu. Tylko że wielu ludzi przyprawia mu gębę, twierdząc, że egoizm jest zły i że należy się go wyzbyć. A takie myślenie jest błędne, bo problem leży nie w samym egoizmie, tylko w pojmowaniu egoizmu i w sposobach pobudzania ośrodka nagrody w mózgu.
Problemem nie jest to, że ktoś nie pomaga innym i nie dba o dobro wspólne. Problemem jest to, że komuś nie sprawia radości pomaganie innym i dbanie o dobro wspólne. Problemem jest to, że komuś sprawiają radość tylko korzyści materialne czy sprawianie przyjemności wyłącznie samemu sobie, z pomijaniem innych.
Człowiek który nie odnosi zysków ze swoich działań, np. w postaci dobrego samopoczucia, prędzej czy później przestanie funkcjonować to jest związane z tym, że mózg nie może prawidłowo działać bez odpowiedniej ilości neuroprzekaźników regulujących jego pracę, a jednym z kluczowych jest serotonina.
człowiek podejmuje tylko te działania, które pobudzają ośrodek nagrody i przyczyniają się do wydzielania serotoniny - czyli działania, które uznaje się za korzystne.
Mówienie, że robi się coś bez myślenia o sobie i swoich korzyściach, jest oszukiwaniem albo innych, albo siebie samego.
cthulhu87 pisze:Pytanie, czy Kolbe robił to z myślą o nagrodzie?
Zgodnie z nauką KK, nagroda go czeka, więc jeśli był przy zdrowych zmysłach, to ze świadomością na pewno.