Strona 1 z 5

Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 14:43
autor: czarnyMag
Kiedy wchodziłem tu pierwszy raz zadałem pytanie na które jakoś mnie zbyto tak że nie uzyskałem odpowiedzi. Zadam je więc ponownie - bez względu na to jakiego idiotę z siebie robię zadam je ponownie (to jest dla mnie na tyle ważne że już ponad...20 lat mnie to jednak męczy!). Jakoś nigdy nigdzie nikt nie odpowiedział mi na nie na tyle racjonalnie by zapomnieć.
Pytam tzw. spirytystów którzy mają konkretny pogląd na to w co wierzą i każdego innego kto w "to" wierzy lub nie:
Dlaczego "ci" którzy (obojętnie w co wierzą lub nie wierzą, obojętnie jak bardzo się kompromitują) wywołujący ducha (a wierzący że wywołują zło, diabła, demona z premedytacją i wszystkimi konsekwencjami swej wolnej woli w którą wierzą lub nie) poprzez "rytuał" (nie ważne jaki) w kole (choćby białym) nieważne przez którą magię (chaosu, demonologii, natury, runiczną czy paranoje :) zawsze kończą taki "seans" z martwym zwierzakiem?! Przecież spirytyzm zakłada że demonów nie ma - są tylko niskie, prymitywne duchy być może żartownisie też ale....każdy kto przechodzi przez "koło" traci wtenczas zwierzę! Czy jest w takim razie reguła że zły (niski) duch zawsze zabije? Bo ci którzy to w taki sposób robili zawsze powtarzają niczym mantrę: "jak mu nie złożysz sam ofiary z życia to on sam ją sobie weźmie a jak jej nie będzie to on zabije ciebie" I jeszcze nie miałem możliwości porozmawiać sobie z takim który nie miał zwierzęcia :) No ale to przecież bajki, to przecież paranoja - to czemu tak się kończy taki rytuał???! Jeden taki przypadek to przypadek dwa, dziesięć - zbiorowa psychoza a 30, 40, 50??? :)
Pytam raz jeszcze jak uważacie? Czemu to tak się kończy w oparciu o spirytyzm (nawet jak nie wierzysz to oceń to ze swego punktu - zawsze sam mógłbyś sprawdzić regułę :)

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 15:06
autor: Pawełek
Zacznijmy od tego że spirytyzm mówi, że nie potrzeba żadnych rekwizytów, rytuałów, specjalnych słów czy czegoś innego "tajemniczego" aby wywołać ducha (niezależnie czy wyższego, niskiego), ponieważ są to przeważnie duszę innych ludzi, więc skoro za życia jest to bez sensu to po śmierci również jest to niepotrzebne. Dla ducha wystarczy sama prośba w myśli przywołującego, aby duch zdecydował czy przybyć na miejsce, czy nie.

Natomiast jeśli chodzi o śmierci zwierzaków... To nie spotkałem się z żadnym takim przypadkiem. Z tego co mi wiadomo to podczas seansów z udziałem Allana Kardeca takie sytuacje nie miały miejsca. Nawet gdy jakieś dzieciaki dla zabawy wywoływały duchy - kończyło się to co najwyżej opętaniem jednego z uczestników, ale na pewno nie śmiercią, niezależnie czy człowieka czy zwierzęcia.

Nie jestem jeszcze specjalistą od historii spirytyzmu i seansów z nim związanych więc poczekaj jeszcze na odpowiedzi innych spirytystów z tego forum. Jak przeczytam odpowiednią literaturę (mam nadzieję, że już nie długo) to jeśli znajdę wzmiankę o śmierci zwierzęcia podczas seansu to dam o tym znać, bo nie wierzę by to nie zostało wspomniane jeśli coś takiego miało miejsce.

Poza tym, skąd wiesz, że podczas każdego seansu ginie zwierzak?

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 15:58
autor: danut
Na tym polegają seanse okultystyczne najczęściej te w oparciu o wyznawców szatana, pisałam już tu o tym w temacie o wiedźmach, że podejrzałam taki rytuał w miejscu mocy, nie wiem ile zwierząt zabili, ale woreczki z krwią rozwieszone były w kręgu na drzewach a pośrodku polany ułożony był z patyków pentagram. Zabijają najczęściej kury przy tym i wszystko odnosi się do starożytnych rytuałów praktykowanych jeszcze w Afryce, tam gdzie krew wyznaje się jako duszę, hmm zastanawiam się dlaczego świadkowie Jehowi nie pozwalają na podawanie sobie krwi nawet, gdy taka konieczność jest spowodowana zagrożeniem śmiercią. Ma to korzenie w prymitywnych wierzeniach i popatrzcie jak daleko ludzie tkwią jeszcze w zabobonie, w prymitywizmie. Tak te rytuały często kończą się śmiercią - zabijają takie osoby własne myślokształy, pali się ich dusza, która tak splugawiona wybucha własną nienawiścią. Odkupić ją chcą przez duszę zwierzęcia, ale nie raz to ta dusza zwierzęcia ma od nich wyższe wartości i dlatego giną.

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 16:02
autor: czarnyMag
Pawełek pisze:Zacznijmy od tego że spirytyzm mówi, że nie potrzeba żadnych rekwizytów, rytuałów, specjalnych słów czy czegoś innego "tajemniczego" aby wywołać ducha (niezależnie czy wyższego, niskiego), ponieważ są to przeważnie duszę innych ludzi, więc skoro za życia jest to bez sensu to po śmierci również jest to niepotrzebne. Dla ducha wystarczy sama prośba w myśli przywołującego, aby duch zdecydował czy przybyć na miejsce, czy nie.

Natomiast jeśli chodzi o śmierci zwierzaków... To nie spotkałem się z żadnym takim przypadkiem. Z tego co mi wiadomo to podczas seansów z udziałem Allana Kardeca takie sytuacje nie miały miejsca. Nawet gdy jakieś dzieciaki dla zabawy wywoływały duchy - kończyło się to co najwyżej opętaniem jednego z uczestników, ale na pewno nie śmiercią, niezależnie czy człowieka czy zwierzęcia.

Nie jestem jeszcze specjalistą od historii spirytyzmu i seansów z nim związanych więc poczekaj jeszcze na odpowiedzi innych spirytystów z tego forum. Jak przeczytam odpowiednią literaturę (mam nadzieję, że już nie długo) to jeśli znajdę wzmiankę o śmierci zwierzęcia podczas seansu to dam o tym znać, bo nie wierzę by to nie zostało wspomniane jeśli coś takiego miało miejsce.

Poza tym, skąd wiesz, że podczas każdego seansu ginie zwierzak?


Czytałem posty gdzie jeden drugiemu radził że musi być zwierzę, do mnie też tak pisali że nie muszę wierzyć ani nic krzywdzić osobiście ale że musi być zwierzę i było tylko że ja po prostu miałem (nie kupiłem do tego celu). Z tymi którzy się sami mienią "magami" nie za bardzo się da rozmawiać - nic nie chcą powiedzieć (czasami wydobycie z nich jednej informacji kosztuje tydzień wzajemnych oskarżeń (gdzie jeden do drugiego pisze np. że "obłóż mnie klątwom albo załatw tą swą magią a ja twierdzę ze tyś cienias i zero wiesz" - czasami to daje skutek i gość pisze co wie :) Większość składało ofiarę sami i w większości to był "pakt" - ja też "jechałem rytem paktu" no bo czym miałem to robić skoro "stoliczek" milczał. Chciałem tylko coś zobaczyć - coś co mnie przekona że "coś" tam jest :) A oni mieli tylko doświadczenia w "paktach" - więc wziąłem co dawali i pominąłem ofiarę....ale ofiara i tak zaistniała. Potem oczywiście było jak w opętaniu....

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 16:09
autor: danut
czarny Magu pisz dalej co wiesz :D Ja na innym forum widziałam multum takich postów, wzmianek jak piszesz, nie jest to Twoim wymysłem. Tu w jednym temacie jest wspomniane o więzach krwi w odniesieniu do takich rytuałów, ale gdy im rzucisz to w twarz - milczą i udają, że posiedli tajemnicę, lub piszą mi w temacie o wiedźmach, że nie ma wiedźm, albo że są to kobiety obdarzone jakąś tam mocą, wybrane :D.

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 16:28
autor: Nikita
Czarny Magu juz kiedys pisales o tym rytuale...bawiles sie w okultyzm? No coz wiadomo, ze to dziala i ze mogles sobie sprowadzic na glowe jakiegos demona...To bylo zle , Prawda? zabicie kota przez jakas sile nie ejst fajne. Udowodniles sobie, ze cos po tamtej strocnie istnieje? Akurat zwrociles sie w te ciemna strone ale istnieje tez ta jasna strona wiec mozna sie tez zwrocic do Aniolow i Boga....

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 16:36
autor: danut
Nikita pisze:Czarny Magu juz kiedys pisales o tym rytuale...bawiles sie w okultyzm? No coz wiadomo, ze to dziala i ze mogles sobie sprowadzic na glowe jakiegos demona...To bylo zle , Prawda? zabicie kota przez jakas sile nie ejst fajne. Udowodniles sobie, ze cos po tamtej strocnie istnieje? Akurat zwrociles sie w te ciemna strone ale istnieje tez ta jasna strona wiec mozna sie tez zwrocic do Aniolow i Boga....


Można się zwrócić w stronę Boga, ale na pewno nie tym samym sposobem i nawet nie tym z udawaną inną ofiarą. A anioły - jakież to anioły istnieją, objaśnisz mi?

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 16:37
autor: Nikita
Naprawde Danut? No to Ameryke odkrylas... :lol:

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 16:42
autor: czarnyMag
danut pisze:
Nikita pisze:Czarny Magu juz kiedys pisales o tym rytuale...bawiles sie w okultyzm? No coz wiadomo, ze to dziala i ze mogles sobie sprowadzic na glowe jakiegos demona...To bylo zle , Prawda? zabicie kota przez jakas sile nie ejst fajne. Udowodniles sobie, ze cos po tamtej strocnie istnieje? Akurat zwrociles sie w te ciemna strone ale istnieje tez ta jasna strona wiec mozna sie tez zwrocic do Aniolow i Boga....


Można się zwrócić w stronę Boga, ale na pewno nie tym samym sposobem i nawet nie tym z udawaną inną ofiarą. A anioły - jakież to anioły istnieją, objaśnisz mi?


Tylko że widzisz ja się wtedy pomyliłem :twisted: z listy imion "demonów" wybrałem imię "demona" Adonai z dopiskiem (władca wszystkich demonów) - nie wiedziałem że zdanie ma kontynuację (i aniołów) i w jego imię wzywałem Lucyfera :) po hebrajsku (tylko wezwanie:)
Co do aniołów ??? nie wiem....biblijni?

Re: Prywatne pytanie w temacie duch

Post: 23 mar 2016, 16:45
autor: danut
Super nawiązanie do listy aniołów z Biblii zaczerpnięte własnie od starożytnych magów. :D i ich imion. Tak Nikita odkryłam pseudo amerykańsko- afrykańskie korzenie w tym.