To co opisano w artykule jest znane od dawna i będzie rozszerzane, poznawane nadal.
A jak to ma wpłynąć na nasz rozwój duchowy?
Pisałem już o sznurze aka, czyli elektrowni która ma napędzać nasze duchowe życie i działanie.
Okazuje się pewna prawidłowość, że im kto ma bardziej zablokowany sznur aka tym mroczniejszą osobą jest i mniej w nim tak zwanych ludzkich cech.
Pozwala to również na zablokowanie prawa przyczyny i skutku i na manipulowanie innymi.
Tyle piszecie o samobójstwach a do nich ludzie są zmuszani tą techniką właśnie.
Działanie takich ludzi można porównać do ciepła i zimna, bo fale jakie wytwarzają wokoło siebie fizycznie, często są odbierane jako powiew zimna, czegoś bardzo nieprzyjemnego i pewnie nieraz mieliśmy takie odczucia w pobliżu określonych ludzi czy miejsc.
Ci którzy mają zablokowany sznur oddalili się od źródła, którym jest właśnie niezablokowany sznur aka i są duchowo takimi zamrażarkami zamrażającymi wszystko i wszystkich, wiec i sznury aka innych ludzi, ale i całą planetę.
Jeśli by się przyjrzeć planetom pozbawionym życia, to tam nie dopływa energia źródła i chyba dlatego są martwe.
Ci zablokowani doprowadzili ziemię do poziomu dziewięćdziesięcioro procentowego zablokowania dopływu tej energii i byliśmy u progu katastrofy.
Cała ta gadanina jest po to żeby nauczyć się powrotu do źródła, przez udrożnienie sznura, a to pociągnie za sobą wszelkie inne profity, jak dobre zdrowie , odzyskanie zdolności paranormalnych, sprawiedliwy podział dóbr materialnych i wygaśniecie wyścigu szczurów, dbałość o środowisko w którym żyjemy i wiele innych pozytywów.
A ćwiczenie które nas łączy ze źródłem jest chyba najłatwiejsze że wszystkich i polega na długotrwałym uważnym skupianiu się na miejscu gdzie jest wlot sznóra aka, czyli na środku pomiędzy pośladkami.
To miejsce jak i czakra podstawy są też zażartym obiektem ataków energetycznych aby nam sznur zablokować i tylko przeciwstawienie się temu daje możliwość wyzwolenia się.
Jeśli pozwolimy sobie zablokować źródło to pozwalamy się zniewolić i stajemy się niewolnikami złych ludzi.
Nie jakichś tam wymyślonych demonów , Lucjanów czy innych fatamorgan tylko demonicznych ludzi.
Na szczęście jest na planecie grupka ludzi którzy to odkręcają w prosty sposób,
czyli przywracają tym złym ludizom połączenie ze sznurem aka czyli ze źródłem.
Skutkiem tego jest coraz mniej tego mrozu na ziemi a dalsze konsekwencje będą się stopniowo materializowały.
https://m.youtube.com/watch?v=w-H264sCTfo&feature=share Ten link jest takim może przykładem co się kroi na przyszłość.
Są też przeciwnicy tego, ale mam nadzieje że nie długo ich też przygarnie źródło.