autor: danut » 16 gru 2015, 19:57
Najdobitniej mówi o tym w ostatniej swojej powieści "Bracia Karamazow" - " Mówi się czasem o „zwierzęcym” okrucieństwie ludzi, ale uważam, że wyrażając się w ten sposób, krzywdzi się niesprawiedliwie zwierzęta. Zwierzę nigdy nie potrafi być tak okrutne jak człowiek, tak artystycznie, tak po mistrzowsku, tak wyszukanie okrutne." Skąd się to bierze? Sama próbuję zglebić naturę zła i wiem jedno, wszelkie próby analizy i szukania powodów ludzkiej skłonności do zła, które miałyby je wytłumaczyć są błędne. Mamy przecież identyczne przyczyny, np. te z dzieciństwa i dwie osoby z tej samej grupy i poddane temu samemu wychowaniu i warunkom zachowywać się będą i myśleć inaczej. Wszystko wskazuje mi na źródło zła nie z tego świata.
I niestety na przypisaną danej osobie skłonność. Cieszmy się tylko tym, że nie wszystkim, którzy przychodzą na ten świat.