Strona 1 z 2

Poszukiwanie sensu życia

Post: 09 gru 2015, 16:05
autor: Edi
Temat pewnie już pewnie był przemaglowany...

Co poradzić osobie, która straciła smak życia?
Jak wy odnajdujecie się na zakrętach swoich dróg?

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 09 gru 2015, 16:28
autor: 1Prawda1
Ja całym sobą szukałem i nadal szukam bo to cały czas trwa - tego, żeby życie miało smak, żeby było szczęśliwe. Trzeba całym sobą dążyć do tego. Trzeba się w to zapatrzeć. To jest oczywiście mój sposób, ale dlaczego miałby nie działać u innych.

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 09 gru 2015, 23:15
autor: Xsenia
Iść na długi, powolny spacer i przytulać drzewa po drodze :) A w obecnym czasie, wymęczyć sie, zmarznąć do szpiku kości, zmoknąć na wylot i przyjść do domu, wziąć gorącą kąpiel i napić sie kubek kakao. I znowu jest sie człowiekiem, który czegoś chce i potrafi sie z czegoś cieszyć :)

Czasem pomaga też sprzątanie. Ale nie takie po łebkach, ale dokładne, z przeglądaniem każdej rzeczy, wyrzucaniem staroci i zepsutych rzeczy. Gdy sie porządkuje fizycznie dom, jednocześnie porządkuje sie też głowa. A poza tym w czystym domu z wolnymi przestrzeniami od razu chce sie te wolne przestrzenie czymś zapełnić. I sens życia może sie sam znaleźć.

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 10 gru 2015, 13:28
autor: Casandra
Xsenia pisze:Iść na długi, powolny spacer i przytulać drzewa po drodze :) A w obecnym czasie, wymęczyć sie, zmarznąć do szpiku kości, zmoknąć na wylot i przyjść do domu, wziąć gorącą kąpiel i napić sie kubek kakao. I znowu jest sie człowiekiem, który czegoś chce i potrafi sie z czegoś cieszyć :)

Czasem pomaga też sprzątanie. Ale nie takie po łebkach, ale dokładne, z przeglądaniem każdej rzeczy, wyrzucaniem staroci i zepsutych rzeczy. Gdy sie porządkuje fizycznie dom, jednocześnie porządkuje sie też głowa. A poza tym w czystym domu z wolnymi przestrzeniami od razu chce sie te wolne przestrzenie czymś zapełnić. I sens życia może sie sam znaleźć.


Piękne:-)

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 10 gru 2015, 13:36
autor: Casandra
Myślę, że tutaj najlepiej zacząć od określenia co jest powodem utraty barw w życiu, utraty jego sensu. Jeśli potrafisz to nazwać, to powinno pomóc samo wyeliminowanie problemu. Jeśli jednak masz z tym problem, tak jak ja go miałam gdy tu trafiłam, może to oznaczać, że powrót do równowagi nastąpi dopiero, gdy odnajdziesz i zrozumiesz samego siebie. Mi pomogli ludzie z tego forum i pogłębianie wiedzy. Chłonęłam książki, rozwijałam się, starałam się myśleć pozytywnie. Modliłam się za siebie i innych (szczególnie za tych, którzy nie byli dla mnie słodcy w życiu). Powoli czułam jak moja dusza się oczyszcza, zrzuca brudne "ubranie", które nie przepuszczało promieni słońca. Teraz te promienie do mnie docierają, świat nabiera barw. Życzę Ci z całego serduszka aby i Tobie się udało odnaleźć swoją drogę i swoje szczęście.

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 10 gru 2015, 19:29
autor: Edi
Dziękuję wam za wasze odpowiedzi.
Jednak to nie ja potrzebuje pomocy.
Zapytałem raczej jak wesprzeć osobę bliską która nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem .
Powraca do nałogu...
Wiem, że musi sam do tego dojść...

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 10 gru 2015, 20:11
autor: Xsenia
Edi pisze:Zapytałem raczej jak wesprzeć osobę bliską która nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem .
Powraca do nałogu...

Znaleźć przyczynę, by móc rozwiązać problem, trzeba wiedzieć jaki ten problem jest.

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 10 gru 2015, 20:13
autor: Pawełek
Edi pisze:Dziękuję wam za wasze odpowiedzi.
Jednak to nie ja potrzebuje pomocy.
Zapytałem raczej jak wesprzeć osobę bliską która nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem .
Powraca do nałogu...
Wiem, że musi sam do tego dojść...

A wizyta u psychologa lud psychoterapeuty? W końcu to "zawodowcy".

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 10 gru 2015, 20:20
autor: 1Prawda1
Musi znaleźć moc w życiu. Nie jestem z zawodu psychologiem, ale bazuje na swoim przeżyciu. Jeżeli w życiu tej osoby nie dzieje się zbyt wiele to brakuje jej mocy, siły która by ją parła do życia, a nie chamsko trzymała w bezsensie. Oczywiście w pełni pozytywnym tych słów znaczeniu. Niech będzie pewna, że w przyszłości istnieje rozwiązanie, że uwolni się od tego i będzie wolna i żyła sensem życia. Pozdrawiam tą osobę!

Oczywiście też jestem za tym, aby udała się do psychologa.

Re: Poszukiwanie sensu życia

Post: 10 gru 2015, 21:16
autor: cthulhu87
Nie wiem, o jaki nałóg tu chodzi. Domyślam się, że może o alkohol. W takich przypadkach niewielu ludziom udaje się poradzić z nim sobie samodzielnie. Trzeba szukać ratunku w grupach wsparcia i u terapeutów, bo alkoholizm zabija - w taki czy inny sposób.

Sens życia łatwiej odnaleźć, gdy pozbędziemy się materialnej zasłony, która nie pozwala nam go dostrzec. Niektóre nałogi powodują nie tylko uzależnienie psychiczne, ale też silnie wpływają na organizm.

To trochę jak siedzieć w ciemnym pomieszczeniu zamkniętym na cztery spusty. Człowiek wie, że na zewnątrz świeci słońce, ale teraz go nie widzi i nie ma siły, aby się wydostać...