Temat pewnie już pewnie był przemaglowany...
Co poradzić osobie, która straciła smak życia?
Jak wy odnajdujecie się na zakrętach swoich dróg?
Xsenia pisze:Iść na długi, powolny spacer i przytulać drzewa po drodzeA w obecnym czasie, wymęczyć sie, zmarznąć do szpiku kości, zmoknąć na wylot i przyjść do domu, wziąć gorącą kąpiel i napić sie kubek kakao. I znowu jest sie człowiekiem, który czegoś chce i potrafi sie z czegoś cieszyć
Czasem pomaga też sprzątanie. Ale nie takie po łebkach, ale dokładne, z przeglądaniem każdej rzeczy, wyrzucaniem staroci i zepsutych rzeczy. Gdy sie porządkuje fizycznie dom, jednocześnie porządkuje sie też głowa. A poza tym w czystym domu z wolnymi przestrzeniami od razu chce sie te wolne przestrzenie czymś zapełnić. I sens życia może sie sam znaleźć.
Edi pisze:Zapytałem raczej jak wesprzeć osobę bliską która nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem .
Powraca do nałogu...
Edi pisze:Dziękuję wam za wasze odpowiedzi.
Jednak to nie ja potrzebuje pomocy.
Zapytałem raczej jak wesprzeć osobę bliską która nie potrafi poradzić sobie ze swoim życiem .
Powraca do nałogu...
Wiem, że musi sam do tego dojść...


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości