Co do teozofii to za bardzo za nimi nie przepadam, bo oni chyba wierzą w to, że byliśmy najpierw bakterią, rośliną, zwierzęciem, a dopiero później staliśmy się inteligentnym człowiekiem tzn. nie chodzi mi o ewolucję jako taką, tylko o to, że każdy musi przejść taką drogę... oni chyba w to wierzą... Osobiście wydaje mi się to jakieś nielogiczne i niespójne. Co do ich poglądów opisanych w tym temacie, odnośnie kontaktów mediumistycznych, to tu sam mam nieraz wątpliwości... Nie wiem jak Wy, ale osobiście jestem bardzo podatny na placebo, wytwory mojej podświadomości itp. Ba, nawet zauważam nieraz, że pod wpływem zmęczenia, niewyspania patrzę na ludzi i świat inaczej, jestem poddenerwowany i skłonny do agresji, podczas gdy zazwyczaj mam bardzo pozytywne usposobienie...
Mianowicie chodzi mi o to, że zauważyłem na samym sobie, że mam swoje alter ego i w zależności od sytuacji mogę zachowywać się inaczej... To są oczywiście drobne różnice, nie takie, jak zaprezentowane w ,,Dr Jekyll i Mr Hyde''
Idąc tym tropem mogę dojść do wniosku, że gdybym wprowadził się w odpowiedni trans np. poprzez medytację, do tego na zasadzie efektu placebo oczekiwałbym kontaktu z duchem, to wówczas moje alter ego mogłoby pisać innym charakterem pisma i dyskutować z moją, że tak to ujmę, podstawową osobą... Mianowicie rozmawiałbym wtedy sam ze sobą, będąc przekonanym, że rozmawiam ze zmarłym...