Strona 1 z 2

Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 06 lis 2015, 21:35
autor: Wiatr1000
Zamieściłem w przywitaj ale postanowiłem jednak założyć temat o dziwnym mi śnie który się wydarzył na początku października tego roku...

Wpierw sobie z moją opiekunką porozmawiałem o braku celu, ambicji, pragnień itd. Że każdy coś ma co może wykorzystać... teraz wkleję ten sen:

Śniło mi, że jestem wśród moich blokowisk a obok pełno "naszej młodzieży" :P dresiarskiej itd. Z początku czułem się, że coś mi zrobią ale po jakimś czasie się zaadaptowałem i zacząłem wchodzić do góry po schodach w jednym z bloków. Ktoś był i nie mogłem przejść, wróciłem na dół. Tam osoby zaczęły mnie zachęcać by znowu iść.

Scena była krótka gdzie jeden z chłopaków schodził i mówił, że coś wygrał/zdobył jakieś 10 tyś :P gdy się tam udał. Pieniędzy, pkt. kuponów. Nie wiem, nie pamiętam.

Scena się znów zmieniła i znalazłem się wśród swoich dawnych już znajomych i też wchodziliśmy po schodach. Na górze była starsza osoba - kobieta, która w pewnym momencie zaczęła płakać, gdy to była moja kolej.

Zobaczyłem jakby moje ciało było pocięte na kawałki w taki sposób jakbym stał na nogach a ktoś przeciął je w poziomie. Palce w każdych zagięciach itd. były osobne ale zarazem połączone nićmi jakby u lalki na sznurkach. Zakrwawione, widać mięśnie, kości itd.
Nic dziwnego by nie było w tym makabrycznym obrazie, gdyby nie głos jakby taki jak w filmach, który komentuje wydarzenia. Głos kobiecy, donośny, głośny i wyraźny.

"Opiekuje się Tobą od stuleci i specjalnie pocięłam twoje ciało eteryczne, by lepiej do siebie pasowało" (w sensie pasowały do siebie kawałki. Nie pamiętam czy było, że ponownie pocięłam :roll: ).

Jedna użytkowniczka po zamieszczeniu tego snu a innym forum, napisała mi, że to jest związane z "szamanizmem"

Szukałem tego i znalazłem, że takie doświadczenie się nazywa "Inicjacją szamańską" dokonywaną przez duchy :shock: :roll:

Pewne rzeczy które się zmieniły po tym śnie:

1 jestem myślicielem i zacząłem mniej myśleć a bardziej obserwować otoczenie
2 emocje i uczucia pojawiają się na chwile i szybko mijają, najbardziej odeszły złe emocje i myśli a także dawne sprawy
3 pewne rzeczy widziałem i czasami widzę jako nowe



Kolejny sen który był niedawno... Mniej ciekawy już od poprzedniego

Byłem w chałupie takie drewnianej, kogoś we 2 broniliśmy, pewnie kobietę leżącej na łóżku w pokoju. Mój towarzysz jakiś rewolwerowiec był.. w ogóle klimat jak w westernach. Na zewnątrz cała banda, ale czułem od nich złe intencje, nie wiem czy to zło jakieś objawiło się w formie bandziorów.. Strzelanina była niezła i szybka. Najpierw na zewnątrz potem wewnątrz. Ja byłem gorszy w strzelaniu od mojego towarzysza. Kule rozbijały ściany budynku, wszędzie wióry latały. Pamiętam jak bandziorów ładnie pokonywałem head-shotem :P przez okienko w budynku. Potem dziwne to było dla mnie, że mimo tylu kul i robieniu prowizorycznych ścian nie byliśmy zranieni... I.. życzenie się spełniło. Dostałe w ramię.. Nic nie czułem a potem ból..

W tym momencie się obudziłem...

Obudziłem się w swoim pokoju :D Tylko, ze ten pokój wydawał mi się dziwny, inny. Fotel stał koło biurka, trochę nienaturalnie. Za fotelem widziałem cień, który znikał, kształtem jakiejś postaci. Nagle jak fotel nie zaczął się sam kręcić i jak nie do mnie został wyrzucony!! Nie przestawał się kręcić a do tego czułem podmuch taki silny i nienaturalny..

Czułem, że to "coś" jest przy mnie koło łóżka, byłem sparaliżowany, krzyczeć nie mogłem, ruszyć się nie mogłem, moje usta były w takim stanie jak astronauci gdy ćwiczą przeciążenie.. Usta dziwnie wykrzywione.. Dotarło do mnie, że to coś chce zerwać ze mnie kołdrę, czułem jak zaczyna być wydziera i unoszona lekko do góry..

Wtedy się obudziłem :shock:

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 06 lis 2015, 22:54
autor: OneNight
Mam de ja vi, ale pewnie dlatego, że czytałem ten post z przywitaj. Interesujesz się czasem eksterioryzacją(oobe)? Zaciekawiło mnie to pocięcie ciała, żeby lepiej pasowało i to, że rozmawiasz z opiekunką.
Nagle jak fotel nie zaczął się sam kręcić i jak nie do mnie został wyrzucony !!

To się kręcił czy nie? I jak nie do Ciebie, to do kogo?

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 06 lis 2015, 23:19
autor: Wiatr1000
Nie zaczął się kręcić - jest takim potocznym sformułowaniem ;) To taki wykrzyknik razem ze zdziwieniem, niedowierzaniem.

Oobe może nie tak bardzo ale zapisuje na tam tym forum ciekawe sny robiąc sobie dzienniczek snów. Jak wyjdzie mi oobe to wyjdzie. Mnie ciekawi co myślicie o tym rozczłonkowaniu ciała? Bo według tego co czytałem o "Inicjacji szamańskiej" to są takie motywy, nawet pożarcie przez zwierzę i ponowne urodzenie się w sferze duchowej a symptomy są nawet odczuwane fizycznie. Choć u mnie nie były.

Zastanawiam się czy to reset jakiś tego co już było i czysta jakby karta, bo inaczej funkcjonuję w pewnych momentach. Pewne sprawy i problemy dręczące najbardziej przez najbliższy czas odeszły. Zauważyłem, że jak miałem smutek to to było paręnaście minut i potem nawet nie wracałem do tego i zapomniałem o tym, tak samo było jak byłem przez chwilę zły na mamę - odeszło i znikło, nic nie zostało. Jakby te rzeczy się mnie nie trzymały. Gdy nie myślę i się skupiam na obserwowaniu to mam pustkę w głowie, a ja lubiłem myśleć i fantazjować nawet cały dzień. Były momenty, że patrzyłem na obraz za oknem cały czas i mimo patrzenia nań był cały czas dla mnie nowy i uczucie sentymentu takiego jakby z dzieciństwa ;) Sny do mnie też wracają i to nawet w biały dzień z całego mojego życia, a przez wiele lat ja nawet nie pamiętałem ich, jakby blokada się u mnie zwolniła.

Albo reset albo test. A głos był naprawdę silny, dominujący i kobiecy.

Z opiekunką to maiłem już przypadek jak się do mnie odezwała nad ranem powiedziała tylko krótkie stwierdzenie "nadajesz się" i też było wyraźne tylko mniej donośne od tego ostatniego. Jak prosiłem ją o to jakie są moje relacje z pewną osobą, czy to jakiś żart czy na poważnie to miałem na jawie jak deja vi widzenie relacje, emocji itd. jakby przyszłościowe czy coś w podobnego.

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 07 lis 2015, 09:06
autor: OneNight
A nie czujesz się inaczej? Lepiej? Masz sprawniejsze palce?

Też miałem dziwne sny albo (sam nie wiem jak to nazwać) wizje poza ciałem, ale nie biore ich do siebie, bo wiem, że równie dobrze mogło mi się to wydawać.

Masz jakieś powody, żeby się tym przejmować? Z tego co czytałem, to inicjacja szamańska polega na zabiciu we śnie i ponownym odrodzeniu, a nie na rozcinaniu.

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 07 lis 2015, 10:00
autor: Wiatr1000
TRANSFORMACJA OSOBOWOŚCI
Podczas podróży psychodelicznych czasu inicjacji mają miejsce dość drastyczne przeżycia.
Materialna powłoka poddawana jest przeróżnym, drastycznym zabiegom i do najbardziej typowych należy.... rozrywanie ciała na drobne kawałki. Możliwe jest też jego cięcie, ćwiartowanie, szarpanie, wałkowanie, oddzielanie mięsa od kości, wymiana wnętrzności na inne... Bywa, że zebrane resztki wrzucane są do kotła i gotowane przez najdziwniejsze istoty nie z tej ziemi. - Wielu uczniów odczuwa to wszystko również na planie fizycznym.
Czarni szamani potrafią ponoć uleczyć tylko te narządy i członki, które w świecie duchowym sami "zjedli". - Ogólnie rzecz biorąc wszystko to jest dość makabryczne!


źródło: http://www.ayahuasca.net.pl/szamanizm/inicjacje-testy-przydatno%C5%9Bci-do-zawodu.html

Trzeba jednak zaznaczyć, że w chorobach szamańskich, a także w transach wizyjnych pojawia się wiele dość drastycznych wizji i doświadczeń, często odczuwalnych także psychosomatycznie. Jest to już proces inicjacyjny, po przejściu którego powołany staje się szamanem. W trakcie inicjacji przyszły szaman zwykle prowadzony jest przez duchy przez różne światy, otrzymuje zadania do wykonania, bywa, że jego ciało poddawane jest drastycznym zabiegom, jak ćwiartowanie, rozpuszczanie, rozrywanie, a następnie ponowne zespalanie. Dzieje się to oczywiście w świecie duchowym, ale wielu powołanych odczuwa to jako bóle psychosomatyczne na poziomie fizycznym. Taka forma inicjacji wzmacnia wewnętrzną siłę szaman, sprawia, że niszczy się starą osobowość, matryce, lęki i ograniczenia, a tworzy się zupełnie nową szamańską. Stąd właśnie rozczłonkowanie i ponowne zespolenie ciała. Szaman też dostaje wtedy pewne dary, które pozwolą mu wypełniać swoje powołanie. Mogą to być słowa mocy, przeznaczone tylko dla niego, a pomocne w uzdrawianiu, albo pewne tajemnice rodowe, przekazywane przez duchy przodków, itd. Itp.


kolejne źródło: https://hipokrates2012.wordpress.com/2014/04/05/powolanie-i-inicjacja-szamanska/

Fizycznie nie. ale wewnętrzne są zmiany, ale bardziej mój sposób odbierania i interpretowania świata. Powody by przejmować się? Bardziej ten nagły zanik emocji i uczuć, boje się, że to mnie doprowadzi tylko do biologicznej maszyny.... :roll:

Zgodnie z tradycją, przemiana zwykłego człowieka w szamana obejmuje szereg wizji i snów o byciu zabitym, rozczłonkowanym, zjedzonym, zwymiotowanym i ponownie złożonym do kupy przez duchy


http://www.taraka.pl/szamanizm_drzewo_zycia

Chcę zaznaczyć, że wchodzenie na górę w bloku to można interpretować jak etapy prób. Wchodziłem coraz wyżej i wyżej i zapamiętałem tylko jeden problem. A starsza kobieta i cały pokój, gdzie byłem ze znajomymi, był wyjęty z miejsc gdzie są wróżki itd. :roll:

Rozczłonkowani było pokazane jako ciało całe, przecięte w wielu miejscach w liniach poziomych. Krew się nie lała strumieniami, nie tryskała z pociętych kończyn, tylko była jakby zastygnięta w tych częściach ciała, jednak obecna, rozmazana na nich. Obraz złączenia był jakby kończyny, palce (bo to najbardziej było widoczne), połączone jakbym był manekinem. Po prostu zgięcia palców były bardzo "wyraziste" w miejscach gdzie pocięto. Bardziej "sztuczno" to wyglądało.

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 07 lis 2015, 10:11
autor: Nikita
Wchodzenie do gory po schodach oznacza dazenie do celow. Mi sie wydaje, ze byc moze twoja dusza byla zbyt przeciazona negatywnym i dlatego Twoja opiekunka postanowila Ci pomoc....a ten inny sen moze sugerowac, ze jakies niskie byty sie kolo Ciebie kreca. My karmimy takie niskie byty negatywnym nastawieniem do swiata i zycia...wiec aby ich nie przyciagac musimy zwracac uwage na nasze mysli aby byly pozytywne lub chociazby neutralne.

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 07 lis 2015, 10:18
autor: Wiatr1000
Nikita tylko moja rozmowa przed tym z nią była formą... smutku.. czy czegoś podobnego, że inni pragną najmniejszych rzeczy, "czują" coś, że mają to zrobić, pragnąc a ja nic. Żadnego celu, zdolności najmniejszej nic. Zastanawiałem się odkąd pamiętam po co jestem skoro tylko "egzystuję" :roll: Czasami się zastanawiam czy ja w poprzednim samobójstwa nie popełniłem :shock: Bo skąd u mnie brak ochoty do życia i brak przeżywania tego życia od małego? :roll: W moim życiu było więcej mysli samobójczych i depresyjnych niż czerpania z życia doświadczeń i cieszenia się z niego. Bardziej czułem się jak "kłoda" na drodze, że później ktoś się o nią przewali niż osoba ważna itd. :roll:

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 07 lis 2015, 10:26
autor: Nikita
Ale Wietrze przeciez Ty jestes bardzo wazny. Jestes czescia tego swiata i przynalezysz do niego. Tutaj jest Twoje miejsce, tutaj zyjesz i zdobywasz doswiadczenia. Jakas przyczyna musi byc, ze masz taki stosunek do wlasnego zycia ale jestes istota myslaca i czujaca i sam widzisz, ze cos jest nie tak. Twoja opiekunka napewno to wie i stara Ci sie pomoc. Zaufaj Bogu i pozwol aby On Ci pomogl. Nie jestes kloda lezaca na drodze...Jestes Swiatlem i Boska dusza, ktora byc moze troche sie zagubila w labiryncie zycia ale jest tak samo wazna i wartosciowa jak inne dusze....

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 07 lis 2015, 10:36
autor: Wiatr1000
Weź spraw teraz bym to zaakceptował :shock: sądzisz, że nie próbowałem zmienić ten stosunek do świata? :roll: Czuję się bardziej oderwany od tego życia niż częścią jego. Wiem, że jest parę osób podobnych do mnie, że życie dla takich osób to przelatywanie wszystkiego wokół. Po prostu stoisz w miejscu a wszystko przewija się jak w filmie.

Jednak po tym śnie, jak wyżej powiedziałem, moje emocje, uczucia szybko mijają, myśli też. Można powiedzieć, że mało co pamiętam z tego co wcześniej czułem lub myślałem. Pojawiają się te rzeczy i znikają zupełnie.

Z fotelem jedno ale wcześniej przed rozczłonkowaniem ciała tez miałem rozmowę z Opiekunką, ze fajnie by było za pomocą myśli porozmawiać jak kiedyś gdy do mnie powiedział prosto do głowy. I miałem takie doświadczenie, które zapoczątkowało temat w na tam tym forum:

"Obudziłem się około 2 może 3 nad ranem w nocy. Gdy usnąłem na boku przyśniło mi się, że ktoś jest przede mną przy łóżku i wpycha we mnie ręce, aż poczułem ból jakby prostowanie narządów, kości i o ile dobrze pamiętam to byłem krzywo nad ziemią/podłogą :shock: . Nogi były na wznak do pasa a od góry tors był nad podłogą." Dopiszę, że czułem jak ktoś/coś ciągnie mnie w swoją stronę, nie czułem złych intencji ani dobrych. Jednak nie podobało mi się i sprzeciwiałem się temu, to przestało i się obudziłem. To nie było tak, że czułem postać, widziałem ale nie postać czarną lecz nie świecąca była ale biała, jeśli dobrze pamiętam.

Re: Sen o rozczłonkowaniu i ponownym połączeniu ciała

Post: 07 lis 2015, 13:14
autor: Nikita
Mysle,ze w tej sytuacji trzeba sie poprostu otworzyc na Boga i tamta strone ale te dobra strone...bo sa duchy pomagajace i uzdrawiajace, ktore pomagaja. To co dla nas ludzi jest niemozliwe dla drugiej strony jest mozliwe. Sa rozni duchowi terapeuci. Na naszym forum jest Pablo, ktory zajmuje sie uzdrawianiem duchowym. A probowalesc moze znalesc dobrego psychologa? I po pierwsze czy dobrze Ci z tym, ze ejst tak jak jest czy raczej chcialbys to zmienic?