Strona 1 z 3

Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 15:48
autor: mesjasz
Chciałem zapytać forumowiczów czy jest jakaś specjalna nazwa dla syna (bękarta) wiedźmy? Czy taki człowiek ma jakieś większe predyspozycje spirytystyczne?

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 15:50
autor: Pawełek
Co masz na myśli mówiąc "wiedźmy"?

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 15:54
autor: mesjasz
Pawełek pisze:Co masz na myśli mówiąc "wiedźmy"?

Syn kobiety która się tak sama nazywa. Podobno rzuca uroki, czaruje, owija sobie ludzi wokół palca i ich wykorzystuje, itp.

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 16:03
autor: Pawełek
mesjasz pisze:
Pawełek pisze:Co masz na myśli mówiąc "wiedźmy"?

Syn kobiety która się tak sama nazywa. Podobno rzuca uroki, czaruje, owija sobie ludzi wokół palca i ich wykorzystuje, itp.

Może po prostu jest dobrym manipulatorem. Co do pytania to nie sądzę by była jakaś specjalna nazwa dla takiego dziecka, no ale zobaczmy co inni powiedzą. Mógłbyś jeszcze określić co masz na myśli mówiąc "predyspozycję spirytystyczne". Czy chodzi Ci o mediumizm, lub coś innego.

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 16:14
autor: mesjasz
Coś w tym stylu. Czy takiej osobie łatwiej ogarnąć temat? Czy ma wrodzone talenty spirytystyczne? itp.
Odnośnie kobiety to spora grupa ludzi tak twierdzi, pleban stwierdził że jest opętana przez demona czy coś w tym stylu, dodatkowo świadkowie jehowi ją tak nazywają i twierdzą że pierworodny ją "zniszczy" .

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 16:20
autor: Pawełek
mesjasz pisze:Coś w tym stylu. Czy takiej osobie łatwiej ogarnąć temat? Czy ma wrodzone talenty spirytystyczne? itp.
Odnośnie kobiety to spora grupa ludzi tak twierdzi, pleban stwierdził że jest opętana przez demona czy coś w tym stylu, dodatkowo świadkowie jehowi ją tak nazywają i twierdzą że pierworodny ją "zniszczy" .

Gdyby się tak zastanowić to każdy człowiek ma takie same predyspozycję do ogarnięcia tematu, dlatego że teoretycznie wszystko to wiemy, wszystko siedzi w naszej duszy a my po prostu "wyciągamy" tą wiedzę na wierzch, jednak niektórym pójdzie to szybko, niektórym wolniej - wszystko zależy od stopnia rozwoju danego ducha.

Co do mediumizmu, to chyba jest to sprawa indywidualna, nie jestem zbytnio zgłębiony aktualnie w ten temat, więc nie odpowiem Ci dokładniej.

To czy jest opętana, czy nie, jest całkiem możliwe, ale również może być po prostu niskim duchem który się inkarnował na ziemi. Jeśli kiedyś była dobrą osobą to stawiam na to, że coś się do niej przyczepiło.

Ps. Nikt nikogo nie zniszczy ;)

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 16:36
autor: Nikita
Ale wiedzmy czyli szeptuchy wcale nie byly zle...one pomagaly ludziom np w pozbywaniu sie chorob...Niestety o dzieciach wiedzm nic nie wiem ale na pewno przekazywaly swa wiedze uzdrowicielska i o ziolach swoich dzieciom i wnukom...

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 16:58
autor: cthulhu87
Nikita pisze:Ale wiedzmy czyli szeptuchy wcale nie byly zle...one pomagaly ludziom np w pozbywaniu sie chorob...Niestety o dzieciach wiedzm nic nie wiem ale na pewno przekazywaly swa wiedze uzdrowicielska i o ziolach swoich dzieciom i wnukom...


Ano właśnie. W dawnych wierzeniach słowiańskich wiedźma (wiedź-ma, czyli ma wiedzę) była po prostu kobietą, która znała się na ziołach, była akuszerką, potrafiła odczyniać uroki, leczyć itd.. Niestety chrześcijaństwo potrafiło wchłonąć tylko część wierzeń pogańskich, wszystko czego nie dało się pogodzić z doktryną potępiono. Kobiety, które dawniej cieszyły się ogromnym autorytetem w wiejskiej społeczności, potępiono i oskarżono o kontakty z demonami. Sporo tzw. czarownic to również histeryczki, osoby cierpiące na schizofrenię, rozszczepienie osobowości itd. Nieliczne były też mediami, ale kościół również te zjawiska przypisywał diabłu. Kościół nie rozumiał ani zasad rządzących zjawiskami psychicznymi (choroby psychiczne traktował jako ingerencję demonów) ani mediumizmu.

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 17:00
autor: Pawełek
cthulhu87 pisze:
Nikita pisze:Ale wiedzmy czyli szeptuchy wcale nie byly zle...one pomagaly ludziom np w pozbywaniu sie chorob...Niestety o dzieciach wiedzm nic nie wiem ale na pewno przekazywaly swa wiedze uzdrowicielska i o ziolach swoich dzieciom i wnukom...


Ano właśnie. W dawnych wierzeniach słowiańskich wiedźma (wiedź-ma, czyli ma wiedzę) była po prostu kobietą, która znała się na ziołach, była akuszerką, potrafiła odczyniać uroki, leczyć itd.. Niestety chrześcijaństwo potrafiło wchłonąć tylko część wierzeń pogańskich, wszystko czego nie dało się pogodzić z doktryną potępiono. Kobiety, które dawniej cieszyły się ogromnym autorytetem w wiejskiej społeczności, potępiono i oskarżono o kontakty z demonami. Sporo tzw. czarownic to również histeryczki, osoby cierpiące na schizofrenię, rozszczepienie osobowości itd. Nieliczne były też mediami, ale kościół również te zjawiska przypisywał diabłu.

Dlatego teraz najważniejsze jest to, czy ta kobieta która jest uznawana za wiedźmę w temacie jest osobą dobrą, czy rozsiewa zło.

Re: Syn wiedźmy

Post: 03 lis 2015, 17:05
autor: cthulhu87
Wychodząc już poza te kategorie oceniające (czarownica, wiedźma = osoba zła), faktem jest, że niektórzy badacze zjawisk parapsychicznych (u nas np. Ignacy Matuszewski) uważali, że rozwinięte zdolności mediumiczne są dziedziczne. Jeśli więc matka jest medium, możliwe, że dziecko również może bardziej rozwinąć to uzdolnienie niż większość ludzi.

W ogóle wspomniany Matuszewski (autor ciekawej książki - Czarnoksięstwo i mediumizm) uważał, że masowe mordy sądowe wynikające z procesów czarownic w średniowieczu i w czasach nowożytnych (XVI i XVII w.) przyczyniły się do faktu, że ilość mediów w Europie była potem bardzo nieduża.