7 złotych na godzinę a spirytyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: 1Prawda1 » 14 paź 2015, 02:30

To nie jest przesadny temat, otóż chciałem poruszyć kwestię zarabiania takich pieniędzy jako podstawę według państwa i przełożenie tego na sprawy życia na Ziemi. Co kieruje ludźmi którzy wymyślili tak niskie zarobki przy których nie jest człowiek w stanie utrzymać sam własnego mieszkania? Co siedzi w ich głowach że stoją z tym w miejscu? Dlaczego jeden ma a drugi nie skoro wykonują tak samo ciężką pracę, a niektórzy (7zł/h) nawet chyba cięższą od tych bogatszych. Dlaczego ludzie nie myślą społecznie tylko jak ktoś już znajdzie godny pieniądz to ma w du*ie innych? Czy to już jest jakaś zasada? Skoro tak to czemu materialiści rządzą? Dlaczego Bóg dopuścił do władzy takich ludzi? Dlaczego mimo technologii jest taki chaos i dostatek obok biedy przechodzi ulicą mając biedniejszego w d***? Wpadłem by o tym napisać tak nagle o 3:16 w nocy, października 2015 a rządzący nie wpadną na to nigdy* i nie poprawią sytuacji.

*czemu nigdy? co jest grane? gdzie jest rozwój?
Bogiem jest niebo, fachowo: Świat Idei
Oto rzecz, która przez nasze ograniczenia potrafi szkodzić, czy będzie, czy nie będzie w określonej chwili używana: wiarygodność
https://www.youtube.com/watch?v=AYPcf2pbrYo
Awatar użytkownika
1Prawda1
 
Posty: 1143
Rejestracja: 31 maja 2015, 23:31

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: OneNight » 14 paź 2015, 06:07

Dobrze się uczyłeś, to zarabiasz więcej - proste. Gdyby taki na budowie po zawodówce zarabiał więcej niż inżynier lub naukowiec, to kto by się uczył? I kto rozwijałby dalej technologie?

Myślisz, że ktoś tak po prostu odda Ci pieniądze na które ciężko pracował, bo Ty jesteś biedny?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: Xsenia » 14 paź 2015, 08:25

Spawacz po zawodówce potrafi zarobić dwa razy tyle ile ja po studiach na stanowisku konstruktora. A 5 razy więcej niż bibliotekarka także po studiach. Nie piszcie wiec, że "dobrze się uczysz to zarabiasz więcej", bo tak nie jest.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: Nikita » 14 paź 2015, 10:02

Nie ma sprawiedliwowosci na tym swiecie a niestety ludzie sa strasznie chciwi....jeszcze jestesmy slabo rozwinieci....dlatego wlasnie rozwoj rozwoj aby bylo lepiej nam wsyzstkim....
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: Pablo diaz » 14 paź 2015, 10:06

Pod wieloma ,,niesprawiedliwościami,, często kryją skutki naszych poprzednich , a nawet teraźniejszej egzystencji.
Księga Duchów Allana Kardeca opisuje przyczyny słabości i nie tylko istot ludzkich zamieszkających ziemię.
Nauki duchów które można znaleźć w ewangelii według spirytyzmu niosą naukę w jaki sposób wykorzenić ludzkie chwasty, które tak bardzo zatruwają ludzką duszę.
Tam znajdziesz 1Prawda1 odpowiedź.
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: OneNight » 14 paź 2015, 10:09

Już po studiach i jeszcze się nie nauczyłaś. Zresztą, kto tu mówi o Polsce.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: Darel » 14 paź 2015, 14:29

Wykształcenie nie ma przełożenia na środki finansowe.
Dam Wam kochani przykład moich sąsiadów - po jednej stronie mieszka pan, który ledwo skończył zawodówkę, a że do "obrotnych" należy, to obecnie ma całkiem nieźle prosperującą firmę, jeździ na wakacje itd. Z drugiej strony mam sąsiadkę, która ukończyła dwa fakultety, a pracuje w gminnej bibliotece

Pablo i Nikita mają rację. Nie ma sprawiedliwości na naszym świecie, bo życie sprawiedliwe nie jest w naszym, ziemskim pojęciu. Pamiętajmy, że nasza obecna sytuacja materialna to bardzo często wynik naszych praktyk z żywotów minionych!
Nasza planeta to obóz szkoleniowy, a każdy z nas ma sporo za uszami, skoro właśnie na niej żyjemy.
Kilka cytatów z Księgi Duchów odnośnie poruszanego tematu.

Czy bezwzględna równość majątku jest możliwa na ziemi?
"Nie, różnorodność zdolności i charakteru sprzeciwiają się temu."

Są wszelako ludzie, którzy mniemają, że w tym jest lekarstwo na wszelkie niedomagania społeczne.
"To są teoretycy lub zapaleńcy i żądni sławy ludzie, nie pojmujący, że taka równość, o której marzą, musiałaby prędko upaść wobec naturalnego biegu rzeczy. Zwalczajcie sobkostwo, ono jest waszą zgubą społeczną, a nie uganiajcie się za majakami."

Skoro równość majątku jest niemożliwa, czy jest tak samo i z dobrobytem?
"Nie, lecz dobrobyt jest względny i każdy mógłby go mieć, gdyby go dobrze pojmowano, albowiem dobrobyt prawdziwy i zadowolenie polega na używaniu czasu według swego upodobania, a nie na pracy, do której nie mamy zamiłowania. A ponieważ każdy ma różne zdolności, wtedy żadna praca użyteczna nie pozostałaby niewykonana. Równowaga jest we wszystkim, tylko człowiek ją narusza."

Są ludzie, popadający z własnej winy w biedę i nędzę; czy społeczeństwo ponosi za to odpowiedzialność?
"Tak, ono jest często pierwszą przyczyną tej nędzy. A ostatecznie, czyż nie powinno dbać o wychowanie moralne? Częstokroć wynika to z wadliwego wychowania, wypaczającego rozsądek, zamiast tłumić skłonności szkodliwe."
Bogactwo i moc rozbudzają wszelkie namiętności, przywiązujące człowieka do materii i oddalające go od świata duchowego. Dlatego powiedział Chrystus: "Zaprawdę powiadam wam, że snadniej wielbłądowi przez ucho igielne przejść, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego."

Co należy sądzić o tych, którzy nadużywają swego wyższego stanowiska społecznego, gnębiąc słabszych dla własnych korzyści?
"Nieszczęśni - zrodzą się ponownie w takich stosunkach, gdzie będą musieli znosić wszystko to, co uczynili drugim."

Ja na dzień dzisiejszy z podstawowej pensji zarabiam niewiele więcej niż wspomniana przez autora kwota, ale wiecie co?
Nie załamuję rąk, tylko cieszę się, że w ogóle mam zajęcie, a co więcej - nie siedzę i nie płaczę nad swym losem, ale dorabiam sobie jak mogę.
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Darel
 
Posty: 175
Rejestracja: 22 mar 2014, 16:12

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: OneNight » 14 paź 2015, 14:54

Coś za coś. Chcesz dobrze zarabiać, to wykształć się na kierunku technicznym i wyjedź z kraju. Z polski wyjeżdża tak dużo osób, że np. ntnu zrobiło samouczek norweskiego dla polaków :D Chyba nie bez powodu tyle ludzi wyjeżdża.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: orystes » 14 paź 2015, 15:26

OneNight pisze:Coś za coś. Chcesz dobrze zarabiać, to wykształć się na kierunku technicznym i wyjedź z kraju. Z polski wyjeżdża tak dużo osób, że np. ntnu zrobiło samouczek norweskiego dla polaków :D Chyba nie bez powodu tyle ludzi wyjeżdża.


To nie jest wyjście, trzeba zrobić porządek na własnym podwórku a nie uciekać na inne. Nikt za nas tego porządku nie zrobi.

Slawek
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: 7 złotych na godzinę a spirytyzm

Postautor: OneNight » 14 paź 2015, 15:51

Po co się oszukiwać: to jest wyjście!

Ja tego bałaganu nie zrobiłem i nie mam zamiaru rezygnować ze swoich marzeń z tego powodu. Nie dacie sobie sami rady, skoro i tak większość młodych wyjeżdża.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości