Strona 1 z 1

William Crookes

Post: 17 sie 2015, 23:47
autor: Hansel
https://www.youtube.com/watch?v=T_SGagXZjvM Dobrze zrozumiałem że początkowo Crookes uważał Spirytystów za oszustów i usiłował ich zdemaskować ?

Re: William Crookes

Post: 18 sie 2015, 10:21
autor: Achill
...William Crookes zaczął badać zjawiska medium w szczególności, chciał zdemaskować oszustów - jak uważał - wszyscy nimi byli.

Hansel tego zdania nie da się inaczej rozumieć.

Re: William Crookes

Post: 18 sie 2015, 10:46
autor: Hansel
Przepraszam trochę żle sformułowałem pytanie...

Re: William Crookes

Post: 18 sie 2015, 11:56
autor: Darel
Ależ taka postawa nie jest odosobniona. Wielu późniejszych spirytystów, bądź badaczy życia po śmierci ciała fizycznego zaczynała właśnie od skrajnego sceptycyzmu, chęci "zdemaskowania szarlatanów", by dopiero na drodze swych dociekań przejść swoistą transformację od sceptyka do miłośnika spirytyzmu.
Daleko szukać nie trzeba, nawet autorzy książek dostępnych na http://rivail.pl/ jak Aleksander Butlerow czy Paul Gibier szli właśnie tą drogą.
Różnymi ścieżkami często dochodzimy do tego samego celu ;)

Re: William Crookes

Post: 18 sie 2015, 11:59
autor: Hansel
Darel pisze:Ależ taka postawa nie jest odosobniona. Wielu późniejszych spirytystów, bądź badaczy życia po śmierci ciała fizycznego zaczynała właśnie od skrajnego sceptycyzmu, chęci "zdemaskowania szarlatanów", by dopiero na drodze swych dociekań przejść swoistą transformację od sceptyka do miłośnika spirytyzmu.
Daleko szukać nie trzeba, nawet autorzy książek dostępnych na http://rivail.pl/ jak Aleksander Butlerow czy Paul Gibier szli właśnie tą drogą.
Różnymi ścieżkami często dochodzimy do tego samego celu ;)


I co ich zawsze przekonywało ?

Re: William Crookes

Post: 18 sie 2015, 12:14
autor: Darel
Nasi duchowi bracia oczywiście! :) Chociażby spektakularne seanse spirytystyczne czy analiza rezultatów badań przeprowadzanych przez Zollnera i innych. Myślę, że w nas od dawna jest zakorzeniona wiedza o tym co dzieje się, po śmierci ciała fizycznego, tyle że musimy ją czasem odkopać :) Właśnie wspomniany przez Ciebie Crookes jest tego świetnym przykładem

Re: William Crookes

Post: 18 sie 2015, 12:34
autor: Hansel
Darel pisze:Nasi duchowi bracia oczywiście! :)
He he ...

Re: William Crookes

Post: 18 sie 2015, 12:49
autor: Achill
Darel pisze:Nasi duchowi bracia oczywiście! :) Chociażby spektakularne seanse spirytystyczne czy analiza rezultatów badań przeprowadzanych przez Zollnera i innych. Myślę, że w nas od dawna jest zakorzeniona wiedza o tym co dzieje się, po śmierci ciała fizycznego, tyle że musimy ją czasem odkopać :) Właśnie wspomniany przez Ciebie Crookes jest tego świetnym przykładem


Są dwa dla których sceptycy zmieniają zdanie.
1) czy to seanse, czy kontakt bezpośredni czy sama logiczna spójność spirytyzmu zmusza do uznania conajmniej "prawdopodobieństwa" istnienia świata duchowego.
Religia operuje na (wybaczcie) bezpodstawnych stwierdzeniach o niemozliwych czynach, opatulonych w otoczke bajek i przypowieści. Spirytyzm w całej swojej rozciąglości głosi patrzcie tu dzieje sie to i to, a jest tak ponieważ jest tak i tak. Spirytyzm nie każe, nie zmusza, nie ogłasza najmojszej prawdy lecz podaje argumenty
2) istnieje tez grupa osób które nie tylko jest obserwatorami tych zjawisk lecz ich uczestnikami. I spora ich grupa operuje na skutek swoich własnych doświadczeń w kategoriach słow Crooksa użytych w tym filmie. "nie powiedziałem, że to możliwe, powiedzialem, że to się stało"
Doskonale to rozumiem bo sam w jednym ze swoich pierwszych postów jakie zamieścilem na tym forum równiez uzylem pdoobnego stwierdzenia że dla mnie nie jest kwestia wiary w istnienie duchów, lecz juz przekonanie.

Każdy kto zetknie się ze spirytyzmem i podejdzie do tego bez uprzedzeń, zrozumie że to może byc możliwe. Że jest wiele przesłanek, ktore na to wskazują. A Ktoś kto poznał to od storny praktycznej nigdy nie będzie operował pojęciem wiary lecz przekonania. Bo inaczej wyszedłby na hipokrytę odrzucając dowód własnego doświadczenia.

Re: William Crookes

Post: 22 sie 2015, 18:15
autor: Hansel
Darel pisze:Ależ taka postawa nie jest odosobniona. Wielu późniejszych spirytystów, bądź badaczy życia po śmierci ciała fizycznego zaczynała właśnie od skrajnego sceptycyzmu, chęci "zdemaskowania szarlatanów", by dopiero na drodze swych dociekań przejść swoistą transformację od sceptyka do miłośnika spirytyzmu.
Z Georgesem Mélussononem było dokładnie tak samo - https://pl.wikipedia.org/wiki/Georges_M%C3%A9lusson