Strona 1 z 7

Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 11 sie 2015, 21:25
autor: Lea
Jak w temacie: pamietam swoje przyjscie na ten swiat i nie byl to moment narodzin. Bylo to z 2-3 miesiace po dacie narodzin tego ciala. Smiesznie to brzmi, ale obecne wcielenie ... jest mi obce. Nie utozsamiam sie z nim pod wzgledem fizjologicznym. Nie jest to zwykla fanaberia, ale nie rozpoznaje sie w swoich odbiciach lustrzanych jako ja. Akceptuje, ale nie utozsamiam.
Pamietam rowniez co dzialo sie przed wstapieniem w obecne cialo. Czy ktos zna takie przypadki? Mnie osobiscie udalo sie natraic na jeden fragment o podobnym wspomnieniu, ale niestety nic wiecej. Moze ktos z Was cos takiego pamieta, albo znacie taka osobe?

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 11 sie 2015, 21:47
autor: Pawełek
Z medycznego punktu widzenia po narodzinach po pewnym czasie nam się pamięć resetuje, dlatego prawie wszyscy nie pamiętają początku okresu swojego życia. Zaciekawiłaś mnie, nigdy nie słyszałem o takim przypadku. Możesz opowiedzieć co pamiętasz, zanim wstąpiłaś do ciała fizycznego?

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 11 sie 2015, 22:04
autor: Lea
Poruszalam sie z jakas grupa- postaciami w jakiejs przestrzeni.Jakbysmy wisieli w powietrzu, ale trudno powiedziec, ze latali. Bylo jakby... nie ciemno, ale nie zajasno. Jakas przestrzen, bardziej brazowa, nie czern. Nie widzialam przedmiotow, ani dokladnie tych postaci, bo nikt z nas nie mial cial. Poprostu bylo widac zarys cial.Razem bylo nas z siedmioro osob. Moze wiecej, ale nie jestem pewna, bo mam jakies przeswty,ze wiecej ale nie na 100%. Przygladalismy sie czemus, jakby ekranowi, albo jakiejs dziurze, ktora byla jasniejsza od naszego otoczenia. Nie pamietam jaka sytuacje ogladalismy, ale to bylo cos co czesto podgladalismy razem: ludzie w swych codziennych sparawach. Pamietam jak po lewej stronie mnie staly 2 osoby i troche bardziej z tylu po prawej jeszcze 2-3. Wszyscy patrzylismy na ten dla mnie ostatni obraz tak jakby troche w dol. I nagle cos mnie jakby wessalo w inna przestrzen. W panice chcialam sie cofnac, ale jak sie obejrzalam w bok to okazalo sie, ze jestem sama i tych postaci juz nie ma. Wszystko zniklo tylko pozostal ten obraz przede mna i pozniej zrobilo sie ciemno. W tej ciemnosci probowalam dojrzec cos, a po chwili zrobio sie troche jasniej, swiatlo wpadalo w czerwien. To bylo swiatlo przenikajace moje powieki. Zrobilo sie jasno jak otworzylam oczy. Bylam w wozku dziecinnym , a nade mna z lewej strony staly jakies kobiety. Byly mi obce tak jak i inni. Pozniej to byla moja bardzo liczna rodzina z ciotkami, wojkami, dziadkami. Pamietam wszystkich, ktorzy zagladali do tego wozka. Patrzylam na nich i sie zastanawialam: do kogo naleze-trafilam? Doszlam po tym kto jest moja mama, bo czesciej do mnie zagladala. Rozumialam co mowili, ale oczywiscie nie moglam do nich sie odezwac. Pamietam co mowili. Zasypialam i budzilam sie. Raz poczulam jak cos cieplego rozlewa sie w okol mnie i ten dziwny zapach. Pamietam, ze nagle zaczeli mnie rozpakowywac z pieluch i pieluche zmieniac, bo nawalilam. :lol: Emotikon grin strasznie mi sie nie podobalo, bo bylo zimniej i w ogole nie podobalo mi sie ze mnie ktos dotyka. Obce uczucie. Tak 2x pamietam. Dalej nie pamietam.

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 11 sie 2015, 22:56
autor: 1Prawda1
No to ładnie Cię przywaliło tu do nas, że aż do dziś pamiętasz te złe rzeczy które ten świat też niestety posiada. Witamy na świecie :P

A odnośnie nieprzyjemnego dotyku innych - to normalne, poczułaś obcym Ci jak dotąd zmysłem dotyku, dotyk drugiej osoby.

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 12 sie 2015, 00:18
autor: Xsenia
A pamiętasz coś więcej sprzed wcielenia? Czy tylko ten pokój z ekranem?

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 12 sie 2015, 09:28
autor: Nikita
To dziwne bo jako dzeicko ie mamy tej swiadomsoci co dzis...swiadomosc rozwija sie w ciagu zycia i bedac dzeickiem mamy inna swiadomosc niz obecna.

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 12 sie 2015, 15:21
autor: Lea
Nie pamietam co bylo wczesniej przed tym pomieszczeniem. Najdalej w stecz siegam do momentu jak wchodzimy do tego pomieszczenia/przestrzeni. Poruszalam sie na koncu calej grupy.
Moze powiem jak doszlo do tego, ze "pamietam". Od 2-3 roku zycia zaczelam pamietac wszystkie moje sny i tak jest do dzisiaj. Miewam takie sny, ktorymi moge sterowac, ponoc zwane snami kontrolowanymi. Zyje na tym swiecie juz troche i mysle, ze jestem tu na forum jedna z nie licznych osob w moim wieku :D . Ale dla mnie to nie ma znaczenia poniewaz czuje i zachowuje sie jakby moja dusza, czyli ja , nie miala wieku stosownego dla wieku ciala. Co do pamieci tego co bylo przy wejsciu na ten swiat: to, ze bylam w wozku (od momentu zauwazenia swiatla przez powieki) i ta cala sytuacje mam w pamieci od zawsze. Ostatnio (tzn. 2-3 miesiace) zastanawialam sie jak to jest, ze pamietam tak wiele z okresu od 3 roku zycia, a nie moge zapamietac obecnej wiedzy jaka jest mi potrzebna. Szlag mnie trafia jak sobie pomysle, ze tak niby nie istotne rzeczy, ktore sie wydarzyly siedza mi w glowie, a to co potrzebuje juz sie nie miesci. I tak sobie doszla do wniosku, ze jesli pamietam tak wczesne wydarzenia, to powinnam gdzies to miec w glowie co bylo wczesniej. Nie naciskalam na swoje zwoje i nic nie wymyslalam. Poprostu ta pamiec wrocila i jestem pewna na 100%, ze to bylo realne. To nie byl sen. Wracam myslami caly czas do tego co bylo po tamtej stronie, ale nic nie ma wiecej. Moze pozniej otworzy sie kolejna zaslona.
Nie napisalam jeszcze co czulam w momencie wessania mnie w inny wymiar. Otoz gdy stalam przed tym ostatnim obrazem poczulam jak mnie ciagnie , moje cialo/niecialo w miejscu tuz pod zebrami az docierajac do kregoslupa. Czy to tzw. splot sloneczny? Jakbym miala w tym miejscu jakas kotwice (?), za ktora mnie wciagnieto. To moje takie ziemskie odczucie. Mam to wrazenie caly czas.
No to sie nagadalam. :D Nigdzie o tym nie pisalam tak obszernie, bo faktycznie nie ma gdzie. W moim srodowisku wiedza o tym tylko 3 osoby, w tym jedna jest tylko pewna, ze mi wierzy. Sama bym nie wierzyla. :D

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 12 sie 2015, 15:35
autor: Pawełek
Rzadko się zdarza że pamięta się wszystkie swoje sny. W sumie to teraz się nie dziwie że pamiętasz tyle z początku swojego życia, jak masz taką dobrą pamięć co do snów :)

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 12 sie 2015, 15:55
autor: Lea
To nie jest tak, ze pamietam do tej pory wszystkie. :) Pamietam co mi sie snilo przez jakis tydzien, trzy. Sa takie sny , ktore pamietam przez cale swoje zycie. Nie ma nocy bez snow. Z tego co wiem wiekszosc ludzi w ogole nie pamieta co snila. Ale nie robilabym z tego jakiegos halo. Natomiast pamietam od 2,5 roku zycia bardzo duzo. Miejsca, ludzi, wydarzenia. Moge ze szczegolami powiedziec gdzie jaki mebel stal.
Jesli chodzi o to miejsce, w ktorym sie pojawilam: ten dom jest caly czas, wiec i ten pokoj. W tym samym miejscu w wieku 4 lat mialam wypadek - przewrocilam sie o rozklejone kapcie. Ten wypadek bardzo wplynal na moje dotychczasowe zycie. Pamietam rowniez jak moja siostra mlodsza o 4 lata byla tez jakis czas po urodzeniu w wozku w tym samym miejscu. Pamietam jak probowalam wlozyc glowe pod bude, bo bylam ciekawa jak wyglada swiat z tej perspektywy. Ale wtedy nie mialam swiadomosci dlaczego to robie. Juz wtedy bylam poprostu dzieckiem, choc dziwnym.
Moja mama twierdzi, ze bedac niemowleciem mialam wielkie, niebiesko-perlowe oczy, ktorym wszyscy sie przygladali. Najbardziej nie mogl sie nadziwic moj dziadek. Teraz mam zwykle dzielono-szare. Zawsze bylam powazna, w szkole uwazano, ze to nie normalne w tym wieku. :lol:

Re: Pamietam przyjscie na ten swiat.

Post: 12 sie 2015, 16:31
autor: 1Prawda1
Lea ja Ci wierzę, ale zdaje mi się, że nic z tym nie zrobisz. Jakbyś sobie przypomniała wiedzę dlaczego chciałaś przyjść na Ziemię czy tam coś Cię tu popchnęło, to tutaj dałabyś nam ogromną wiedzę.