Strona 1 z 12

Sen

Post: 06 sie 2015, 03:01
autor: 1Prawda1
Pisałem już podobny temat ale chciałbym przedstawić coś nieco innego. Kiedyś miałem sen w którym byłem nieziemsko daleko. To gdzie się znajdywałem sobą było tak daleko, że należałoby już stwierdzić, że było to wręcz poza dystansem. Jak to rozumieć, ja do dnia dzisiejszego na wspomnienie o tym czuje satysfakcję i aż się sam sobie dziwię, że byłem dalej niż cokolwiek w dystansie zamknięte. Gdybym miał zobrazować tą odległość, gdy wspominam ten sen to porównałbym ją do przebywania w innym wszechświecie.

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 11:04
autor: Nikita
Ciekawe. Moze byles w jakims innym swiecie...

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 13:57
autor: 1Prawda1
Szkoda, że nie da się tego opisać, według mnie właśnie tak było.

edit:

Da się powiedzieć jedno - miejsce to nie było już całkowicie materią tak jak ma to miejsce tutaj u nas, tam górowała już ''bytowość'' jakby ''otchłani/odrębności''. To są moje odczucia, pisze na zasadzie tego co widziałem powołany odczuciami.

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 17:45
autor: OneNight
Co się tak tych snów uczepiłeś? Każdemu może się przyśnić dosłownie wszystko i nie oznacza to, że byłeś w innym wymiarze.

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 18:16
autor: Mirek
Ale milo jest czasem pomarzyć ;)

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 19:21
autor: Pawełek
Mi dzisiaj się śniło, jak na osiedlu spotkałem swojego kumpla co mieszka w jednym z innych bloków z którym się przyjaźniłem w dzieciństwie i przypominałem sobie razem z nim jak byłem mały i latałem po tych górkach :) Sen był kilka razy bardziej rzeczywisty, kolory, mój wzrok... Płakałem w tym śnie jak szalony - ze szczęścia :) Uwielbiam takie sny :D

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 20:16
autor: Edi
Pawełek pisze:Mi dzisiaj się śniło, jak na osiedlu spotkałem swojego kumpla co mieszka w jednym z innych bloków z którym się przyjaźniłem w dzieciństwie i przypominałem sobie razem z nim jak byłem mały i latałem po tych górkach :) Sen był kilka razy bardziej rzeczywisty, kolory, mój wzrok... Płakałem w tym śnie jak szalony - ze szczęścia :) Uwielbiam takie sny :D


Chciałbym też mieć takie sny... :)

Ja nie śnię prawie wcale, a jak już to są takie poszarpane, niespójne i ogólnie bez sensu.
Raczej żadnej lekcji z nich nie wyciągnę.

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 20:24
autor: Pawełek
Edi pisze:
Pawełek pisze:Mi dzisiaj się śniło, jak na osiedlu spotkałem swojego kumpla co mieszka w jednym z innych bloków z którym się przyjaźniłem w dzieciństwie i przypominałem sobie razem z nim jak byłem mały i latałem po tych górkach :) Sen był kilka razy bardziej rzeczywisty, kolory, mój wzrok... Płakałem w tym śnie jak szalony - ze szczęścia :) Uwielbiam takie sny :D


Chciałbym też mieć takie sny... :)

Ja nie śnię prawie wcale, a jak już to są takie poszarpane, niespójne i ogólnie bez sensu.
Raczej żadnej lekcji z nich nie wyciągnę.

Ja rzadko mam takie sny o których pisałem wyżej. Ale przypuszczam że po mojej śmierci, po tym co zobaczę po drugiej stronie po prostu padnę na kolana i łzy mi polecą jak wodospad Niagara :)

Teoretycznie, to każdy człowiek w ciągu nocy ma średnio 2 sny. Może ich po prostu nie pamiętasz? Jak zaczniesz zapisywać sny, to zaczniesz je lepiej pamiętać.

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 20:57
autor: OneNight
Pawełek pisze:
Edi pisze:
Pawełek pisze:Mi dzisiaj się śniło, jak na osiedlu spotkałem swojego kumpla co mieszka w jednym z innych bloków z którym się przyjaźniłem w dzieciństwie i przypominałem sobie razem z nim jak byłem mały i latałem po tych górkach :) Sen był kilka razy bardziej rzeczywisty, kolory, mój wzrok... Płakałem w tym śnie jak szalony - ze szczęścia :) Uwielbiam takie sny :D


Chciałbym też mieć takie sny... :)

Ja nie śnię prawie wcale, a jak już to są takie poszarpane, niespójne i ogólnie bez sensu.
Raczej żadnej lekcji z nich nie wyciągnę.

Ja rzadko mam takie sny o których pisałem wyżej. Ale przypuszczam że po mojej śmierci, po tym co zobaczę po drugiej stronie po prostu padnę na kolana i łzy mi polecą jak wodospad Niagara :)

Teoretycznie, to każdy człowiek w ciągu nocy ma średnio 2 sny. Może ich po prostu nie pamiętasz? Jak zaczniesz zapisywać sny, to zaczniesz je lepiej pamiętać.


Tylko dwa? Mój rekord to cztery jednej nocy i to nie raz.

Re: Sen

Post: 06 sie 2015, 21:09
autor: Pawełek
Napisałem teoretycznie i średnio, 2 sny w ciągu nocy ;)