Myślę, że tu nie chodzi o ignorancję, zacofanie i głupotę, ale o własne interesy, którym służy celowe zafałszowanie obrazu tej koncepcji, aby zniechęcić do niej ludzi i przedstawić jako coś złego. Weźmy chociaż ten fragment: "Jedyną normą postępowania jest prawo silniejszego, naturalna selekcja, walka o byt" - to jakieś abstrakcyjne łączenie darwinizmu (i to w wersji zwulgaryzowanej) z omawianą ideą. Ciekawe to jest zwłaszcza dlatego, że religie wschodu mają o wiele większy szacunek do życia zwierząt jako do istot czujących, niż zachodnie chrześcijaństwo.
Warto też poddać pod rozwagę, co proponuję się w zamian? Czy krytyk ma coś ciekawego do zaproponowania, co lepiej wyjaśnia zawiłości ludzkiego losu? Co bardziej przemawia do zdrowego rozsądku współczesnego człowieka? Może potrafi wyjaśnić problem cierpienia i śmierci dzieci? Albo upośledzenia jednych i uprzywilejowania innych? Skądże: w miejsce argumentacji jest tylko manipulacja i żonglowanie cytatami biblijnymi

.
W ogóle zabawne jest to ewangelizowanie mieszkańców Indii przez katolików. Od wieków próbują to robić i jak dotąd nie bardzo im to wychodzi, a hinduizm i buddyzm stoją tam doskonale, jak dawniej. Kościół zresztą się przeliczył, bo trafił tam na wielowiekowe tradycje i bogatą kulturę, a nie bandę dzikusów, których można siłą ochrzcić

Indie zawsze były zbyt duże i zbyt ludne, aby Europejczycy mogli je kontrolować w takim stopniu, jak np. Hiszpanie, którzy zhołdowali Meksyk.