autor: cthulhu87 » 15 lip 2015, 08:19
A co sądzicie o takim podejściu do rzeczywistości?:
Bergson nieraz wracał do myśli eleatów w swoich książkach i artykułach; w paradoksach Zenona upatrywał wzorowy przykład pewnego sposobu myślenia, który inteligencja nasza żywioł owo uprawia, ponieważ jest to zgodne z jej naturą praktyczną, zorientowaną na działanie”
Bergson powraca w swej „Ewolucji twórczej” do dyskusji nad argumentami Zenona, pogłębiając analizę idei ruchu. Jego zdaniem trudność eleatów jest tylko pozorna i wywodzi się z już na samym początku złego postawienia problemu. Już na samym początku, chcąc uchwycić ruch, w nieuprawniony sposób korzystamy z pojęć od noszących się do dziedziny „nieruchomego”. Coś, co się porusza, „nie przylega” do nieruchomości — to tylko mechanizm naszego potocznego poznania powoduje ujmowanie ruchu za pomocą przestrzeni; tego, co zmienne, za pomocą tego, co nieruchome. Bergson „...odczuwał niepokojącą rozbieżność między statycznymi symbolami teorii filozoficznej a konkretną rzeczywistością ludzkiego doświadczenia. Sądził, iż umysł ludzki stara się zastąpić konkretną i niepowtarzalną, swoistą i tajemniczą rzeczywistość przez ogólne i statyczne symbole niszczące ruch i życie”. Zastępujemy ruch poruszającego się ciała drogą przez nie przebytą, bez zwracania uwagi na ich radykalną różnorodność.
Bergson wymyślił własną metodę analizy ruchu — intuicję, jako rodzaj współodczuwania, którego przedmiotem jest ruchomość trwania jako
wielości momentów powiązanych ze sobą za pomocą jedności, analogicznie jak nić łączy perły jednego naszyjnika. Proponuje on określony
sposób myślenia, odrzucając schemat pojęć ogólnych na rzecz wysiłku intuicji, chwytającej wprost całą skomplikowaną rzeczywistość. Tylko
intuicja zdolna jest ująć w konkretnym doświadczeniu niepowtarzalność odrębnych jakości, trwanie i ruch, muzyczność i intensywność stanów uczuciowych: „poznanie intuicyjne,[...] sytuuje się w samym ruchu i przejmuje samo życie rzeczy”
Ruch dla Bergsona jest niepodzielny. Nie ma żadnego sensu dzielić go na części tak jak dzieli się jakiś dystans, np. przebytą drogę.
„Ruch jest wewnętrzną jednością [...]. Jest on porównywalny do fenomenu życia albo psyche. [...] Ruch jest wewnętrznym stanem energii, którą
znajdujemy w każdym poruszającym się ciele”
Zwyczajną konsekwencja ruchu jest zmiana miejsca, ale nie jest ona elementem samego ruchu (istnieją przykłady ruchu bez przemieszczenia — „Wyobraźmy sobie, że podczas gdy podnosimy ręce, nasze ciało, na mocy inżynieryjnego mechanizmu, wykonuje serię ruchów dokładnie symetrycznych w odwrotnym kierunku. Nasze ręce nie poruszają się w sensie fizycznym, ponieważ ich pozycja w przestrzeni nie zmieniła się, jednak nikt nie zaprzeczy, że wykonaliśmy rzeczywisty ruch”
Zdaniem Bergsona wszystkie problemy dotyczące paradoksów znikają same z siebie, ponieważ były tak naprawdę iluzoryczne. Zenon błędnie utożsamia niepodzielne i sui generis akty ruchu z podzielną i jednorodną przestrzenią, w której te ruchy zachodzą. Przestrzeń geometryczna jest nieskończenie podzielna. Możliwe jest więc przedstawienie toru ciała w ruchu jako zbiór odcinków, których liczbę można mnożyć w nieskończoność, przekreślając w ten sposób możliwość ruchu. W rzeczywistości, jak już powiedziano, każdy ruch jest jednym, niepodzielnym aktem, a to, czego w istocie Zenon dowodzi, to fakt, że nigdy nie możemy odtworzyć ruchu z szeregu nieruchomych stanów.
„Zenon i jego uczniowie łamią jedność ruchu Achillesa [...] Zastępują jego wolny i nieprzerwany ruch serią zatrzymań. Z tego względu nie
jest dziwnym, że Achilles nie może dogonić żółwia i że nieruchoma w każdej chwili swego ruchu strzała nie może się poruszać”.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl