Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 11:45
autor: sensitive
Witam. Nie bardzo wiem, co może oznaczać to co mnie spotyka i dlaczego? Od dzieciństwa co jakiś czas coś do mnie przychodziło było w formie mgły. Niestety nie widziałam postaci, zawsze było najpierw w koncie szafy a później się do mnie zbliżało. Ze strachu nigdy nie pozwoliłam aby się do mnie bardzo zbliżyło i zamykałam oczy. Zdarzało się , że podczas gdy daną mgłę widziałam dostawałam dziwnych drgawek. Raz w moim życiu widziałam moją zmarłą mamę , zmarła gdy miałam 6 lat obecnie mam 32. Pojawiła się jak miałam może 6-8 lat, dokładnie nie pamiętam, ale pamiętam że się bardzo jej bałam i od tamtej pory już mi się nie pokazała i bardzo żałuję bo moja mama była cudowną kobietą. Po latach przeprowadziłam się do innego miasta, do innego mieszkania i tutaj się też zdarzają dziwne rzeczy. Ponownie ktoś do mnie zaczął przychodzić, byłam na pół jawie pół śnie. Nie widziałam kto to jest odczuwałam niepokój i coś negatywnego i nastawał paraliż. Chciałam się poruszyć ale nie było to możliwe i nadal czułam obecność kogoś. Po czasie się do tej sytuacji przyzwyczaiłam i nawet umiałam odczuć , że w danym momencie coś negatywnego znowu się pojawi, pomimo, że nie widziałam nadal postaci a ją czułam. Po czasie pierwszy i jedyny raz przyszła do mnie zmora , ojjj straszne odczucie, pomogła modlitwa. Jak miałam pewnej nocy ponowną sytuację z przybyciem jakiejś " duszy" a mój syn wtedy również ze mną spał miał chyba 5 lat, rano jak wstał zapytał się mnie :" Mamo widziałaś tego pana co spał w nogach i miał głowę na poduszce"? Wtedy stwierdziłam, że to nie mój wymysł. Miałam takie dziwne wrażenie tej nocy, jakby to coś co przychodzi chce izolować mnie od mojego dziecka, pamiętam, że chciałam w nocy przytulić syna ale to coś mi nie pozwalało. W 2010 roku zmarł mój ojciec i również pewnej nocy czułam jak przyszedł i chciał mnie zrzucić z łóżka, nie było to pozytywne odczucie. Później już nie przyszedł. Nastał spokój, po czasie ponownie przychodziła postać której nie widziałam ale miałam przekonanie, że to mężczyzna i ponownie był spokój. Znowu po czasie zaczęło się obok mnie leżała kobieta ok 30-40 lat ciemne do ramion włosy, nic nie mówiła, jednak ciągle leżała obok mnie a ponieważ tej nocy spał ze mną mój syn , obróciwszy się zobaczyłam, że na nim siedzi chłopiec może ok. 5-6 lat i chciał się z nim bawić. Obecnie mój syn ma 11 lat i nie mam dziwnych zdarzeń z nim związanych. Kilka dni temu znowu powróciła dziwna sytuacja, leżała obok mnie wtulona w moje plecy kobieta, była naga, ciemne, krótkie włosy do ucha, bardzo kurczowo się przytulała. Wiem, że wypchałam ją do nóg ale ponownie powróciła. Coś do mnie mówiła abym jej coś przyniosła ale nie wiem co . Po chwili bolała mnie lewa strona pleców, to ona miała na nich swoją rękę i wbijała mi w nie palce. Przebudziłam się z bólem lewej strony pleców, jednak nie bolały mnie całe ale punktowo tak jak mi wbijała palce. Do tej pory mam takie dziwne wydarzenia i nie wiem jak mam to rozumieć, osoby trzecie raczej mi nie wierzą, bardziej uważają, że to moja wyobraźnia a ja jestem jak najbardziej zdrowa na umyśle i świadoma. Może ktoś jest w stanie przeanalizować moją sprawę, napisać, doradzić? Pozdrawiam.
Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 12:15
autor: bernadeta1963
Witaj
Posłałam ci wiadomość na pw.
Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 13:12
autor: Nikita
Przydaloby sie oczyscic mieszkanie i poprosic opiekuna duchowego o ochrone.
Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 13:17
autor: cthulhu87
Siemka

Zastanawia mnie, czemu zawsze przydarza Ci się to w nocy...

Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 13:27
autor: Mirek
Bo w dzień duchy śpią i straszą tylko w nocy?

Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 15:06
autor: Krzysztoff
cthulhu87 pisze:Siemka

Zastanawia mnie, czemu zawsze przydarza Ci się to w nocy...

Bo zgodnie z teorią spirytystyczną dusza w trakcie snu rozluźnia więzy z ciałem i może podróżować do świata duchowego, spotykać się z innymi duchami itd.
Zapomniałeś Marcin ?

Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 15:19
autor: Nikita
Tu przychodza osoby, ktore pisza o swoich przezyciach i pewnie maja duza treme aby cos napisac a naigrywanie sie z tego o czym pisza nie jest chwalebne.
Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 15:50
autor: cthulhu87
Krzysztoff pisze:Bo zgodnie z teorią spirytystyczną dusza w trakcie snu rozluźnia więzy z ciałem i może podróżować do świata duchowego, spotykać się z innymi duchami itd.
Zapomniałeś Marcin ?

Nie o to mi chodzi.
Byłem przekonany, że to są doświadczenia przeżywane na jawie.
Nikita pisze:Tu przychodza osoby, ktore pisza o swoich przezyciach i pewnie maja duza treme aby cos napisac a naigrywanie sie z tego o czym pisza nie jest chwalebne.
Nie pytałem z intencją naigrywania się. Zastanowiło mnie to ze względu na fakt, że np. widzenie widziadeł opisywane już przez XIX-wiecznych badaczy również często zachodziło w nocy. Być może noc poprzez fakt, że towarzyszy jej cisza i ciemność, ułatwia manifestacje... ale to tylko moje domniemania
Re: Przychodzące duchy...

:
20 cze 2015, 19:09
autor: Krzysztoff
cthulhu87 pisze:Nie o to mi chodzi.
Byłem przekonany, że to są doświadczenia przeżywane na jawie.
Być może noc poprzez fakt, że towarzyszy jej cisza i ciemność, ułatwia manifestacje... ale to tylko moje domniemania
Myślę , że czy jest to sen czy tylko pół-sen czy wybudzenie, to rozluźnienie więzów duszy z ciałem cały czas występuje.
Poza tym ciemność sprzyja manifestacjom mediumicznym - wiele już na ten temat napisano
Re: Przychodzące duchy...

:
22 cze 2015, 22:12
autor: Jezdro
cthulhu87 pisze:Krzysztoff pisze:Bo zgodnie z teorią spirytystyczną dusza w trakcie snu rozluźnia więzy z ciałem i może podróżować do świata duchowego, spotykać się z innymi duchami itd.
Zapomniałeś Marcin ?

Nie o to mi chodzi.
Byłem przekonany, że to są doświadczenia przeżywane na jawie.
Nikita pisze:Tu przychodza osoby, ktore pisza o swoich przezyciach i pewnie maja duza treme aby cos napisac a naigrywanie sie z tego o czym pisza nie jest chwalebne.
Nie pytałem z intencją naigrywania się. Zastanowiło mnie to ze względu na fakt, że np. widzenie widziadeł opisywane już przez XIX-wiecznych badaczy również często zachodziło w nocy. Być może noc poprzez fakt, że towarzyszy jej cisza i ciemność, ułatwia manifestacje... ale to tylko moje domniemania
Duchy wychodzą z ciała w nocy, ponieważ natężenie i częstotliwość pracy mózgu podczas snu drastycznie spada. Dla przykładu- na jawie wynosi 20 Hz, we śnie 3-6 Hz.