czarnyMag pisze:Czym więc dobry nikomu nie szkodzący ateista różni się od "spirytysty"? Różni się czymś??
Jeśli ateista jest dobry i robi dobre uczynki by być lepszym i by się rozwijać, to niczym się nie różni od spirytysty. Nie ma obowiązku WIERZYĆ w to co głosi spirytyzm. I dlatego to jest filozofia a nie religia.
czarnyMag pisze:No wiesz to co pisze w waszej literaturze trochę odbiega od waszej wiary - a to razem odbiega od wiary naszych ojców
Moja babcia chodziła do miasta na piechotę 4 godziny. Nie znała komputera, nie miała prawa jazdy. Czy to oznacza, że ja też mam wyrzucić samochód, zapomnieć że mam prawo jazdy i nie używać komputera, bo moja babcia tego nie robiła? To, że moi dziadkowie wierzyli w inne rzeczy niż ja nie znaczy, że jestem gorsza, bo "odchodzę od wiary ojców". Wszystko się rozwija, wierzenia też.
czarnyMag pisze:"szatan istnieje - spotkałem go") Bo jest to spirytystą nie na rękę
Mylisz się pisząc, że to spirytystom nie jest na rękę. O ile się nie mylę było to już tłumaczone wielokrotnie, ale napiszę to jeszcze raz. Spirytyści wierzą w istnienie duchów niskich, a do takich zaliczają Lucyfera, Diabła i całą resztę tej bandy.
Nie zaprzeczają więc ich istnieniu, tylko inaczej ich nazywają: nie demonami ale duchami niskimi.
I wybacz, że to napiszę, ale chyba nie czytasz dokładnie tego forum.
czarnyMag pisze:A.K. nigdzie nie kwestionował Boga! NIGDZIE! Wy często to robicie
Bo nawet spirytyzm ewoluuje

I w każdym kraju przybiera trochę inną formę (w zależności od środowiska, religii panującej, starożytnych i ludowych wierzeń itp.). Nie ma jednego spirytyzmu i nie ma jednej książki dogmatu. Tutaj często przywołuje się Księgę Duchów AK, ale to nie znaczy, że traktujemy ją jako dogmat nie do podważenia czy do rozważania.

czarnyMag pisze:Niektórzy z Was twierdzą nawet że Jezus był idiotą (utrapieniem swojej matki) - to jest już chyba herezja w czystej postaci - zaprzeczysz?
Taaa czy mógłbyś wskazać ten fragment forum, lub dać linka do postu, gdzie jest napisane, że "Jezus był idiotą"? Czytam to forum już od niecałych 2 lat i jako żywo takiego postu nie pamiętam, ale mogłam go przeoczyć, więc proszę jeśli mógłbyś to daj link do tego postu.
To, że był utrapieniem matki pisałam nawet sama. I tłumaczyłam dlaczego mam takie zdanie.
Herezja? I co, chciałbyś spalić mnie na stosie, by uratować moją duszę??
