Strona 1 z 12

Duchy wyższe

Post: 03 cze 2015, 08:56
autor: Hansel
Teraz mnie ten problem zastanowił bo skoro duchy wyższe nigdy nie używają przemocy to na pewno za takiego nie można by uznać ani Mahometa ani Mojżesza bo oni jak najbardziej zabijali ludzi czy może jednak należy brać poprawkę na to w jakich czasach żyli ?

Re: Duchy wyższe

Post: 03 cze 2015, 09:01
autor: cthulhu87
Myślę, że ich rola polegała na skonsolidowaniu i zdyscyplinowaniu społeczności w których żyli, natomiast nie przypominam sobie, aby spirytyści uważali kiedykolwiek te postaci za duchy wyższe.

Re: Duchy wyższe

Post: 03 cze 2015, 09:12
autor: Hansel
cthulhu87 pisze:natomiast nie przypominam sobie, aby spirytyści uważali kiedykolwiek te postaci za duchy wyższe.

Pablo diaz pisze:Musiałbym tłumaczyć z j. hiszpańskiego ,prościej będzie jak przepiszę fragment Joana de Angelis z Chwile medytacj.Dodam ,że wiadomości od Ducha Ramatisa są o takiej same wartości zrozumienia,jakie przekazuje Joana de Angelis.

Niektóre kultury wschodu bogate w legrndy i prostotę informują ,że raz na jakis czas Bóg przyjmuje
istotę ludzką ,by pomóc ludziom się rozwijać,zmieniać chore zwyczaje i uczyć moralności ,jak gdyby było trzeba do tego metod takiego kalibru.
Jego ambasadorzy pojawiają się i powracają w wielu miejscach ,są to chociażby Kryszna lub Budda,Mojżesz lub Zaratusztra,Laozi,Hermes Trismegistos czy Mahomet,Sokrates lub św.Augustyn.Luter albo Allan Kardec pośród wielu innych niezliczonych ...Jednakże Jezus z Nazaretu,przewyższający ich pod względem czystości i oddania ,przybył nauczać o Nim ludzi i przeżywać Go tak ,jak nikt wcześniej tego nie uczynił.

Re: Duchy wyższe

Post: 03 cze 2015, 09:31
autor: cthulhu87
Hansel pisze:Niektóre kultury wschodu bogate w legrndy i prostotę informują ,że raz na jakis czas Bóg przyjmuje
istotę ludzką ,by pomóc ludziom się rozwijać,zmieniać chore zwyczaje i uczyć moralności


no tak, faktycznie niektóre kultury, "bogate w legendy i prostotę" wierzą, że Bóg przyjmuje postać ludzką. Np. Jezus w wizji większości chrześcijan.

Hansel pisze:Jego ambasadorzy pojawiają się i powracają w wielu miejscach ,są to chociażby Kryszna lub Budda,Mojżesz lub Zaratusztra,Laozi,Hermes Trismegistos czy Mahomet,Sokrates lub św.Augustyn.Luter albo Allan Kardec pośród wielu innych niezliczonych ...


Tylko, że nie ma tu mowy o tym, że są to duchy wyższe w rozumieniu podanym w kodyfikacji Kardeca. Zresztą Kardec nie był duchem wyższym i nigdy za takiego się nie uważał - dziwne, aby z jego własnych pism można to było wywnioskować.
Natomiast Mojżeszowi faktycznie przypisuje się rolę prawodawcy, aczkolwiek mowa tu wyraźnie o prawie charakterystycznym dla ludów starożytnych, gdzie dyscyplinę utrzymywano nie dzięki rozwojowi świadomości ludzkiej, lecz przez stosowanie kar i wzbudzanie strachu. Był to być może etap, który przygotowywał daną społeczność to przyjęcia kolejnego, lepszego i bardziej sprawiedliwego "objawienia".
Kardec wielokrotnie podkreślał tę różnicę jakościową między Mojżeszem a Jezusem.

Jeśli mamy jakieś wątpliwości, zawsze warto sięgnąć do źródeł: nigdzie w kodyfikacji nie znajdziemy informacji, jakoby Mahomet był duchem wyższym.

Zresztą niech każdy sam to oceni i spróbuje porównać Mahometa i Mojżesza do poniższej charakterystyki:

"DUCHY WYŻSZE – z wiedzą łączą mądrość i dobroć. Ich mowa wyraża wyłącznie życzliwość; jest zawsze godna, wzniosła i niejednokrotnie przepiękna. Ich wyższość sprawia, że lepiej niż inne Duchy są w stanie przekazać prawidłowe wyobrażenia o sprawach świata bezcielesnego w granicach tego, co wolno człowiekowi wiedzieć. Chętnie komunikują się z ludźmi, którzy szczerze szukają prawdy i których dusza jest dostatecznie uwolniona od ziemskich więzi, by byli w stanie prawdę tę pojąć; odwracają się jednak od tych, którymi powoduje wyłącznie ciekawość – bądź od tych, którzy pod wpływem materii odchodzą od czynienia dobra.

Kiedy w wyjątkowych przypadkach wcielają się na Ziemi, przybywają pełnić jakąś misję postępu i jawią się nam jako jednostki będące uosobieniem doskonałości, do której ludzkość może tu aspirować."

Moim zdaniem byli to równie niedoskonali ludzie, jak wielu różnych proroków, którzy z jednej strony wnieśli coś twórczego do kultury, a z drugiej nieobce im były wady i ograniczenia wynikające z czasu i miejsca, w jakich żyli.

Re: Duchy wyższe

Post: 03 cze 2015, 15:47
autor: Hansel
cthulhu87 pisze:Zresztą Kardec nie był duchem wyższym i nigdy za takiego się nie uważał - dziwne, aby z jego własnych pism można to było wywnioskować.
Myślałem że to wynikało z jego skromności...

Re: Duchy wyższe

Post: 04 cze 2015, 06:30
autor: Luperci Faviani
Sądzę, że świadomość u Kardeca była rozwinięta bardziej, niż u przeciętnego człowieka, ale równocześnie nie robiłbym z niego niewiadomo jak wysoce rozwiniętego Ducha.

Re: Duchy wyższe

Post: 04 cze 2015, 20:07
autor: Mirek
Aby wiedzieć, kto jest Duchem wyższym trzeba porzucić ludzką logikę i kierować się Boską logiką.
Z tego co Was czytam wynika, że cały czas w ocenie kierujecie się logiką ludzką.

Re: Duchy wyższe

Post: 04 cze 2015, 20:08
autor: Krzysztoff
Kardeca postrzegam jako zwykłego czowieka,

Re: Duchy wyższe

Post: 04 cze 2015, 20:11
autor: cthulhu87
Krzysztoff pisze:Kardeca postrzegam jako zwykłego czowieka,


Ja również, jak każdego filozofa czy uczonego, którego pragnieniem było dążenie do dobra ludzkości. No chyba że praca intelektualna i pragnienie dobra nie są tak zwykłe, jakby się mogło wydawać :)

Re: Duchy wyższe

Post: 15 cze 2015, 20:51
autor: Hansel
Luperci Faviani pisze:Sądzę, że świadomość u Kardeca była rozwinięta bardziej, niż u przeciętnego człowieka, ale równocześnie nie robiłbym z niego niewiadomo jak wysoce rozwiniętego Ducha.
A w takim razie jak należało by zaklasyfikować np Chico Xaviera ?

A właśnie bardo fajny film: https://www.youtube.com/watch?v=ahn7DXk2gLo

Zrobił byś jeszcze taki kttóry odpowiadałby na pytanie o miejsce np Buddy Gotamy w Spirytyźmie ?