Strona 1 z 3

JAK rozumiec

Post: 21 maja 2015, 20:32
autor: fruwla
Jak rozumiec najwazniejsza spirtystyczna maksyme ,
ktora mowi ; " Bez milosierdzia nie ma zbawienia " ? :?: ?
O co tu chodzi ?

Re: JAK rozumiec

Post: 21 maja 2015, 20:36
autor: cthulhu87
Zdanie to rozszerza Kardec w dziele "Ewangelia według spirytyzmu". W skrócie idzie o to, żeby przeformułować hasła typu: "bez kościoła nie ma zbawienia" (bo wykluczają wszystkich poza takim czy innym kościołem) czy "bez prawdy nie ma zbawienia" (bo ludzie tworzą różne koncepcje prawdy i często się ze sobą nie zgadzają) na rzecz hasła uniwersalnego, obowiązującego wszystkich, które łączy, a nie dzieli - a przy tym wspiera postawę aktywną i prospołeczną, a więc jest pożyteczne.

ciekawy materiał:


http://www.portal.spirytyzm.pl/bez-milo ... zbawienia/

Re: JAK rozumiec

Post: 21 maja 2015, 20:56
autor: fruwla
Dziekuje cthulhu87 , przeczytalam. Niestety podane przez Kardeca wyjasnienie nie spelnilo moich oczekiwan.
Poczekam na inne wpisy, moze znajde w nich to-czego szukam.

Re: JAK rozumiec

Post: 21 maja 2015, 21:44
autor: cthulhu87
A czego szukasz? Może będę w stanie Ci pomóc :)

Re: JAK rozumiec

Post: 22 maja 2015, 12:03
autor: Xsenia
Ja w tym haśle nie rozumiem tego zbawienia. Po co nam one? do czego ma służyć?
Dla mnie to wygląda tak: umieram, idę do "czyśćca" [szkoły, szpitala, Umbralu, czy jak to ktoś tam nazwie] tłumaczę się ze wszystkich decyzji w życiu, naprawiam co się da naprawić i albo idę dalej, albo wracam na Ziemię. Gdzie tu jakieś miejsce na "zbawienie"?
Znowu "miłosierdzie" też dla mnie nie wygląda tak różowo.
"Miłosierdzie to aktywna forma współczucia, wyrażająca się w konkretnym działaniu, polegającym na bezinteresownej pomocy." http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82osierdzie
Czyli inszymi słowy: "jesteś taki biedak, że trzeba ci pomóc", albo "jestem tak bogaty, zdrowy, że stać mnie na to by tobie biedaku pomóc bezinteresownie".
Już bardziej wolę samarytanizm. Tam nie ma tego współczucia, litości. Potrzebujesz pomocy, to pomagam, bez uświadamiania ci w jak trudnym i beznadziejnym położeniu jesteś. I bez uczucia wyższości: "bo ja tak nie mam, wiec jestem lepszy".

Dlatego to hasło do mnie nie dociera wcale.

Re: JAK rozumiec

Post: 22 maja 2015, 16:25
autor: fruwla
Xsenia pisze:Ja w tym haśle nie rozumiem tego zbawienia. Po co nam one?
Dla mnie to wygląda tak: umieram, i albo idę dalej, albo wracam na Ziemię. Gdzie tu jakieś miejsce na "zbawienie"?


Xenia, ja sobie tak wymyslilam, ze zbawienie to - laska - odpuszczenie, no wlasnie- wybawienie - od dalszych , nastepnych i nastepnych inkarnacji.
-
Zbawieni mozemy byc tylko przez milosierdzie.
-
Mimo ze ze wiekszosc dusz powinna wielokrotnie inkarnowac, jest im to oszczedzone, poprzez zbawienie dyktowane milosierdziem , nie musi juz nigdy wracac na ziemie .
-
Uwazam, ze milosierdzie jest wylacznie wtedy aktem wspanialm, kiedy obdarowany w naszych oczach NIE ZASLUZL NA TO i jesli poprzez okazywane milosierdzie dzielimy sie czyms cennym a nie tym , czego mam w nadmiarze.
-
"Bez milosierdzia nie ma zbawienia" mowi NAJWAZNIEJSZA spirytystyczna maksyma , czyli jesli NIE BEDZIEMY milosierni, nie bedzie dla nas zbawienia.
Ja na przyklad, juz nie chcialabym juz wiecej inkarnowac. Mnie wystarczy, :( wiec licze na zbawienie.

***cthulhu, mysle ze jeszcze niejednokrotnie mi pomozesz.

Re: JAK rozumiec

Post: 22 maja 2015, 19:59
autor: Krzysztoff
Ludzie kierowani egoizmem ciągle ze sobą walczą; jeśli będzie
kierować nimi miłosierdzie, zapanuje wśród nich pokój. Dopiero gdy miłosierdzie
będzie stanowić o podstawach wszystkich instytucji, szczęście
na tym świecie zostanie zapewnione. Zgodnie ze słowami Chrystusa, tylko
ono może zagwarantować spokój w przyszłości, gdyż w domyśle zawiera
w sobie wszystkie zalety, które mogą zaprowadzić ludzi ku doskonałości.
Gdy będziemy wcielać w praktyce zasady prawdziwego miłosierdzia,
takiego, o jakim uczył i jakiego przykład dawał Chrystus, nie będzie już
egoizmu, pychy, nienawiści, zazdrości i oszczerstw. Ludzie nie będą w
chaotyczny sposób przywiązywać się do ziemskich dóbr. To dlatego chrześcijański
spirytyzm ma za dewizę słowa: BEZ MIŁOSIERDZIA NIE
MA ZBAWIENIA.
Allan Kardec

Re: JAK rozumiec

Post: 23 maja 2015, 08:48
autor: jario
Ja to interpretuje bardziej w sposob " bez milosierdzia nie ma postepu" a zbawienie to osiagniecie poprzez rozwoj poziom ducha czystego bedacego blisko boga i nie muszacego sie juz wcielac. Czyli generalnie nikt nas nie zbawia a zbawiamy sie sami. Wszystko w naszej wolnej woli.

Re: JAK rozumiec

Post: 23 maja 2015, 16:52
autor: Nikita
Milosc i milosierdzie to najpiekniejsza i najwazniejsza rzecz na tym swiecie...Bez nich zaden postep duchowy nie jest mozliwy.

Re: JAK rozumiec

Post: 24 maja 2015, 18:35
autor: Xsenia
fruwla pisze:Mimo ze ze wiekszosc dusz powinna wielokrotnie inkarnowac, jest im to oszczedzone, poprzez zbawienie dyktowane milosierdziem , nie musi juz nigdy wracac na ziemie .


HA. Totalnie się z tym nie zgadzam. Według mnie każdy jest odpowiedzialny za siebie samego i za własne decyzje. To się nie zmieni po naszej śmierci. Nie można liczyć, że ktoś się po twojej śmierci nad tobą ulituje i odpuści ci następne żywota. Nie można liczyć na miłosierdzie innych. Można liczyć tylko i wyłącznie na siebie. Dlatego w moim pojęciu nie ma czegoś takiego jak zbawienie.

Krzysztoff pisze: To dlatego chrześcijański spirytyzm ma za dewizę słowa: BEZ MIŁOSIERDZIA NIE MA ZBAWIENIA. Allan Kardec

Hmm to w jaki ja spirytyzm wierzę? Spirytyzm antyreligijny? Jest coś takiego? Czy już na zawsze mówiąc o spirytyzmie mamy w głowie chrześcijaństwo? Czy Kardec wierzył w odłam spirytystyczny chrześcijaństwa, czy w odłam chrześcijański spirytyzmu? Czy inne antyreligijne odłamy spirytyzmu maja jakieś inne ciekawsze hasło?

jario pisze:Ja to interpretuje bardziej w sposob " bez milosierdzia nie ma postepu" a zbawienie to osiagniecie poprzez rozwoj poziom ducha czystego bedacego blisko boga i nie muszacego sie juz wcielac. Czyli generalnie nikt nas nie zbawia a zbawiamy sie sami. Wszystko w naszej wolnej woli.

Jestem w stanie bardziej to przyjąć niż hasło " bez miłosierdzia nie ma zbawienia". Trzeba by tylko doprecyzować te hasło: bez twojego miłosierdzia nie ma twojego postępu. Bo na miłosierdzie innych raczej nie ma co liczyć.