Strona 1 z 3
Pogrzeb

:
11 maja 2015, 16:45
autor: Nikita
Dzis bylam na pogrzebie. Zmarla mama mojej rosyjskiej kolezanki wiec pogrzeb odbywal sie w obrzadku prawoslawnym. W grobie spoczela urna z prochami. Obserwowalam cala uroczystosc. Co ciekawe na poczatku pogrzebu ludzie plakali a potem na stypie zaczely sie juz smiechy i zywsze rozmowy. Zycie idzie dalej... Zastanawialam sie czy w czasie pogrzebu dusza tej kobiety byla z nami....
Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 17:14
autor: Pawełek
To prawdopodobne. Dusza nie zawsze od razu odczepia się od ciała po śmierci. Może to również trochę potrwać.
Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 19:41
autor: Mirek
Pawełku, a w której części prochu dusza może być jeszcze zaczepiona?
Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 20:03
autor: Pawełek
Na pewno jest różnica między spokojnym odejściem z tego świata czyt. śmierć naturalna podczas snu na przykład, a zderzeniem czołowym z tirem gdzie dusza mogła nie być przygotowana na to by wystartować jak z procy na drugą stronę. Takie jest moje zdanie

Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 20:07
autor: Mirek
Wcześniej napisałeś o ciele, a Teraz zmienisz temat.
Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 20:14
autor: Pawełek
Nie chodzi mi o dosłowne przyczepienie duszy do ciała, tylko w taki sposób jakbyś trzymał balon w swoim ręku. Balon jest duszą, a Twoja dłoń ciałem.
Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 20:21
autor: Mirek
A jak ciało jest spopielone to nie ma zadnej więzi. Więc o czym Ty mówisz?
Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 20:31
autor: Voldo
Niekoniecznie.
Przykładem jest choćby przypadek z Nieba i piekła wg spirytyzmu, gdzie ciało zmarłego zostało pogrzebane a Duch ciągle czuł co się z nim dzieje (w sensie co się dzieje z jego nieżywym ciałem - było to odpłacaniem za błędy przez niego popełnione).
Nic również nie szkodzi temu, żeby Duch czuł jak jego ciało jest spalane (jeśli nie odłączył się jeszcze w całości od ciała).
Co do spokojnej śmierci i czołówki z tirem - nie zawsze może być to takie proste, że w pierwszym przypadku będzie to całościowe odłączenie od razu a w drugim będzie to trwało długo.
Ktoś kto umiera we śnie po długiej chorobie niekoniecznie musi być przygotowany na własną śmierć - może po prostu być takim materialistą, że będzie się trzymał ciała pomimo pewności, że już nic nie ugra i zaraz odejdzie z tego świata.
Z kolei Duch może być na tyle słabo połączony z ciałem materialnym (osoba tak uduchowiona), że nawet po zderzeniu z tirem od razu Duch się oddzieli od ciała.
Co do pogrzebu - to zależy jaką osobą była zmarła.
Jednak często jest tak, że Duchy przychodzą na swój pogrzeb aby jakoś pocieszyć żałobników i powiedzieć im, że nie ma co płakać.
W końcu wcielenie dla Ducha to jest ograniczenie jego możliwości, więc śmierć jest w wielu przypadkach uwolnieniem i powinno się z tego cieszyć, a nie płakać. Bo czyż płacz nie jest w pewnym sensie oznaką egoizmu? Tej bliskiej osoby już nie ma przy mnie, na tym padole łez, odeszła do światła gdzie nie ma tyle bólu i cierpienia, jednak ja chciałbym, żeby ciągle była przy mnie i cierpiała razem ze mną...
Oczywiście nie mówię, że nie powinno się rozpaczać po zmarłym, bo tego wielu potrzebuje, bo lepsze to niż tłamszenie tego wszystkiego w sobie. Jednak trzeba pamiętać, że śmierć w wielu przypadkach nie jest wcale taka straszna i Duchowi jest potem lepiej (no i że nigdzie nie odszedł, ciągle jest przy nas i nam pomaga).
Re: Pogrzeb

:
11 maja 2015, 20:57
autor: Pawełek
Mirek, tego nie wiemy.
Re: Pogrzeb

:
12 maja 2015, 10:46
autor: Mirek
Valdo mi chodzi tylko i wyłącznie o kremację.
Przypadek z "NIPWS" dotyczy ciała złożonego do grobu, a nie urny z popiołem.
Gdy jest kremacja, jest całkowite odłączenie ducha od ciała. Może być łagodne, gdy kremacja nastąpiła co najmnie po 72h od zgonu i brutalne, gdy nastąpiła w krótszym czasie.