Czy duchowi może się sprzykrzyć istnienie?
Czy duch może w jakiś sposób się wyeliminować? wypisać z tego cyrku? może mu się np. odwidzieć bycie "myszką" doświadczalną w nieskończonym żywocie/reinkarnacji - co z jego prawami?!! Nie ma żadnych praw? Wszyscy zakładamy że to dar a jak któryś ma np. w pięcie ten dar i wreszcie chciałby odpocząć to co? Czy w końcu Wielki i Miłosierny Bóg nas wysłucha - mamy jakąś drogę dotarcia do Niego?! Przecież Bóg się nam nie pokaże po śmierci jak jesteśmy "inni" - "piekło" (i przemyśl sobie swoje postępowanie). Przecież to dopiero byłby horror - najpierw wieczność prób a potem wieczność w chórach anielskich - ZGROZA!