Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 22 mar 2015, 14:27

Gdzie przebiega granica, poza którą dalsze pomaganie komuś zakłóca przebieg jego karmicznego procesu?

Pytasz, gdzie przebiega granica, poza którą dalsze pomaganie komuś zakłóca przebieg jego karmicznego procesu. Otóż musisz zawsze być wyczulony na wolę drugiej osoby, być świadomy jej dążeń tak dalece, jak możliwe jest dla ciebie ich zgłębienie. Dlatego zawsze pytaj, czego życzy sobie druga osoba, a następnie wspomóż ją w uzyskaniu tego. Nigdy nie pomagaj drugiej osobie, nie czyń dla niej niczego wbrew jej woli. Musisz kierować się tą samą przesłanką co Bóg, czyli „twoja wola według ciebie jest Moją wolą”. Kiedy po prostu wspierasz kogoś w stanowieniu jego woli, wówczas naprawdę mu pomagasz. Kiedy usiłujesz narzucić komuś swoją wolą wedle błędnego przekonania, że „ty wiesz lepiej”, wtedy ingerujesz w jego karmiczny proces.
Pytasz, czego potrzeba, aby jako jednostka rozwinąć się na tyle, by móc odmienić sposób myślenia ogółu. Odmieniasz sposób myślenia ogółu wtedy, gdy objawiasz zbiorowej świadomości, to znaczy wszystkim ludziom, z którymi się stykasz, kim w istocie jesteś. Przez objawianie swej prawdziwej istoty i przez urzeczywistnianie swojej najwspanialszej wizji siebie. Kiedy dajesz świadectwo tej szczytnej wizji, ludzie postrzegają ciebie takim, jakim naprawdę jesteś, i zaczynają nabierać pojęcia, kim sami są w istocie. Kiedy pod wpływem swych doświadczeń z nami, inni inaczej patrzą na siebie, wówczas zaczynamy oddziaływać na zbiorową świadomość. Do tego, aby na tyle się rozwinąć potrzeba postanowienia, nic więcej, Jim. Życie to wybór, a jakimi postanawiamy być, takimi się objawiamy. Nasze doświadczenie bierze się z naszych intencji, toteż odpowiedź na pytanie, „czego potrzeba, aby jako jednostka rozwinąć się na tyle, aby móc odmienić sposób myślenia ogółu”, brzmi: nie potrzeba niczego poza twoim wyborem i postanowieniem uczynienia tak.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 22 mar 2015, 14:40

Niekiedy Biblia, opisując Boga, posługuje się nader niedwuznacznym językiem, który zupełnie nie przystaje do tego, jak Bóg określa siebie w Pańskiej książce (na przykład, w Biblii Bóg mówi o sobie, że jest „zazdrosnym” Bogiem, albo żąda od człowieka „posłuszeństwa”). Albo te „niedwuznaczne” określenia są mylne, chybione, albo są użyte w innym znaczeniu, którego nie dostrzegam.
Z wyrazami szacunku, Linda.


To dopiero list, Lindo! Dziękuję ci! Co się tyczy twej ostatniej uwagi, słowa użyte w Biblii nie mają ukrytego znaczenia, którego nie dostrzegasz. Twój sąd jest trafny. Po prostu biblijne określenia Boga z reguły nie są zgodne z prawdą.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 22 mar 2015, 14:46

Jak nabywa się zdolności parapsychicznych?

Przede wszystkim, nie możesz „nabyć” zdolności „parapsychicznych”. Już je posiadasz. Każdy wyposażony jest w zdolności parapsychiczne. Mamy to w swojej naturze. To nasz szósty zmysł. Przyjęcie tego do wiadomości to pierwszy krok w kierunku zrobienia z tej zdolności właściwego użytku. Zatem, krótko mówiąc, odpowiedź na twoje pytanie nr 1 brzmi: Przyjmij do wiadomości, uznaj, zaakceptuj swój parapsychiczny zmysł jako rzecz naturalną. Korzystaj z niego na co dzień zwracając na niego uwagę; słuchaj swojej „intuicji” i idź za jej głosem tak często, jak to możliwe. Nie zastanawiaj się, kiedy „coś cię tknie”, po prostu działaj. Śmiało. Im częściej zadziałasz pod wpływem takiego ponadzmysłowego bodźca, tym większego nabędziesz do niego zaufania, gdyż przekonasz się, że przynosi to korzystne wyniki. Wsłuchaj się w uczucia. Uczucia są mową duszy. Jeśli „czujesz”, że powinieneś coś zrobić czy, przeciwnie, przed czymś się powstrzymać, posłuchaj „uczucia”. W ten sposób przemawia do ciebie twoja dusza (psyche). Dopuść możliwość „pomyłki”. Trzeba trochę czasu, aby nauczyć się oddzielać prawdziwą intuicyjną mądrość od sieczki myśli, idei, lęków i tym podobnych, chodzących ci bez przerwy po głowie. Nie zrażaj się, gdy kierowanie się głosem uczuć czy działanie pod wpływem impulsu raz czy dwa „wystawi cię do wiatru”. Daj się ponieść. Powiedz, co pierwsze przyjdzie ci na myśl. Kiedy cię „tknie”, mów głośno. Nie krępuj się. Przekonasz się, że przez gardło przechodzą ci niesłychane rzeczy, a inni będą wstrząśnięci twoją przenikliwością i wiedzą. Nigdy nie zaprzęgaj parapsychicznych zdolności do osiągnięcia osobistej korzyści ani nie używaj ich ze zwykłej próżności. Sam przekonałem się, że psychiczne uzdolnienia „zanikają”, kiedy z ich pomocą dąży się do zaszczytów czy bogactwa. Korzystaj z nich tylko dla dobra innych. Zdaję sobie sprawę, że to moje indywidualne spojrzenie na sprawę, ale przecież to do mnie się zwracasz!
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 22 mar 2015, 14:49

Czy istnieje niebezpieczeństwo, jak mówią niektórzy, że wnikną w ciebie „złe” duchy, jeśli nie otoczysz się białym światłem?

Nie wierzę w „niebezpieczne złe duchy”, które mogą we mnie wniknąć - więc, ma się rozumieć, we mnie nie wstępują! Ha! Musiałem się zaśmiać, bo naprawdę nie wiem, co było pierwsze - jajko czy kura! To znaczy, nie mam pojęcia, co nastąpiło wcześniej - przekonanie czy doświadczenie. Sądzę jednak - a pod wpływem trylogii RzB wierzę głęboko - że myśl o czymś powołuje to do rzeczywistości, czyli jeśli owładnęła tobą myśl, że istnieją „złe duchy” i otoczenie się „białym światłem” uchroni cię przed nimi, wówczas stanie się to twoim doświadczeniem. W rezultacie, „złe duchy” nie będą cię nękać!
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 22 mar 2015, 14:55

Czemu służy białe światło?

Czemu miałoby, według ciebie, służyć to białe światło? Czy nie widzisz, że nic nie ma z góry założonego „przeznaczenia”? Z całego przesłania RzB to najtrudniej jest ludziom zrozumieć. Rzecz nie ma celu sama w sobie. Każdy cel, czemukolwiek, wyznaczamy ty i ja. My ustalamy, co dana rzecz znaczy i czemu służy. Zanim zdecydujemy, jest ona zupełnie bezcelowa! To prawda, że pewnym rzeczom już „wyznaczyli” cel nasi poprzednicy; wynika on ze zbiorowej umowy. Wszyscy rozumiemy przeznaczenie widelca, na przykład. Albo łopaty. Lecz w niektórych sprawach zgodzić się nie możemy, obojętnie, jak wiele prób ich ustalenia podejmowano już przed nami. Czemu służy seks? Albo władza? Jaki cel ma choroba? Bóg? Co jest „celem” muzyki? Sztuki? (Nad tą ostatnią kwestią zawzięcie debatują rady rodziców i rady szkolne w całym kraju na posiedzeniach poświęconych budżetowi. Niektórzy są zdania, że muzyka i sztuka niczemu nie służą, więc nie ma dla nich miejsca w szkołach państwowych. Inni gwałtownie się temu sprzeciwiają.) Widzisz więc, że białe światło nie ma celu. Jest bezcelowe, jak całość życia. Jaki cel ma twoje życie? Ty zdecyduj! I zdecyduj przy tym, jaki jest cel białego światła.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 22 mar 2015, 15:02

Jak to możliwe, aby dusza mogła istnieć jednocześnie w tylu różnych ciałach?

Jeśli chodzi o czas, nie wytężaj intelektu, aby to zrozumieć, Donno. Pamiętaj, aby osiągnąć oświecenie, trzeba wyjść poza rozum. Znaczy to, że musisz przestać zaprzątać sobie tym głowę - nie dostaniesz się do nieba usilnie myśląc.
Nauki duchowe wywodzące się z czasów starożytnych często zaprzeczają wszelkiej logice. Nie sposób ich rozgryźć. Głowimy się, głowimy, głowimy i nic sensownego z tego nie wychodzi. Staramy się wydobyć z nich sens, bez powodzenia. To dlatego, że rozważamy te rzeczy z naszej ograniczonej perspektywy, co prowadzi do bardzo zawężonego pojmowania.
Musisz „wyjść poza szablon”, aby zrozumieć tego rodzaju koncepcje. Polega to nie na wytężaniu umysłu, aby „rozgryźć” cokolwiek, lecz na akceptacji tego, co do nas przemawia, co zaspokaja w głębi, choć przy powierzchownym oglądzie pozbawione jest sensu.
Więc nie próbuj za wszelką cenę rozwikłać zagadnienia czasu, Donno. Przeczytaj po prostu ten fragment kilka razy, wynieś z niego to, co do ciebie trafi, co wyda się słuszne. Jeśli nadal będzie to niejasne, nie rób nic. Przyjmij to do wiadomości. Często tak usilnie domagamy się wszystkich odpowiedzi już, natychmiast, że nie pozostawiamy sobie dość czasu na głębsze przemyślenie. Czy dojście do intuicyjnego zrozumienia bez rozmyślania o tym. Po prostu „pobądź z tym”.
Geniusze niekiedy wpadają na najbardziej niezwykłe rozwiązania dopiero po latach „obcowania” z problemem. I wcale im to nie przeszkadza. Przywykli do „nie-myślenia o tym, o czym myśleli”, jeśli rozumiesz, co chcę przez to powiedzieć. I wtedy, pewnego dnia, cale miesiące czy lata po odstawieniu problemu na dalszy plan - Eureka! - znalazła się odpowiedź!
Zatem przestań wysilać się, żeby zgłębić czy pojąć coś całkowicie, Donno. Odpuść sobie, pogódź się z tym, że na razie odpowiedzi nie znasz. Wydziel sobie przestrzeń, w której odpowiedź może dla ciebie zaistnieć.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 22 mar 2015, 15:07

Jeśli grzechu nie ma, to za co Jezus umarł na krzyżu?

Jezus umarł na krzyżu i zmartwychwstał po to, abyśmy mogli poznać prawdę o nim, a przez to i o sobie samych. Jego czyn miał za zadanie pokazać nam, Kim W Istocie Jesteśmy. Każdy czyn to akt samookreślenia, tak w przypadku twoim, jak i Jezusa. Jezus był boskim mistrzem, ogarniał całkowitą prawdę, o sobie i o Bogu. Pragnął podzielić się nią ze światem. Dlatego mówił, „Ja i Ojciec to jedno”. Głosił również, że jesteśmy jego braćmi, słyszano też, jak powiedział, „Czyż nie mówiłem, że jesteście jak bogowie?”. Nawiązując do swoich cudów, stwierdził, „Dlaczego tak was to zdumiewa? Sami potraficie czynić te rzeczy, i jeszcze większe”.
Jezus nie umarł za grzechy, lecz raczej po to, aby pokazać, że jesteśmy bezgrzeszni. Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże, i Jezus starał się nam to uświadomić. Ale mało kto dawał wiarę jego słowom. Wiedział, że przekonać o swojej Boskości może tylko dając prawdziwy jej dowód. Cóż, wprawdzie przekonał wielu ludzi, że jest Bogiem, ale przeoczyli oni dość istotną rzecz, a mianowicie, że wszyscy jesteśmy tym samym. Zaczęliśmy go czcić, a o to bynajmniej mu nie chodziło.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 28 mar 2015, 08:55

Jaki jest cel życia i umierania po tysiąckroć w ciągu kolejnych wcieleń? Ten cykl nie ma chyba końca. Dokąd to wszystko ostatecznie prowadzi?

Droga Holly, na twoje pytanie mogę odpowiedzieć tak:
Cel życia i umierania jest taki, jaki postanowisz. Życie nie ma celu. Więc jeśli uważasz, że uczestniczysz w czymś, co jest pozbawione celu, to się nie mylisz. Na tym właśnie polega najwspanialszy dar Boga dla nas. Widzisz, gdyby Bóg nadał życiu cel, życie musiałoby być temu posłuszne. Wówczas życie każdego z nas dążyłoby do tego samego! Zatem Bóg, w swej nieskończonej mądrości, nie wyznaczył życiu żadnego celu po to, abyśmy mogli sami obrać sobie cel i dzięki temu określać i stwarzać, obwieszczać i ogłaszać, wyrażać i doświadczać, Kim W Istocie Jesteśmy. Można więc chyba powiedzieć, że celem życia jest stwarzanie i doświadczanie, Kim W Istocie Jesteśmy. Zauważ, nie odkrywanie, Kim W Istocie Jesteśmy, lecz stwarzanie. Nie ma co odkrywać. W istocie jesteś niczym, dopóki nie zdecydujesz i nie stworzysz siebie.
W istocie jesteś niczym, niczym konkretnym. Wiedziałaś o tym, Holly? To jest twój punkt wyjścia - bycie niczym konkretnym. Następnie postanawiasz i ogłaszasz, stwarzasz i stajesz się tym, czym według siebie jesteś.
To Bóg w trakcie Stawania się! To właśnie się dzieje, Holly! Rozumiesz? Bóg stwarza i doświadcza siebie poprzez ciebie.
Na tym ostatecznie to wszystko polega. To właśnie się toczy. To właśnie ma miejsce. My również „mamy miejsce”, w czasie i przestrzeni. Jak to miejsce zajmujemy, czym postanawiamy być i co robić, zależy wyłącznie od nas, od tego, jaki chcemy kształtować wizerunek Boga. Więc dokąd to prowadzi? Ty mi powiedz, Holly! Powiedz mi - swoim życiem na co dzień. Twoje życie to odbicie twej decyzji, dokąd to wszystko zmierza.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Nikita » 28 mar 2015, 15:21

Mirek piszesz sam do siebie? Czemu ten Walsch tak Cie zainteresowal?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Pytania i odpowiedzi wg Walscha.

Postautor: Mirek » 28 mar 2015, 16:07

Bo jak na razie to co napisał odpowiada mojej duszy.
Piszę aby innych zainteresować tym co napisał, a Tobie pokazać, że on również zalicza się do osób oświeconych.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości