Czym są te myśli ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Czym są te myśli ?

Postautor: Asiek » 11 mar 2015, 14:55

Nie wiem w sumie do kogo się z tym zwrócić, ciężko mi to nawet wyjaśnić ludzkimi słowami.
Od kilku miesięcy dzieje się ze mną coś dziwnego "po paleniu". Nie chodzi o to, że mam zwidy. Zawsze potrafiłam odróżnić rzeczywistość od wyobraźni.
Napadają mnie pewne myśli, od których nie potrafię się uwolnić. Są to myśli wywołujące przyszłość, gdy oglądam np. film, zacinam się i myślę o pewnych rzeczach, które zdarzają się na następny dzień, albo za kilka dni.
Na początku, gdy pierwszy raz miałam to zjawisko, było to całkiem przyjemne. W jeden dzień rozmawialiśmy o czymś z narzeczonym, a na następny dzień moje "myśli" dały mi gotową odpowiedź. Potem jednak było to częstsze zjawisko i chciałam się od niego uwolnić. Wtedy zaczęłam poznawać objaw przeszłości, który mówiąc szczerze stawał się dla mnie destrukcyjny. Wyglądał on następująco, że gdy rozmawiałam z narzeczonym nie wypowiadałam się tak jak zwykle - ekonomicznie, tylko mówiłam długimi zdaniami. Źle to wpływało na rozmowę, gdyż chodziło mi o coś innego, a narzeczony rozumiał coś innego. Wtedy starałam się mówić ekonomicznie, jednak na daremno.
Gdy chciałam się tych dwóch myśli na początku przeszłości, a potem przyszłości pozbyć, myśli zaczęły ze mną sukcesywnie walczyć. Non stop praktycznie zawracały mi głowę, miałam różne zwidy, które myśli dzień wcześniej zapowiadały mi, że będą. Chciałam się tego pozbyć, bo się po prostu bałam i przy jakiś zakładach, dodawałam sobie kolejne rzeczy do spełnienia, tym razem świadomie, gdyż wtedy myśli nie zawracały mi tak głowy. Potem się namnorzyły i w jeden dzień miałam masakrę, bo wszystkie, które miałam od początku gdy je mam zaczęły się ujawniać, rzecz jasna w rzeczywistości.
Potem miałam tak, że musiałam się zdecydować co wybieram przyszłość czy teraźniejszość. W sumie chciałam wybrać normalność, cały czas walczyłam z myślami, że chcę się czuć normalnie i nie chce mieć już żadnych myśli tego typu. Chcę się cieszyć, rozmawiać i funkcjonować normalnie.
Wtedy myśli przepowiedziały mi, że odpuszczą na kilka dni, faktycznie odpuściły, a ja się czułam normalnie. W pierwszy dzień miałam tak, że chciałam się pośmiać z narzeczonym, na następny dzień śmialiśmy się do rozpuchu. Problem w tym tkwi taki, że w pewnym momencie przestałam skupiać się na tym co mówię i tak jakby mówiłam w taki sposób jak chciałby to słyszeć mój narzeczony.

Teraz mam trochę gorzej, gdyż teraz praktycznie moja każda myśl ma obraz w rzeczywistości. Mianowicie:
1) Wyobrażałam sobie, że będę się źle czuła, gdy wypiję wodę ze szklanki na której jest "chrapowate mleko" za 2 dni patrzę, wyciągam szklankę z szafki, która była myta i na niej widzę to chrapowate mleko, które wtedy sobie wyobraziłam. Jest to coś podobnego do śluzu.
2) Razem z narzeczonym gramy w grę "Yeti sports" we dwójkę. Dzień wcześniej gdy przegrywałam, ustawiłam całą grę na następny dzień. Przewidziałam wtedy, że będzie tak, że na początku ja wygram rekordową ilość punktów, na dodatek będzie mi dobrze szło. Potem zacznę przegrywać do prawie zera, a narzeczony będzie miał wyniki znacznie większe ode mnie. Natomiast potem sytuacja się unormuje i oboje będziemy mieli podobne wyniki, raczej słabsze. Faktycznie nasze wyniki były wtedy porównywalne i w grach gdzie można zdobyć nawet 30 000 pkt, nasze wyniki różniły się najwięcej o 7 pkt.
3) Nie miałam od dłuższego czasu syfków na twarzy. Myśli obrazowały mi syfki i jeden który będę miała pod ustami. Na następny dzień patrzę się w lustro i mam ten syfek.
4) Ostatnio miałam coś takiego, że w pewien dzień narzeczonemu mówiłam o rzeczach, które nie rozumiem jak ludzie mogą robić, że powstaje wtedy dezinformacja. Na następny dzień każdy omawiany przeze mnie aspekt, był wyrażany tak jakby na opak przeze mnie. Każda powiedziana przeze mnie rzecz była przedstawiana w ten drugi sposób.
5) W myślach zaczęłam sobie wymyślać pewien absurd, który nie miałby obrazu w rzeczywistości, mianowicie głowa psa z ogonem delfina. Na następny dzień widziałam coś takiego w telewizji.

Tych myśli jest mnóstwo, nawet nie potrafię ich wszystkich wypisać i sobie dokładnie poprzypominać o co chodziło. Wiem, że ten cały tekst jest dosyć zawiły i ciężko będzie sie go czytało. Zastanawiam się jednak co to jest i czemu te tzw. myśli obrazują mi przyszłość, czy raczej ją z automatu wywołują ?
Mówi coś o tym któraś z książek Allana Kardeca ?
Asiek
 
Posty: 14
Rejestracja: 30 paź 2013, 13:56

Re: Czym są te myśli ?

Postautor: Xsenia » 12 mar 2015, 13:27

Spróbuj wszystkie te zdarzenia zapisywać. Twórz dziennik tych myśli i zdarzeń. Może coś potem z tego wywnioskujesz.
Po pierwsze nie walcz z tymi myślami. Może spróbujesz pomedytować? Wyciszyć umysł. Dobrze by było byś określiła czy te myśli są dobre czy złe, i czy dzięki nim postępujesz inaczej. To znaczy, czy cię chronią, ostrzegają, czy raczej próbują utrudniać życie.
Z tego co zrozumiałam to te myśli starają się ciebie ostrzegać. Czasem to pewnie podświadomość ci podpowiada, że czegoś nie dopilnowałaś (niedomyta szklanka). Także nie wydaje mi się by te myśli były czymś złym.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Czym są te myśli ?

Postautor: Asiek » 13 mar 2015, 08:25

Doszłam już do pewnych wniosków, lecz w momencie kiedy te myśli w jakimś stopniu ustały, wiedziałam, że ustaną.
Były dla mnie dość męczące przynajmniej z początku. Wtedy balansowałam między przeszłością, a przyszłością, nie potrafiłam się skupić na czasie teraźniejszym. Ostatnie co myśli mi przepowiedziały, to, że napiszę o tym tutaj i przez cały dzień będą mi pokazywały wszystko to, co wyobrażałam sobie dzień wcześniej. Pójście do zwykłego Lidla sprawiło, że mój mózg przypominał sobie wszystko co się właśnie zdarzało. Potem myśli miały ustać i objawiać się na godzinkę dziennie. Na razie trochę przystopowały.
Pracuję w biurze i zaczęłam sobie wyobrażać różne rzeczy, myślałam też o moim szefie i strzeliłam w myślach rzecz która wydawałaby mi się najmniej sensowna w biurze - lampy. Na następny dzień szef nie wiedzieć czemu wysłał mnie po 3 lampki biurkowe.
Myśli też przepowiedziały mi, że będę o tym wszystkim opowiadała narzeczonemu, będzie trochę na mnie zdenerwowany (on nie wierzy w takie rzeczy i uważa, że są kwestią przypadku), ale powie mi pewną cenną wskazówkę. Gdy z nim rozmawiałam na następny dzień, faktycznie brzmiała ona: poznaj siebie.

Teraz gdy myśli mnie tak nie napadają, po tym jednym dniu całodniowego bombardowania. Doszłam już do pewnych wniosków, mianowicie myśli te przepowiadają przyszłość, nie są moim wymysłem i chyba nie kontroluje tak do końca tego co będzie. Wiem już skąd te myśli się wzięły, byłam ciekawa czy istnieją inne sposoby poznania tamtego świata poza LD i OOBE. Jak na zawołanie "myśli" dotarły do mnie. Nie wiem czy jest to dobre czy złe, wiem na pewno, że mam wybór czy chce je mieć czy też nie. Trochę jednak boję się konsekwencji.

Ciężko określić te myśli jako dobre czy złe, są po prostu neutralne. Z początku wydawało mi się, że chcą mi utrudnić życie, jednak potem zauważyłam, że sama je wywołałam. Przez nie nie postępuje inaczej, jedynie chodzę z głową w chmurach, cały czas myśląc o tym co się zdarza. Wydaje mi się, że muszę je lepiej zrozumieć, żyć z nimi w zgodzie.

Być może mam jakieś predyspozycje do jasnowidzenia, musiałabym jednak trochę z nimi poćwiczyć.
Zapomniałam też zaznaczyć to, że wcześniej jeszcze przed tymi myślami od kilku lat mam tak, że gdy o coś proszę w myślach Boga, to to się spełnia, praktycznie zawsze. Wiem, że mam wpływ na swoją rzeczywistość, jednak czy to wszystko mogło spowodować, że te "myśli" się urzeczywistniają ?
Asiek
 
Posty: 14
Rejestracja: 30 paź 2013, 13:56

Re: Czym są te myśli ?

Postautor: Xsenia » 13 mar 2015, 09:29

Ha. :)
To niekoniecznie muszą być myśli przepowiednie.
Być może odczytujesz w jakimś stopniu też myśli innych. Np. o szefie i lampkach. Może szef to pomyślał, ty odczytałaś jego myśli i usłyszałaś prośbę, gdy szef to przemyślał, czyli na drugi dzień.
To o narzeczonym. Znasz swojego narzeczonego i mogłaś wcześniej przewidzieć, że będzie zdenerwowany taką rozmową. To nie przepowiednia, tylko analiza zachowania twojego narzeczonego. A że powiedział ci coś ważnego, to też normalne, jeśli w waszych rozmowach już wcześniej dawał ci dobre rady.

Asiek pisze:Wydaje mi się, że muszę je lepiej zrozumieć, żyć z nimi w zgodzie.

Bardzo dobrze napisane. :)
Musisz też lepiej zrozumieć siebie. Co masz dzięki tym myślom, co uzyskujesz?
Jeszcze raz przypomnę: pisz dziennik. Możesz też pisać tutaj wszystkie takie zdarzenia.

Asiek pisze:Być może mam jakieś predyspozycje do jasnowidzenia, musiałabym jednak trochę z nimi poćwiczyć.

Nie powiedziałabym, że to jasnowidzenie. Po prostu twój mózg świetnie działa, analizuje sytuacje byłe i z tego "przewiduje" co może się stać. To nie jasnowidzenie, tylko szczegółowa analiza :) Gratuluję takiego mózgu :D

Asiek pisze:Zapomniałam też zaznaczyć to, że wcześniej jeszcze przed tymi myślami od kilku lat mam tak, że gdy o coś proszę w myślach Boga, to to się spełnia, praktycznie zawsze. Wiem, że mam wpływ na swoją rzeczywistość, jednak czy to wszystko mogło spowodować, że te "myśli" się urzeczywistniają ?

Odkąd pamiętam zawsze dostawałam o co prosiłam. W mojej rodzinie to normalne. Dostajemy zawsze to o co prosimy, tylko niekoniecznie w takiej formie jakbyśmy chcieli. Np. prosimy o więcej pieniędzy i dostajemy więcej pracy, która oczywiście jest więcej płatna. U mojej siostry jest krucho z pieniędzmi i miała długi za mieszkanie. Prosiła Boga o pracę. I spółdzielnia zaproponowała jej odpracowanie długu :D Czyli dostała pracę bez płacy. Prosiła o pracę i ją dostała, a że niepłatną, no cóż, prośba była niesprecyzowana :D Później zaczęła prosić o pracę płatną i od tamtego tygodnia zaczęła pracować za pieniądze. :) Dlatego trzeba uważać o co się prosi. :)
To, że nasze myśli się urzeczywistniają, to też normalne. Jedni nazywają to "zaklinaniem rzeczywistości", inni "stawianiem celów i realizacją". Słyszałaś kiedyś o afirmacjach życia? Poczytaj o nich trochę i zobaczysz, że twoje myśli nie są takie dziwne.

Mam wrażenie po twoich postach, że nie doceniasz własnego mózgu :) Jest chyba inteligentniejszy niż ci się wydaje. Twoje myśli to niekoniecznie coś paranormalnego, czy jasnowidztwo. Ale oczywiście to tylko moje zdanie :D Na twoim miejscu jak najbardziej bym go dalej ćwiczyła i zobaczyła do jakich wyników możesz dojść :D
Pisz co ci się przytrafia, bo to jest bardzo ciekawe :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Czym są te myśli ?

Postautor: Wiatr1000 » 13 mar 2015, 12:19

Nie pamiętam już ale coś podobnego miałem między granicą snu a jawy. Doświadczenie dziwne i pewnie wystąpiło u mnie gdy skończył się sen a obudziłem się w drugim a po nim nie wiadomo już gdzie. Nie pamiętam czy wtedy czy też nie. Ale czuje jakieś podobieństwo lub coś podobnego mi znanego. Nie chcę w błąd wprowadzić czy miałem jednak to czy nie.

Jest to jakby uczucie bycia w 2 miejscach naraz prawda? Skądś mi to znane uczucie nie wiem skąd. łatwo sobie je wyobrażam.

Pomedytuj. Skupianie się na problemie sprawia wręcz rzecz odwrotną od zamierzonej. Nie rozwiązuje problemu a go jeszcze pogłębia. Medytacja wyciszy umysł a może i zaakceptujesz w trakcie medytacji to "zjawisko" i samo z siebie zniknie. Bo wiem z doświadczenia że akceptacja czegoś szybciej sprawę rozwiązuje niż trzymanie się problemu.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23

Re: Czym są te myśli ?

Postautor: Asiek » 18 mar 2015, 08:44

Nie jestem do końca przekonana do tego czy odczytuje myśli innych. Pewne rzeczy potrafię przewidzieć w stosunku do moich bliskich, gdyż wiem jak zachowują się w danych sytuacjach, zawsze obserwuje dokładnie drugiego człowieka.
Jednak te myśli nie tylko przenoszą się na sferę prywatną, ale również na telewizję, na świat zewnętrzny. Przewidziałam słowa pewnego polityka dzień wcześniej, niestety nie pamiętam dokładnie co mówił, bo było to tydzień temu. Z myślami wygląda to tak, że jest ich mnóstwo w jednej chwili, tak, że nie potrafię nad nimi zapanować. Dopiero w momencie w którym się coś zdarzy, ta myśl pojawia się ponownie.
Pewne rzeczy które przepowiedziały mi myśli i się zdarzyły:
- myślałam sobie o bezsensownym miejscu w jakim kot mnie może podrapać, stawiłam na pierś. Na następny dzień kot tak się przestraszył, że mnie podrapał w tym miejscu
- myślałam sobie o swoim kocie, który zasypia mi na ramieniu, faktycznie na następny dzień kot wdrapał mi się na ramię gdy stałam, skulił się i zasnął
- myślałam o tym, że mi ścierpnie w dziwny sposób noga (od stopy do połowy łydki) gdy zrobię pewne rzeczy, które dotychczas robiłam w innej kolejności, po raz pierwszy wczoraj pierwsze umyłam włosy nad wanną, potem zmyłam makijaż i poszłam się kąpać. Potem przykucłam obok mojego narzeczonego przed komputerem i faktycznie w taki sposób ścierpła mi noga.
- myślałam o tym, że będę czuła chłód (tak jakby lód) na stopach, gdy coś zrobię. Nie pamiętam już co miałam zrobić, ale to zrobiłam i potem poczułam ten chłód.
- myślałam o tym, że chciałabym zobaczyć idealnie kwadratowy kamień, faktycznie gdy wracałam z pracy, widziałam idealnie kwadratowy kamień na drodze, po którym przejechałam
- myślałam o tym, że nasz kot będzie miał trochę inny ton miauczenia. Faktycznie na następny dzień tak jakby zmienił mu się głos, bardziej przypominał miauczenie kulkumiesięcznego kotka.
najświeższe: w sobotę myślałam o wypadku samochodowym, w którym występuje pijany kierowca i kilku innych kierowców, gdzie pijany kierowca wychodzi bez szwanku. Faktycznie zdarzyło się to, w dodatku w moim mieście: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/ ... ,id,t.html

Wiem, że jesteście zapoznani z tematyką duchów i liznęliście trochę świata duchowego. Nie wiem jednak czy wgłębialiście się kiedyś w tematy LD lub OOBE. LD miałam praktycznie od dziecka, kiedyś miewałam prorocze sny. OOBE jestem jedynie zainteresowana, ale nie praktykuję tego, raz mi się prawie udało wyjść z ciała. Jednak mam pewne podejrzenia, że te wszystkie myśli mogą pochodzić ze zbiorowej świadomości, która dochodzi tak jakby do świata rzeczywistego. Stąd może mam mnóstwo myśli w jednej chwili. Może mój umysł się zagubił, cały czas gdybam z czym to może mieć związek.

Będę musiała się wziąć za dziennik, ale najlepiej byłoby gdybym spisywała te myśli wtedy gdy mam ich wiele w jednej chwili, zanim się zdarzą. Jednak jest ich tak mnóstwo, że gdy mam jedną myśl, za nią zaraz jest druga. Ciężko potem je wszystkie spamiętać. Dopiero w momencie danego wydarzenia, mogłabym o tym spokojnie napisać.

Xsenia może i masz rację, że dobrze wszystko obserwuje, na razie jednak mój organizm przeżywa szok, bo próbuję to wszystko zrozumieć.
Ciekawa historia z Twoją rodziną, sądzę, że jeżeli czegoś się bardzo pragnie, zawsze to się spełni. W przypadku Twojej rodziny, w innych aspektach niż mogli podejrzewać :)
W moim wypadku trochę obawiam się tych myśli, gdyż każda z nich zostaje spełniona, może to być niebezpieczne, a przynajmniej tak mi się wydaje.

Xsenia pisze:Mam wrażenie po twoich postach, że nie doceniasz własnego mózgu :) Jest chyba inteligentniejszy niż ci się wydaje.

Haha, dziękuję za oryginalne komplementy ;)

Wiatr1000 pisze:Nie pamiętam już ale coś podobnego miałem między granicą snu a jawy. Doświadczenie dziwne i pewnie wystąpiło u mnie gdy skończył się sen a obudziłem się w drugim a po nim nie wiadomo już gdzie. Nie pamiętam czy wtedy czy też nie. Ale czuje jakieś podobieństwo lub coś podobnego mi znanego. Nie chcę w błąd wprowadzić czy miałem jednak to czy nie.


Sądzę, że to nie to, nie chodzi mi o sny prorocze. Każdy z nas w pewnej fazie snu wkracza do świata duchowego. Balansuje pomiędzy przeszłością, a przyszłością, bardziej z naciskiem na przyszłość. Stąd jest między innymi znane nam DEJA VU. Ciężko jest zapamiętać ten sen, jeśli ci się udało to gratuluję.
Czujesz podobieństwo, bo to jest podobne. W moim wypadku występuje to bardziej w świecie rzeczywistym.
Wzięło się to prawdopodobnie od tego, że kiedyś byłam ciekawa tego czy są inne sposoby na poznanie świata duchowego poza LD czy OOBE, od tego czasu zaczęły się te "myśli".

Wiatr1000 pisze:Jest to jakby uczucie bycia w 2 miejscach naraz prawda? Skądś mi to znane uczucie nie wiem skąd. łatwo sobie je wyobrażam.

Raczej nie, te myśli po prostu wyskakują mi same, nie zastanawiam się dokładnie o czym mam myśleć. Wywołują się one samoistnie.

Wiatr1000 pisze:Pomedytuj. Skupianie się na problemie sprawia wręcz rzecz odwrotną od zamierzonej. Nie rozwiązuje problemu a go jeszcze pogłębia. Medytacja wyciszy umysł a może i zaakceptujesz w trakcie medytacji to "zjawisko" i samo z siebie zniknie. Bo wiem z doświadczenia że akceptacja czegoś szybciej sprawę rozwiązuje niż trzymanie się problemu.

Też myślałam o medytacji i masz rację powinnam zacząć ją praktykować.
Asiek
 
Posty: 14
Rejestracja: 30 paź 2013, 13:56

Re: Czym są te myśli ?

Postautor: Wiatr1000 » 18 mar 2015, 12:36

Zmęczenie umysłu i rozdzielenie go od "ciała"? Umysł jest o jeden krok w przyszłości a twoje poczucie przestrzeni i to gdzie jest ciało tkwi nadal w "przeszłości" (według umysłu) a według ciała w teraźniejszości?

No właśnie podobieństwo moje wynikać z dej vu. Czasami bo dłuższej medytacji czuje się jakby oddzielony i nie obecny ;) Może to też być (jeśli mówi o oobe itd.) przenikanie tych światów na jawie, ale w wyniku jakby braku przyczepności do świata zewnętrznego. Był taki film o tym jak się podłączali do snu danej osoby i tworzy kolejne kreacji snu coraz głębiej i głębiej aż w końcu zatracili poczucie rzeczywistości między snem a jawą. Żadne straszenie ciebie :D Tylko filozofuje co może być przyczyna. Jeśli praktykujesz oobe to zrób przerwę.
Wiatr1000
 
Posty: 251
Rejestracja: 12 mar 2015, 22:23


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość