autor: alfa » 14 lut 2015, 15:37
Ksiadz twierdzi ze to schizofremia, i ze diabel po przez karteczki (ksiązki), które lubi czytac moja corka wciaga ja, ale dal 3 numery do egzorcystów. Pop twierdzi ze to schizofremia ( oczywiscie ja i corka ja mamy cora ma 15 lat i widzi od 8 roku zycia , ja 36 a wiec ponad 20 lat cos tam zawsze sie pojawialo)ale nie do lekarza tylko do niego na modlitwe za 2 tyg, i ze moja corke moze pochlonac, a ja niby jestem silna bo odczucie wraz z widzeniem mam 20 lat , no to moja schizofremia trwa 20 lat , chyba tak to rozumiec , ledwo oddech zlapal , 6 razy pisal imiona az moja corka wkurzyla sie i podala mu dlugopis, neurolog zeby zrobic tomografie bo moge miec guza, psychiatra równiez ze mam widzenie kontem oka to poczatki schizofremi , okulista ze to jakas plamka, a jeszcze inny ktorego nie pamietam ze to brak snu czy snie jak nie spie. A wiec zawsze cos latało , zawsze ktos byl obok, nikomu sie nie mowi bo wezma za warjatke, no tak tez było ok. 3 tyg. temu sie nasiliło , wiem ze 4 razy widzialam zmarlych ale nie skojarzylam dwoch -po prostu nie wiedzialam ze nie zyja,znajomy od 15 lat i pani lodzia od tygodnia, 2 razy w domu, teraz smiga jak ulamki sekundy , raz w lustrze, cien chlopaka w zakładzie, dama w bialej dlugiej mlecznej sukni pol metra nad ziemia, no a najciekawsze ze moja corka przypadek z biala dama opowiada mi o tym ze zapukalo do drzwi 3 dni wczesniej i zobaczyla przez judasz, zapytalam jak wygladala suknia?, w domu mamy kogos na stale ale nie czuje ze to jest ktos zly, ja poprostu zaczelam niby rozmawiac z sama soba. poprosilam ze sie boje, i przynajmniej 3 metrzy dalej bo wtedy nie odczuwam tak tej osoby,cora widzi biale postacie staja na przeciw niej powiedziala ze boi sie spojrzec na twarz, a widzi rowniez takie nie ciekawe, a i widzi nademna i soba 2 kobiety z czarnymi wlosami ja ich nie widze ale kot sie gapi nie raz w gore. Zajechalam do babci i powiedzialam o tym , nie byla zdziwiona , ale nie powiedzialam ze cora widzi kobiety , babcia jest po wylewie troche ciezka rozmowa ale powiedziala , ze znowu sie ona przyczepila , i ze bedzie mi ciezko, i ze bede sie bala- no i tak jest, a wiec 3 kategorie: nad głowa, jeden w domu bialy, i od czasu do czasu przechodza prze dom, nie licze bialej damy i cienia, i tych znajomych. Jak mamy schizofremie to prosze mi to napisac, a jezeli ktos stwierdzi ze nie mamy to jak sie tego pozbyc,albo jak sobie radzic z tym wszystkim, prosze o pomoc, mnie to nie kreci