Duchy Zwierząt

:
20 sty 2015, 04:53
autor: Hansel
Chciałem się spytać bo tej sprawy nie rozumiem do końca: Jak przebiega rozwój Duchów zwieżąt ? Kardec pisał że Dusze zwieżąt też co prawda w swoich następnych wcieleniach się rozwiną i będziemy kiedyś mogli porozmawiać np z naszym kotem tak jak z człowiekiem, ale wcielenie się Duszy zwierzęcia w ciało człowieka jest jednak niemożliwe bo one się zbyt badzo różnią od tych które posiadają ludzie.
Re: Duchy Zwierząt

:
20 sty 2015, 09:29
autor: Mirek
Na pewnym etapie tak, różnią się lecz nie jest wykluczone, że dusza zwierzęcia nie zacznie drogi reinkarnacji w ciele ludzkim. To jest możliwe i tak się dzieje.
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 00:04
autor: Hansel
A na ile Duch Zwierzęcia może ewolułować ? Np bezpośrednio w następnym wcieleniu Duch wika może być Duchem psa? Duch kota domowego może byś Duchem Lwa ?
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 09:00
autor: cthulhu87
Hansel pisze:A na ile Duch Zwierzęcia może ewoluować ? Np bezpośrednio w następnym wcieleniu Duch wika może być Duchem psa? Duch kota domowego może byś Duchem Lwa ?
Moim zdaniem to raczej ciało dostosowane jest do rozwoju ducha, a nie rozwój ducha do ciała. Nie ma więc jakichś duchów na stałe przypisanych do wilków, psów czy lwów.
Biorąc pod uwagę rozwój układu nerwowego u wymienionej trójki ssaków, wydaje mi się, że zasada inteligentna wcielając się w te gatunki stoi na podobnym poziomie rozwoju.
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 09:04
autor: Hansel
To w takim razie gdzie leży granica Np Duch żaby w następnym wcieleniu na peno nie może być Duchem Goryla ?
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 09:08
autor: cthulhu87
Ciało goryla ma większe możliwości do manifestowania się rozwijającej się inteligencji niż ciało lwa (ze względu na mózg i bliższe pokrewieństwo z człowiekiem). Trzeba jednak zrozumieć, że to świat duchowy inicjuje wcielenie, a nie materia. Mówienie więc o duchu psa, goryla, kota jest pewnym uproszczeniem.
Polecam lekturę tego tekstu:
http://www.portal.spirytyzm.pl/swiadomo ... i-bergson/Henri Bergson w książce 'Energia duchowa' pisze:
Świadomość i materialność przedstawiają się więc jako radykalnie różne, a nawet przeciwstawne formy egzystencji, które przyjmują jakiś modus vivendi i układają się lepiej lub gorzej między sobą. Materia jest koniecznością, świadomość jest wolnością; na próżno jednak przeciwstawiają się sobie nawzajem, życie znajduje środek, by je pogodzić. Chodzi o to, że życie jest właśnie wolnością włączającą się w konieczność i obracającą ją na swą korzyść. Byłoby ono niemożliwe, gdyby determinizm, któremu posłuszna jest materia, nie mógł rozluźnić swej surowości. Załóżcie jednak, że w pewnych momentach, w pewnych punktach, materia oferuje pewną plastyczność – tam właśnie zamieszka świadomość. Zamieszka tam w skromnej postaci; następnie, raz usadowiona, rozszerzy się, powiększy swe posiadłości, by wreszcie posiąść wszystko, ponieważ dysponuje ona czasem i ponieważ najmniejsza ilość nieokreśloności, sumując się w nieskończoność sama z sobą, da tyle wolności, ile trzeba. […] […] w całej ewolucji życia na naszej planecie widzę przechodzenie świadomości twórczej przez materię, wysiłek wyzwalania, silą genialności i wynalazczości, czegoś, co pozostaje uwięzione u zwierzęcia i co w postaci ostatecznej ujawnia się jedynie u człowieka.
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 13:24
autor: Hansel
W takim razie to my też kiedyś byliśmy zwierzętami ? Ja myślałem że Dusze ludzkie są zupełnie inne od tychzwierzęcych i że nasze poprzednie wcielenia mogły mieć miejsce tylko w ciałach ludzkich nawet jeśli byli to ludzie bardzo prymitywni np Neandertalczycy.
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 13:59
autor: cthulhu87
Hansel pisze:W takim razie to my też kiedyś byliśmy zwierzętami ?
W pewnym sensie tak
Ja myślałem że Dusze ludzkie są zupełnie inne od tych zwierzęcych i że nasze poprzednie wcielenia mogły mieć miejsce tylko w ciałach ludzkich
Są zupełnie inne, ponieważ proces długotrwałych zmian ilościowych był tak długi, że można mówić o istotnej zmianie jakościowej
Złożone związki organiczne charakteryzują się uporządkowaniem materii, rośliny oprócz uporządkowania materii mają w sobie zalążek życiowy, zwierzęta oprócz zalążka życiowego posiadają także inteligencję, a człowiek posiada obok bardzo daleko rozwiniętej inteligencji także poczucie moralne i tworzy zasady etyczne. Różnimy się więc znacząco od innych organizmów i dlatego m.in. nasze duchy nie mogą cofnąć się i wcielić ponownie w zwierzęta.
Kardec w Księdze Duchów podawał, że wśród duchów panują dwie opinie na temat ich pochodzenia. Pierwsza podkreśla godność człowieka i zakłada, że wcielamy się od początku w ciała ludzi. Druga zaznacza, że wcielenia człowieka poprzedzały wcielenia w niższe istoty. Kardec zauważył jednak, że druga interpretacja ma przewagę o tyle, że wyjaśnia los zwierząt i nadaje im życiu jakiś sens - nie skazując duchów, które są w ciałach zwierzęcych na stan wiecznej niższości. Pogląd ten rozwijali kolejni spirytyści, np. Leon Denis czy Marlene Nobre.
Hansel, kwestie te były na forum wyjaśniane już wielokrotnie. Wystarczy poszukać, po co wiecznie wałkować to samo.
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 14:40
autor: methyl
Hansel pisze:Jak przebiega rozwój Duchów zwie(rz)ąt ?
A dziękuję, rozwój duchów zwierząt przebiega bez zakłóceń.
(ba dum, ts!)
Re: Duchy Zwierząt

:
26 sty 2015, 21:24
autor: Mirek
Więc to prawda, że dusze mogą wcielać się w zwierzęta – że Bóg może być krową? A krowy są naprawdę święte?
(Ah-mh) Przepraszam.
Miałeś całe życie na odgrywanie komika estradowego. I, nawiasem mówiąc, patrząc na twoje życie, można powiedzieć, że udało ci się zmienić je w komedie.
Brrram! Ale mi dołożyłeś. Orkiestra tusz!
Dzięki, dzięki.
Ale żarty na bok, panowie... Odpowiedź brzmi – tak, dusze mogą wracać pod postacią zwierząt. Pytanie, czy chcą? Raczej nie.
Czy zwierzęta mają dusze?
Jeśli choć raz zaglądałeś zwierzęciu w oczy, znasz już odpowiedź na to pytanie.
Więc skąd mogę wiedzieć, że to nie moja babcia, wcielona w mojego kota?
Proces, o którym tu mowa, jest ewolucja. Samo--tworzeniem i ewolucja. A ewolucja zmierza tylko w jedna stronę. Wzwyż. Zawsze wzwyż.
Największym pragnieniem duszy jest doświadczać wciąż wyższych aspektów siebie. Dlatego pnie się do góry, nie w dół, po ewolucyjnej skali, aż osiągnie nirwanę – całkowity Jedność ze Wszystkim. Czyli ze Mną.
Lecz skoro dusza pragnie doświadczać siebie w coraz wyższym wydaniu, po co zadawałaby sobie trud przybierania ponownie ludzkiej postaci? To z pewnością nie przybliża jej do celu.
Jeśli dusza po raz kolejny się wciela, to po to, aby dalej doświadczać i dalej ewoluować. Wiele poziomów ewolucji można zaobserwować u ludzi. Można wcielać się wiele razy – setki – i piać się wciąż wzwyż.
Lecz nie da się tego pogodzić z powrotem do niższych form życia. Stad powrót taki nie następuje. Nie przed osiągnięciem przez dusze ostatecznego zjednoczenia ze Wszystkim Co Jest.
Z tego wynika, że muszą powstawać “nowe dusze", wcielające się w niższe formy życia.
Nie. Każda istniejąca dusza została stworzona Jednocześnie. Jesteśmy tu wszyscy Teraz. Ale jak już tłumaczyłem, kiedy dusza (cząstka Mnie) osiąga ostateczne spełnienie, ma możliwość “rozpoczęcia od nowa", “zapomnienia", aby mogła stworzyć siebie od podstaw jeszcze raz. W ten sposób Bóg nieustannie na nowo doświadcza siebie.
Dusza może wybrać “wtórny obieg" po niższych formach życia, ilekroć zechce.
Bez reinkarnacji – bez możliwości powrotu do postaci fizycznej – dusza musiałaby osiągnąć wszystko, do czego dąży, w ramach jednego życia, a to o wiele krócej niż jedno mgnienie na kosmicznym zegarze.
Zatem tak, reinkarnacja jest faktem. Jest prawdziwa, celowa i doskonała.
N.D. Walsch "RzB"