Widuję duchy...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Widuję duchy...

Postautor: TheElect » 29 wrz 2009, 21:49

Na początku DZIĘKUJĘ wszystki za pomoc a "konradowi" za przesłanie książki. Nieomieszkam się zapoznać z jej treścią, co prawda od wczoraj nic się niewydarzyło i mam nadzieję że już nie będzie takowych zjawisk ale... przezorny zawszę ubezpieczony ;) Będę informować na forum o każdym zjawisku - jeśli będą a poza forum idę się przebadać do okulisty, larygologa i hematologa. Pozdrawiam Wszystkich
TheElect
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 wrz 2009, 17:56

Re: Widuję duchy...

Postautor: Jul » 29 wrz 2009, 22:58

TheElect, zaglądaj na nasze forum i portal regularnie, a też poszerzysz swoją profilaktyczną wiedzę :)

Luperci pisze:Generalnie, wierzę w moc egzorcyzmów!


Powiesz coś więcej? Wierzysz w egzorcyzmy katolickie, czy także świeckie?
Jak na to zapatruje się sprytystyczna nauka, bo nie pamiętam, żeby Kardec pisał o takiej metodzie "pracy" z duchami?
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 01 lis 2008, 00:41

Re: Widuję duchy...

Postautor: Luperci Faviani » 30 wrz 2009, 12:13

Wiki podaje, że: Egzorcyzm (gr. exorkízein - zaprzysięgać, zaklinać) - obrzęd poświęcenia mający na celu uwolnienie człowieka, zwierzęcia, miejsca lub przedmiotu od wpływu złego ducha.

Wszystko jedno, czy egzorcyzm jest świecki, czy katolicki, jeżeli odprawia go człowiek "czysty duchem". Ważne są intencje. Wśród duchownych jest wiele osób, których usposobienie pozwala na przeprowadzenie egzorcyzmu, więc może wydawać się, że kler jest najlepszym "środkiem zaradczym" na opętania.

W KM jest napisane, że nie ma żadnych specjalnych formułek i zaklęć przeciwko Duchom, więc pomóc może tylko szczera modlitwa, a modlić się może każdy.

Jakiś konkretny obrzęd ma sens tylko wtedy, gdy pomaga samemu człowiekowi, np. w skupieniu się. Osobiście sądzę, że wraz z rozwojem moralnym ludzkości, z powierzchni naszej planety znikną wszelkie obrzędy religijne, które, mimo wszystko, mają charakter materialny - jak człowiek.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2411
Rejestracja: 22 lip 2008, 17:23
Lokalizacja: Polska

Re: Widuję duchy...

Postautor: asiula2k » 30 wrz 2009, 20:12

TheElect wiem jak to jest gdy gdy serce przestaje bić. Rozumiem ze wcześniej nic/nikogo nie widziałeś. Wierz zdarza się ze po takim przejściu jaki ty miałeś w szpitalu.... otwierają się " brama" ( Tak brama. Ja to tak nazywam ) Ze widzimy więcej. I jestem też tego samego zdania co Konrad i Jul.
asiula2k
 
Posty: 5
Rejestracja: 30 wrz 2009, 19:21

Re: Widuję duchy...

Postautor: konrad » 30 wrz 2009, 21:52

asiula2k pisze:Wierz zdarza się ze po takim przejściu jaki ty miałeś w szpitalu.... otwierają się " brama" ( Tak brama. Ja to tak nazywam ) Ze widzimy więcej


Bardzo pięknie napisane. Często ta brama otwiera się w różnych momentach życia - czasem chwilach trudnych, czy nawet krytycznych takich jak otarcie się o śmierć; czasem bramę tę otwiera wpływ jakiegoś medium, czy też po prostu decyzja "z góry", że nadszedł już czas, by się otworzyła.

Przypomina mi się historia bydgoskiej grupy spirytystycznej opisana w "Opowieściach spirytystycznych" Przemysława Grzybowskiego. Grupa prowadziła działalność charytatywną, czytała, dyskutowała itp., ale nie było w niej żadnego medium. Wszystko zmieniło się zupełnie nagle, gdy odwiedzili ją spirytyści z zagranicy. Okazało się, że nagle u wszystkich, czy też niemal wszystkich członków grupy, zaczęły się manifestować zdolności medialne, które z czasem bardzo się rozwinęły.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Widuję duchy...

Postautor: Leszek » 01 paź 2009, 18:46

Hmm Konradzie to jest bardzo ciekawe co piszesz. Tylko jakby to miało zadziałać, media miałyby wstawić się za daną osobą aby i jej rozwinęły się zdolności a może wystarczy przebywanie w obecności medium? Nie to ostatnie odpada, bo zdolności parapsychologiczne nie przenoszą się drogą kropelkową ;) Mi się wydaje, że muszą zajść poniższe warunki:
1. Zainteresowany musi wyrazić chęć posiadania tychże zdolności
2. Musi być na to przygotowany
3. Pomoc znajomego medium
4. Wsparcie wysokich duchów

Los zna takie przypadki, że ludzie nie chcieli, nie byli na to przygotowani, nie znali żadnego medium a dar posiadali.
Tutaj nic nie jest pewne.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 20:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Widuję duchy...

Postautor: konrad » 01 paź 2009, 19:50

Leszek pisze:Hmm Konradzie to jest bardzo ciekawe co piszesz. Tylko jakby to miało zadziałać, media miałyby wstawić się za daną osobą aby i jej rozwinęły się zdolności a może wystarczy przebywanie w obecności medium? Nie to ostatnie odpada, bo zdolności parapsychologiczne nie przenoszą się drogą kropelkową Mi się wydaje, że muszą zajść poniższe warunki:
1. Zainteresowany musi wyrazić chęć posiadania tychże zdolności
2. Musi być na to przygotowany
3. Pomoc znajomego medium
4. Wsparcie wysokich duchów


Kluczowe jest wsparcie Duchów wyższych oczywiście, gdyż to one tak naprawdę decydują :) Sądzę jednak, że obecność silnego medium jest również w stanie wpłynąć na inne osoby tak, że i u tych manifestują się zdolności medialne (wówczas mogą być one przejściowe). Nie wykluczam, że w jakimś sensie takie silne medium może przekazać świadomie lub nie, część swojego fluidu, który mogą wykorzystywać Duchy. Najlepszy przypadek to pierwsza wizyta Divaldo w Polsce, z którym wówczas spędziliśmy praktycznie cały dzień pokazując mu Warszawę. Po tej wizycie, przez krótki czas, u mnie w domu włączał się sam telewizor itp. (Nie próbujcie wyjaśnić tego tym, że ktoś nieświadomie usiadł na pilota. Miałem wówczas stary aparat z lat 80-tych po babci, który miał 4 kanały i ważył chyba z 10 kg:))
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 14:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Widuję duchy...

Postautor: Hansel » 11 lut 2020, 15:36

Luperci Faviani pisze:Generalnie, wierzę w moc egzorcyzmów!
To widać w twoich materiałach... https://www.youtube.com/watch?v=fR-YgMo9P3M
Narodzić się, umrzeć, odrodzić ponownie i wciąż się rozwijać - takie jest prawo
Awatar użytkownika
Hansel
 
Posty: 3740
Rejestracja: 13 gru 2014, 18:26

Re: Widuję duchy...

Postautor: Nie godzien1411 » 21 sie 2020, 15:52

Witaj też od jakiegoś czasu borykam się z podobnym fenomenem,nic się nie bój nie pozwól zbytnio ingerować w życie i akceptacja iż będą już zawsze sprawi iż będzie ci łatwiej.Uwierz iż są byty o wiele gorsze od nich z którymi mam styczność a fakt iż je widzisz sprawia że one to wiedzą i nie bawem spodziewaj się większej gromadki w domu wiem po swoim przykładzie.O ile jesteś osobą wierzącą tym lepiej modlitwa dużo pomaga za równo tobie jak im.P.S obawiaj się tych całych czarnych szybkich i nie do końca ludzkich te chcą czegoś więcej niż pomieszkać z tobą bardziej w tobie.Ja np mam zdjęcia,nagrania, na wypadek by ktoś próbował mi wmówić że mi odbiło.Pozdrawiam i pamiętaj nie pozwól się zastraszyć i unikaj kontaktu broń boże tabliczki czy innego ścierwa.
Nie godzien1411
 
Posty: 7
Rejestracja: 13 maja 2020, 00:07

Re: Widuję duchy...

Postautor: Nikita » 21 sie 2020, 22:35

Na pewno nie warto samemu sie bawic w wywolywanie duchow. Sa ludzie co maja "te" zdolnosci i nie zawsze sa z tego powodu szczesliwi, gdy ich duchy nawiedzaja. Na pewno modlitwa i pozytywne mysli przepedza te zle byty a dobre niech przychodza...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5141
Rejestracja: 03 maja 2010, 16:31

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości