Skąd macie pewność?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Skąd macie pewność?

Postautor: Damien948 » 17 gru 2014, 15:15

Witam.

Nie będę owijał w bawełnę. Otóż mam 20 lat i jestem na takim etapie, że mam dość życia, bo zdałem sobie sprawę, że nic nie wiem. Do tego mam nerwicę natręctw i to sprawia, że wszystko widzę trochę inaczej niż normalny zdrowy człowiek. Więc... chodzi o to, że chciałem się zapytać, czy Wy macie pewność, że te spotkania z duchami, które macie nie są jakieś zmyślone, że to psikusy Waszych mózgów? A co sądzicie o poglądzie chrześcijan, że takie praktyki są diabelskie i w zasadzie narażacie się na działanie szatana? Wiecie, chodzi mi o to, że zawsze ludzie, których poglądy poznaję są bardzo pewni tego w co wierzą. Na forum katolickim jest pewność, że Bóg chrześcijański to prawda, a na poparcie są różne świadectwa i uzdrowienia. Skąd wiecie, że to nieprawda? Z kolei wczoraj na forum ateistycznym miałem do czynienia z wypowiedzią ateisty, który jest na milion % pewien, że ten cały inny świat to bajki, że ludzie zawsze takie rzeczy wymyślali, że to śmieszne, że to są urojenia, że wszystko na pewno da się logicznie wyjaśnić, a jeśli się teraz nie da, to pewnie będzie się dało w przyszłości, jak ludzie będą mieli jeszcze większe pojęcie o świecie. Miałem do czynienia też z forum, na którym piszą, że ludzie są wytworem kosmitów albo, że takie spirytyzm został stworzony przez masonów i innych takich, którzy robią to, bo wiedzą, że młodzi ludzie się takimi rzeczami łatwo fascynują i potem oddają się temu, przez co mają nad nimi kontrolę. No i teraz sobie wyobraźcie, że ja zaczynam wariować od tego wszystkiego, bo nie umiem się w tym odnaleźć, nie umiem znaleźć tej prawdy. A moja nerwica sprawia, że jak zaczynam się przychylać do jednego z tych poglądów, to te inne nagle mi nie dają spokoju, nawet jeśli się nawzajem też wykluczają. Jeśli chodzi jeszcze o mnie, to od urodzenia byłem katolikiem, potem w dniu katastrofy smoleńskiej zacząłem się zastanawiać, co z tymi ofiarami się teraz dzieje, czy w ogóle gdzieś teraz są, czy po prostu ich pochowają i koniec z nimi. Ze strachu przed śmiercią zacząłęm być takim przykłądnym katolikiem, ale po ok. 3 latach puściło, ta religia przestała mnie tak przekonywać. Wymyśliłem więc swój twór, który dla mnei był idealny, ale w końcu zdałem sobie sprawę, że to jest tylko moje marzenie. Potem nastał czas agnostycyzmu pomieszanego z ateizmem, ale od tygodnia znowu strach przed śmiercią ze mną wygrywa i po prostu nie umiem dopuścić do myśli, że śmierć jest naszym ostatecznym końcem. I niestety pisząc tutaj, mam wrażenie, że próbuję się pocieszyć, chociaż nasz koniec jest nieunikniony i nic po śmierci nie ma. Ale do tego mam też obawy, że pisząc tutaj narażam się na działanie szatana, bo chrześcijanie postrzegają spirytyzm jako zło... Coś strasznego, od kilku dni mam obniżony nastrój, nic mnie nie cieszy. Pocieszam się jedynie tym co mama mi kiedyś powiedziała, a mianowicie to, że słyszała kroki swojej mamy późnym wieczorem, czy nocą (nie pamiętam), a potem w dzień się dowiedziała, że jej mama nie żyje. I podobno dziadek też jakoś to słyszał... Moja mama jest pielęgniarką i w zeszłym roku umarła taka kobieta, którą mama zna z kościoła (jest katoliczką) i ta kobieta się mamie śniła, a potem na następny dzień mama się dowiedziała, że ta kobieta umarłą właśnie jakoś tej nocy, w której mama miała ten sen... To mnie chyba w sumie trzyma, bo nie uwierzę, że to taki przypadek.
Damien948
 
Posty: 9
Rejestracja: 17 gru 2014, 14:57

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: Filaretka » 17 gru 2014, 16:52

Witaj,
powinieneś się wyciszyć i wsłuchać w samego siebie. Zwolnij trochę, zatrzymaj się, obserwuj. To nic złego zastanawiać się nad czymś. Nikt z nas nie może Tobie powiedzieć, w co masz wierzyć, jak postępować. Możemy dać Ci pewne wskazówki, które mogą pomóc Tobie w Twoich poszukiwaniach prawdy, natomiast myślę, iż nikt Ci tu niczego nie narzuci. :)
Skąd wiemy? Hmmm... Pewne sprawy są kwestią wiary, inne po prostu doświadczeń, uczuć.
Pozdrawiam Cię serdecznie :)
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: Damien948 » 17 gru 2014, 17:13

Filaretka - rozumiem, że Ty spotykasz duchy?

A w ogóle jak to jest - piszecie, że wierzycie w reinkarnację, ale piszecie jednocześnie, że duchom pomaga modlitwa "Ojcze Nasz...", że egzorcyzmy pomagają. Taka mieszanka chrześcijaństwa z buddyzmem tu wyszła. No chyba, że czegoś nie rozumiem. :?
Damien948
 
Posty: 9
Rejestracja: 17 gru 2014, 14:57

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: cthulhu87 » 17 gru 2014, 17:37

Damien948 pisze:Witam.

Nie będę owijał w bawełnę. Otóż mam 20 lat i jestem na takim etapie, że mam dość życia, bo zdałem sobie sprawę, że nic nie wiem.


Dopadł Cię "weltschmertz" :) Jeśli Cię to pocieszy, większość ludzi na tym padole przejmuje się bardziej wybieraniem płytek do łazienki, kupnem paneli na podłogę, załatwieniem zaświadczenia w urzędzie itd. - po prostu ludzie zwykle bardziej przejmują się wyborem między pietruszką a selerem w markecie niż szukaniem odpowiedzi na pytanie - dlaczego i po co istnieją. Stwierdzenie, że nic nie wiesz jest więc dużym osiągnięciem w świecie, gdzie masa idiotów jest przekonana, że wie wszystko, chociaż przeważnie jest inaczej.

A co sądzicie o poglądzie chrześcijan, że takie praktyki są diabelskie i w zasadzie narażacie się na działanie szatana? Wiecie, chodzi mi o to, że zawsze ludzie, których poglądy poznaję są bardzo pewni tego w co wierzą.


Spirytyści uważają, że duchy to ludzie, a nie jakieś odrębne istoty. Zakładamy po prostu (są rzeczy, które na to wskazują), że nasza psychika w jakiś sposób zdolna jest przetrwać śmierć biologiczną i trwa dalej, a czasami nawet kontaktuje się z ludźmi, wpływając na układ nerwowy osób, które nazywamy mediami.
Zakładanie, że jest to działanie demonów czy szatana jest o tyle skomplikowane, że wymaga przyjęcia istnienia jakichś innych istot, postulowanych przez niektóre doktryny religijne.

Na forum katolickim jest pewność, że Bóg chrześcijański to prawda, a na poparcie są różne świadectwa i uzdrowienia. Skąd wiecie, że to nieprawda?


Być może istnieje Bóg, inteligentna siła, która stoi ponad prawami przyrody i która je ustanowiła, ale nie jest wcale pewne, że tylko chrześcijanie mają prawo się z nim utożsamiać.

Z kolei wczoraj na forum ateistycznym miałem do czynienia z wypowiedzią ateisty, który jest na milion % pewien, że ten cały inny świat to bajki, że ludzie zawsze takie rzeczy wymyślali, że to śmieszne, że to są urojenia, że wszystko na pewno da się logicznie wyjaśnić, a jeśli się teraz nie da, to pewnie będzie się dało w przyszłości, jak ludzie będą mieli jeszcze większe pojęcie o świecie.


Na forach ateistycznych dominuje zwykle umysł analityczny. Doświadczenia osobiste, subiektywne są tam pozbawione wartości. Zwykle zresztą na forach tych działają osoby wybitnie zniechęcone do wszystkiego, co kojarzy im się z Bogiem i religią - i wcale im się nie dziwie.
Trzeba jednak zauważyć, że smaku jabłka czy dobrego wina nie poznamy przez analizę chemiczną struktury tych substancji. Jest to doświadczenie, którego w 100% nie da się przełożyć na język pojęć i nauki. Podobnie jest nieco z doświadczeniem mistycznym, z intuicją, a często także z mediumizmem. Trzeba mieć do tego zdrowe podejście, bez fanatyzmu w jedną czy drugą stronę.

Miałem do czynienia też z forum, na którym piszą, że ludzie są wytworem kosmitów albo, że takie spirytyzm został stworzony przez masonów i innych takich, którzy robią to, bo wiedzą, że młodzi ludzie się takimi rzeczami łatwo fascynują i potem oddają się temu, przez co mają nad nimi kontrolę.


Wystarczy myśleć, czytać, mieć otwarty umysł na wszystko, zastanawiać się, czasami lepiej odrzucić kilka rzeczy, które są potencjalnie prawdziwe, niż przyjąć jedno kłamstwo.
No i teraz sobie wyobraźcie, że ja zaczynam wariować od tego wszystkiego, bo nie umiem się w tym odnaleźć, nie umiem znaleźć tej prawdy. A moja nerwica sprawia, że jak zaczynam się przychylać do jednego z tych poglądów, to te inne nagle mi nie dają spokoju, nawet jeśli się nawzajem też wykluczają.


Nie jesteś nienormalny, nie daj się zaszufladkować. A nerwica natręctw to nie tragedia, wystarczy wybrać się do psychologa :) Zresztą samo czytanie na ten temat i zrozumienie mechanizmów psychicznych, które rządzą nerwicą natręctw, prawdopodobnie zredukuje natręctwa.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: Damien948 » 17 gru 2014, 17:46

Spirytyści uznają, że duchy to ludzie, a nie jakieś odrębne istoty. Zakładamy po prostu (są rzeczy, które na to wskazują), że nasza psychika w jakiś sposób zdolna jest przetrwać śmierć biologiczną i trwa dalej, a czasami nawet kontaktuje się z ludźmi, wpływając na układ nerwowy osób, które nazywamy mediami.


Co masz na myśli, pisząc o rzeczach, które wskazują na to, że psychika jest zdolna przetrwać śmierć biologiczną?

Ja ostatnio na forum ateistycznym wyczytałem, że naukowcy ostatnio sprawili, że za pomocą jakiegoś narzędzia wyłączyli jakiejś kobiecie świadomość. Mogli kontrolować to, czy ona jest świadoma, czy nie.

No i jak to jest ze snami? Czemu ja się "nie czuję" gdy śpię? Co się dzieje z moją świadomością?
Damien948
 
Posty: 9
Rejestracja: 17 gru 2014, 14:57

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: Filaretka » 17 gru 2014, 17:47

Damien948 pisze:Filaretka - rozumiem, że Ty spotykasz duchy?

A w ogóle jak to jest - piszecie, że wierzycie w reinkarnację, ale piszecie jednocześnie, że duchom pomaga modlitwa "Ojcze Nasz...", że egzorcyzmy pomagają. Taka mieszanka chrześcijaństwa z buddyzmem tu wyszła. No chyba, że czegoś nie rozumiem. :?


Duchy nas otaczają, nie sposób ich nie spotkać. ;) Choćby nasi Opiekunowie duchowi (niektórzy nazywają ich Aniołami Stróżami - ja też tak lubię ich nazywać) są przy nas. Tylko, że jedni wyczuwają ich obecność bardziej, inni mniej, a jeszcze inni nawet nie wiedzą, że to, co czują, to Duch (Opiekun, czy inny). Twój Anioł Stróż może pomóc Tobie wyciszyć się, jeśli go o to poprosisz (pomoże też w wielu innych sprawach). To Twój przyjaciel. :)
Jeśli chodzi o mnie, to rzadko widzę Duchy, ale często je wyczuwam, lub doświadczam różnych manifestacji fizycznych.

Myślę, że Duchom pomaga (dodaje im otuchy, nadziei, nie czują się samotne) przede wszystkim intencja, nasza myśl, uczucia względem nich. Modlitwa, to po prostu rozmowa. Możemy też pomóc im poprawiać się, skierować je na właściwy tor. Nigdy nie odprawiałam egzorcyzmu (no może kiedyś coś na ten kształt, ale to nie to), ale myślę, że ten o którym piszą spirytyści wygląda inaczej niż ten w kościele katolickim. No i reinkarnacja w buddyzmie też różni się od tej w którą wierzą spirytyści.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: cthulhu87 » 17 gru 2014, 17:58

Damien948 pisze:
Spirytyści uznają, że duchy to ludzie, a nie jakieś odrębne istoty. Zakładamy po prostu (są rzeczy, które na to wskazują), że nasza psychika w jakiś sposób zdolna jest przetrwać śmierć biologiczną i trwa dalej, a czasami nawet kontaktuje się z ludźmi, wpływając na układ nerwowy osób, które nazywamy mediami.

Co masz na myśli, pisząc o rzeczach, które wskazują na to, że psychika jest zdolna przetrwać śmierć biologiczną?


Mam na myśli kilka zagadnień.

1) Przekazy mediumiczne, w których podawane są fakty nieznane uczestnikom seansów, a znane osobom, które uznajemy za zmarłych.
Dobrym przykładem są niektóre doświadczenia np. z mediami Chico Xavierem czy Leonorą Piper. Ciekawe przeżycia przytacza też Melusson w książce "Dlaczego jestem spirytystą".
2) Eksperymenty parapsychologiczne - mimo krytyki środowisk sceptycznych, jest bardzo wiele badań, które wyraźnie wskazują, jeśli nie udowadniają, że umysł jest w pewnej mierze niezależny od ciała, ponieważ zdobywa informacje drogą pozazmysłową.

Ja ostatnio na forum ateistycznym wyczytałem, że naukowcy ostatnio sprawili, że za pomocą jakiegoś narzędzia wyłączyli jakiejś kobiecie świadomość. Mogli kontrolować to, czy ona jest świadoma, czy nie.


Naukowcy potrafią więc regulować mechanizmem neurofizjologicznym, który powoduje, że czasami świadomość może manifestować się w organizmie, a czasami nie może. Nie znaczy to, że poznali naturę, istotę świadomości - można uderzyć młotkiem w radioodbiornik, ale w ten sposób nie da się uszkodzić studia nagrań, gdzie siedzi kilku wesołych pracowników radia opowiadających do mikrofonu różne kiepskie dowcipy i zapowiadających świąteczne piosenki :)

No i jak to jest ze snami? Czemu ja się "nie czuję" gdy śpię? Co się dzieje z moją świadomością?


Trzeba sobie uświadomić, że zjawiska psychiczne to nie tylko zjawiska świadome. Czasami działamy nieświadomie, a jednak są to działania inteligentne i złożone, nadal natury psychicznej - w które jesteśmy zaangażowani, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Otwiera się tu całe bogactwo zjawisk psychicznych, którymi psychologowie zajmują się od ok. 150 lat, począwszy od pierwszych hipnotyzerów, aż po Ochorowicza, Freuda, Adlera, Junga itd. itp.

Zobacz, co się dzieje z Tobą, kiedy po raz pierwszy uczysz się jeździć samochodem. Każdy ruch jest przemyślany, głęboko uświadomiony, jasny - potem jednak wyrabiasz w sobie ruchy automatyczne, które pozwalają częściowo wyłączać świadomość. Gdyby doświadczony kierowca miał zastanawiać się nad każdym swoim ruchem, jak ktoś kto pierwszy raz siada za kierownicę, chyba by zwariował.
Spójrzmy na hipnotyków i lunatyków, którzy po przebudzeniu zupełnie nie pamiętają co robili, a którzy we śnie potrafili robić niezwykle złożone i inteligentne rzeczy. W czasie snu świadomość nie ginie, ale pozostaje w stanie utajenia. Poza tym świadomość nie działa na zasadzie - "jestem" lub "nie ma mnie" - jest to zjawisko stopniowalne.

Twoja świadomość jest czymś trwałym, ponieważ zasypiając nie tracisz jej - twoja psychika ciągle trwa, porządkuje idee, wiedzę, jaką zdobyłeś w ciągu dnia, a kiedy następnego dnia się budzisz pozostajesz tym samym człowiekiem, którym byłeś zasypiając. Jeśli świadomość ma ku temu odpowiednie warunki (sprawne działanie organizmu), będzie bez problemu manifestować się w ciele fizycznym.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: Damien948 » 17 gru 2014, 18:09

Dziękuję za tak szybkie odpowiedzi! :) Niestety nie spotyka mnie to tak często…

Mam nadzieję, że nie denerwuję Was tymi pytaniami. Ja naprawdę chcę znać Wasze poglądy na rzeczy dotyczące wszechświata w ogóle, bo po prostu jestem zagubiony. Dlatego jeśłi nie macie nic przeciwko, chciałbym Was zapytać o Wasz pogląd na OOBE. Jak wiadomo, są ludzie, którzy potrafią wywoływać uczucie wyjścia z ciała. Uważacie, że to jest tylko projekcja mózgu, czy naprawdę można wyjść z ciała na własne życzenie? Gdzieś czytałem, że Robert Monroe (napisał 3 książki o OOBE) podobno uszczypał kogoś fizycznie, będąc w OOBE i podobno ta osoba to później potwierdziła... Nie wiem jak na to patrzeć, staram się nie wierzyć we wszystko co przeczytam, ale ten człowiek (choć nie żyje) cieszy się dobrą opinią wśród sympatyków OOBE.
Damien948
 
Posty: 9
Rejestracja: 17 gru 2014, 14:57

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: Filaretka » 17 gru 2014, 18:24

Denerwować nas pytaniami? Żartujesz?! To dobrze, że pytasz, rozmawiasz, szukasz odpowiedzi :D

Ja osobiście nie jestem przekonana do OOBE, sama nie wiem, co o tym myśleć, więc się nie wypowiem.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Skąd macie pewność?

Postautor: Obserwator » 17 gru 2014, 18:39

Damien948 pisze:
Spirytyści uznają, że duchy to ludzie, a nie jakieś odrębne istoty. Zakładamy po prostu (są rzeczy, które na to wskazują), że nasza psychika w jakiś sposób zdolna jest przetrwać śmierć biologiczną i trwa dalej, a czasami nawet kontaktuje się z ludźmi, wpływając na układ nerwowy osób, które nazywamy mediami.


Co masz na myśli, pisząc o rzeczach, które wskazują na to, że psychika jest zdolna przetrwać śmierć biologiczną?

Ja ostatnio na forum ateistycznym wyczytałem, że naukowcy ostatnio sprawili, że za pomocą jakiegoś narzędzia wyłączyli jakiejś kobiecie świadomość. Mogli kontrolować to, czy ona jest świadoma, czy nie.

No i jak to jest ze snami? Czemu ja się "nie czuję" gdy śpię? Co się dzieje z moją świadomością?


Szukanie odpowiedzi, na twoje pytania na forum ateistów jest bezcelowe. Ateizm jest oparty na materialistycznym redukcjonizmie. Kiedyś też byłem ateistą :) Problem polega na tym, że nauka zajmuje się ważeniem i pomiarami tego co da się pomierzyć. Coś czego jeszcze nie zna zgodnie z zasadą Brzytwy Ockhama uznaje za nieistniejące. pewnie kiedyś musiałbyś sprzeczać się z naukowcami, że istnieje czarna materia lub czarna energia, a dzisiaj oni sami nie wiedzą co z tym zrobić (to najnowsze najciekawsze zagadki nauki) . Jeśli chodzi o świadomość , a szczególnie samoświadomość to mój konik (bo doprowadził mnie z ateizmu do spirytyzmu). Proponuję ci poznać inne badania naukowe, jeśli wierzysz nauce :
viewtopic.php?f=31&t=2324
"Żeby zdobyć wiedzę, trzeba studiować. Żeby zdobyć mądrość, trzeba obserwować."
 Marilyn vos Savant
Awatar użytkownika
Obserwator
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 292
Rejestracja: 03 paź 2014, 22:48
Lokalizacja: Częstochowa

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości