Strona 1 z 4

Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 01:10
autor: cthulhu87
Ostatnio trochę się zagotowało wokół tego wątku w temacie, który akurat był poświęcony czemuś innemu (eutanazji zwierząt). Tak czy inaczej wydaje mi się, że warto się temu wątkowi nieco przyjrzeć.

Ktoś zarzucił, że Allan Kardec nie wypowiada się o tym bezpośrednio w kodyfikacji - jest to nieprawda. W KD znajduje się (przy pytaniu 585) jego komentarz, w którym stwierdza, że "bezwładna materia stanowiąca królestwo minerałów dysponuje wyłącznie siłą mechaniczną; rośliny, złożone z bezwładnej materii, są obdarzone żywotnością; zwierzęta złożone z bezwładnej materii, obdarzone żywotnością, mają dodatkowo rodzaj (...) inteligencji" itd. itd.

Wydaje mi się, że pojawiające się tu czasami interpretacje, jakoby dusza wcielała się w skały czy kamienie jest nadinterpretacją. Kardec pisze tu wyraźnie o minerałach w kontekście materii nieożywionej, a więc mówi raczej o tych wszystkich pierwiastkach, które składają się na naszą wiedzę o budowie materialnego wszechświata, a nie np. głazach narzutowych :D . Ciała istot żywych są złożone z tych samych pierwiastków, więc nie jest to żadna rewelacja ani szczególnie błyskotliwe odkrycie, ale prosta konstatacja.

Kardec był osobą wykształconą, na pewno posiadał bogatą wiedzę z dziedziny przyrodoznawstwa, bardziej więc skłaniam się do tego, że po prostu próbując zrozumieć proces duchowej ewolucji w powiązaniu ze światem materialnym dostrzegł (mało odkrywczą zresztą) prostą rzecz: przejście w toku tej ewolucji od świata materii nieożywionej do świata materii ożywionej - a przejście to, jego istota, do dziś jest dla nauki zagadką i różne teorie na ten temat zbudowano.

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 11:08
autor: stefan12
cthulhu87 pisze:Wydaje mi się, że pojawiające się tu czasami interpretacje, jakoby dusza wcielała się w skały czy kamienie jest nadinterpretacją.


Nadinterpretacją? Ja bym to skwitował dosadniej - to idiotyzm.

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 11:44
autor: Mirek
A jednak są ludzie, którzy w to wierzą i pójdą w zaparte. Ci sami ludzie wyśmiewają Katolików, że w bzdury wierzą.

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 12:11
autor: 000Lukas000
chyba nikt tu nie mówił o wcielaniu się wykształconej duszy a raczej trwaniu w skałach formy energetycznej. Przynajmniej tak powinno się to rozumieć.

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 15:46
autor: stefan12
Jakiż sens ewolucyjny miało by to mieć?

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 17:12
autor: cthulhu87
stefan12 pisze:Jakiż sens ewolucyjny miało by to mieć?


Jeśli mówimy po prostu o organizowaniu pierwiastków chemicznych w większe całości - służy to porządkowaniu materii, tworzeniu większej złożoności z prostych cząsteczek. Większa złożoność implikuje w końcu zmiany jakościowe. Potem następuje przejście od materii nieorganicznej do istot organicznych.

W skrócie: jest to przygotowanie materii, aby życie mogło w niej kiedyś zamieszkać.

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 20:36
autor: Pablo diaz
Pewnie doskonale znany wszystkim forumowiczom Robert Monroe pionier podróży poza ciałem,otrzymał informacje od istoty pozaziemskiej o celu stworzenia ziemi ,a także istot od początku tu zamieszkających . Myślę ,że materiał filmowy śmiało można porównać do teorii ,że przed ukształtowaniem się wyższej ludzkiej świadomości przeszliśmy inne niżej wibracyjnie wcielenia od minerału ,rośliny przez zwierzę do człowieka.
https://www.youtube.com/watch?v=TxEJzuyEhnI

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 09 gru 2014, 21:16
autor: Mirek
No tak, Monroe to wyrocznia. Dusza na poczatku była martwa wiec wcieliła się w materię nieożywioną. Później ożyła po przez ewolucję i zaczeła się wcielać w materię ożywioną. Świetna teoria. ;)

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 10 gru 2014, 10:50
autor: stefan12
Nadal nie widzę sensu wcielania się duszy w minerał czy roślinę.

Re: Minerał jako pierwszy etap ewolucji

Post: 10 gru 2014, 10:53
autor: czarnyMag
stefan12 pisze:
cthulhu87 pisze:Wydaje mi się, że pojawiające się tu czasami interpretacje, jakoby dusza wcielała się w skały czy kamienie jest nadinterpretacją.


Nadinterpretacją? Ja bym to skwitował dosadniej - to idiotyzm.


Zgadzam się to idiotyzm - ale spirytyści wiedzą lepiej :)