co sądzicie?

:
27 paź 2014, 18:51
autor: gaba75
Wypowiedzcie się proszę na tematy:
1. Różokrzyżowcy
2. Włoski film pt 13 apostoł
3. Gilm pt. Wyznawcy zła
4. Klątwy
Ktoś uważa że liczby nie mają znaczenia, ani imiona ani nic poza tym. Ktoś inny twierdzi, że nie ma na świecie miłości, tylko są gierki intrygi,'prowokacje. Ktos inny znów stosuje czarną magię, jeszcze ktoś się przed nia broni.
Są tacy którzy uważają że Jezus był agentem i został wykorzystany. A jeszcze inni, że istnieje Bóg i życie pozagrobowe oraz piekło niebo i czyściec.
Co o tym sądzicie?
Co ze sprawiedliwością tu na ziemi?
Re: co sądzicie?

:
27 paź 2014, 20:16
autor: Nikita
Na Ziemi istnieje sprawiedliwosc, ktora wyraza sie w prawie: " Jak posiejesz tak zbierzesz"...prawo przyczyny i skutku....
Re: co sądzicie?

:
27 paź 2014, 22:45
autor: gaba75
Uważasz że Jezus zasłuzył sobie swoją miłoscią szacunkiem i wybaczaniem innym na ukrzyżowanie? Coś tu nie gra nie sądzisz? Za Miłość i czynienie dobra, bycie sprawiedliwym dostał się na krzyż i cierpiał?!

Re: co sądzicie?

:
28 paź 2014, 00:08
autor: Obserwator
Najpierw należałoby zdefiniować pojęcie sprawiedliwości
Jeśli rozumiemy ją w ten sposób, że ludzi dobrych i sprawiedliwych nie może spotkać nic złego, a każdy dobry czyn zostanie nagrodzony już tutaj na ziemi, to nie - nie istnieje taki rodzaj sprawiedliwości.
Re: co sądzicie?

:
28 paź 2014, 00:19
autor: Achill
A nie przeszło Ci przez myśl, ze tu nie chodzi o zasługę a o ofiarę.
Włąsnie dlatego, że obdarzał milościa i wybaczał, że był sprawiedliwy jego ofiara była tym bardziej wartościowa. We wszystkich znanych kulturach i religiach taka ofiara (z ludzi) byla postrzegana jako największy zaszczyt.
To jedna z tych rzeczy dla ktorych zawsze odstrasząło mnei chrześcijanstwo - zawsze dostrzegałem tu zgrzyt. Ukrzyzowania mozna traktować tylko i wyłącznie w charakterze ofiary zlożonej bogu w intencji przebaczenia całej ludzkości. Żaden jednak chrześcijanin nie mógł mi wytlumaczyc dlaczego nie używa się takiego sformułowania. mówi sie o tym torchę na okrętkę.
Re: co sądzicie?

:
28 paź 2014, 08:36
autor: Nikita
Z ukrzyzowaniem Chrystusa tez mam troche problem...jak to wytlumaczyc...ale On przeciez wzial nia siebie grzechy innych ludzi....i byc moze przez te grzechy zostal ukrzyzowany....Nie wiem jak to wytlumaczy...ale na pewno mial wielka misje do spelnienia. Podjal sie jej swiadomie.
Re: co sądzicie?

:
28 paź 2014, 09:03
autor: gaba75
Niewiem czy oglądaliście wczoraj program Lisa, przepraszam, że muszę tu nadmienić tylko,'ale oglądam go tylko dlatego, żeby znaleźć coś co mogłoby połączyć Polaków, a nie dzielić. Wszystkie narody nas wyśmiewają, dlaczego nie możemy się w końcu zjednoczyć, tylko ciągle ta walka.
Moja babcia, ktora była medium mówiła, że Polacy najmniej ucierpią przy "końcu świata", że pisała o tym Saba. Nie czytalam, ale wierzę. Może i jestem dziecinna,'ale wiem że to też mnie ratuje i trzyma przy życiu. Uważam że gdyby politycy słuchali potrzeb dzieci więcej by osiagnęli.
Ale wracając do Lisa. Byl w tym programie ojciec Gużyński, ktorego słucham z przyjemnoscia.
Pieknie ubral w słowa to co najważniejsze. Mówił przede wszystkim o samokrytyce, i szacunku, ale o tym drugim głosno nie powiedzial, jednak niewiem czy zauwazycie, ze nie tylko Panie ale i Panowie sluchali Gużynakiego z nie tylko z uwaga ale i zawstydzeniem. Dlaczego? Ano odpowiedz jest prosta. Tam na górze wszyscy sie bawia a na dole cierpia. Jezus juz oddal za nas swoje zycie. Zdejmijmy klatwę ze świata nie tylko z Polski jak mówi to Kopaczowa. Jednak zgadzam sie z nia, bo zacznijmy od Polski a otwórzmy sie z wiara i miloscią na swiat jak otwieral sie Jezus. I nie mówmy o ludziach jak o przedmiotach, nie kłóćmy się o sprawe ktora jest nader prosta. Wystarczy zdjać zaslone z oczu a dostrzezemy problem, ktory jest bardzo prosty. Dlaczego Pan Palikot w sadażach ma duzo procent w ocenie tolerancyjnosci i otwartosci na swiat? Bo pokazuje polakom to co jest proste, ale tylko inteligentny czlowiek to zrozumie.
Problem w ludziach polega jak to mówi Gużynski ze stosunkiem. Ustosunkujmy sie ozytywnie do szacunku życia a Polacy wygramy i klątwa ze świata zostanie zdjeta.
Wszyscy walczymy o złoto, skarby. Ale czy wiecie skąd ten skarb pochodzi? Z samej istoty życia jaka jest wszechmogacy.
A sprawiedliwośc istnieje. I szacunek indywidualnosci prowadzi ku dobru ale my Millerowscy Polacy nie dostrzwgamy tego. Niesiołowscy itp. Dlaczego ludzie socjalizmu nie toleruja sprzciwu, bo uwazaja ze slowem socjalizm otworzyli brame na zdobycie swiata. Tak ja uważam że tylko człowiek sprawiedliwy i z siłą samokrytycyzmu bedzie umial wybawic Polske Polakow i otworzy nas na świat. I szacunek
Nie bójmy sie, bo strach ma tylko wielkie oczy. Nikt nas nie zabije jak bedziemy odważni. Bo przecież my spirytysci powinniśmy wiedziec, że choć ktos w tym wxieleniu pozbawi nas "ubrania". To w przyszłym zyciu poznamy prawde. Rozwiniemy sie. Przekroczymy kolejny poziom.
Jeszcze jedno, nie lubie strasznie jak ktos nie wierzy. Lis twardo to pokazal, mówiac żebyśmy Boga nie mieszali do sporow. A dlaczego , nie "wykorzystac" istoty Bożej jaką jestesmy my sami ale nie zdajemy sobie z tego sprawy do sporu. Może źle to ujął powinien powiedziec do rozmowy. Dlatego właśnie nie lubie slowa dyskusja. Bo niesie ze soba negatywne fluidy. Niesie ze sobą spor. Dyskusję zawsze można uciąć rozmowa prowadzi do odsłoniecia pewnej prawdy. Dlatego ROZMAWIAJMY. Dlatego szanujmy swą indywidualność. Dlatego bądźmy tutaj my spirytysci, bo dążymy do odsłony Bożej prawdy, Bożej istoty. Nie bądźmy ofiarami, bo ofiara zostala już spelniona poprzez śmierć Jezusa i jego mękę. Wierzący to zrozumieja bo wiara czyni cuda, odsłania prawde. Tak, zgadzam sie z oportunistami, że kazdy ma swoja prawdę, ale po co o nią walczyc, lepiej znaleźć wspólny mianownik jakim jest doczesne życie, które należy szanowac, a nie kamienowac. A uwazam ze Achill chce wam powiedziec ze ofiara otwiera oczy oprawcy, ale dopiero jak sam umiera. Wtedy wie że nic nie wie. I boi się. Czego ano i tu mozna porozmawiać na kolejny temat. Czy piekło istnieje, co nim jest tak naprawdę, czy czyściec istnieje i czy dusze powinny sie yam znalezc skoro Konrad zamiescil sentencje o rozwoju.Oczyszczajmy sie ludzie. Płaczmy ile wlezie jesli mamy potrzebę, bo płacz oczyszcza. Ktos tu gdzies napisal w internecie ze z ran Jezusa pociekly krew i woda, więc Jezus sie oczyscil. Gdyby nie to, nie wiedzielibysmy jak ratuje sie zycie czlowieka przy zawale. Zdziwicie sie ile moze zdzialac placz. Dlaczego Maria matka Jezusa płakała. bo oczyszczała siebie, choć Jezus mowil nie placzcie. Dlatego wielu ludzi potrzebuje sotrzec do nas spirytystow zeby poznac prawdę. To my jestesmy prawdą tego swiata. Ratunkiiem dla zagubionych- czyli dla tych ktorzy pragna. CzegoRozwoju. Dusze pragna rozwoju wiec- ratujmy ich jaknajwiecej.
Jan Paweł II byl pewnie tez medium, alw nikt o tym glosno nie powie. Pokazywal swoim zyciem co przezyl Jezus jako ofiara i na czym polega istota wszechrzeczy. Szacunek szacunek szacunek i jeszcze raz szacunek.
Szanujmy poglądy innych a dojdziemy do prawdy. Jesli nie w tym zyciu to w nastepnym.
Dlatego rozumiem tych ktorzy mnie atakuja, wyzywaja, chca zniewolic. Tylko czy to im się udaje. W pewien sposob tak, ale jest to dla mnie potrzeba ktora musze zrealizowac w tym zyciu zeby dotrzec do prawdy ktora jest Miłosc.Bóg. Bo Bóg jest miłoscia. A Jezus spelnil ofiare aby nie wierzacym pokazac to czym powinni zyc. Wybacz im bo nie wiedza co czynia. A wiec niewiedza jest kluczem do poznania prawdy. Nie wiedza, lecz niewiedza. Kto dotarl juz do prawdy jest zbawiony.
Pozdrawiam i przepraszam za nudny wywód
Re: co sądzicie?

:
28 paź 2014, 09:07
autor: gaba75
Nikito, brawo, nalezysz do odwaznych dusz. Dazysz do prawdy. Nie atakujesz ale analizujesz. Prowokujesz do myslenia sama siebie.Gatuluje Ci bo ja sama tez prowadzilam rozmowy z soba sama. Ale inni rowniez kieruja mnie swoim zyciem do myslenia. A wiec doszlam do tego ze to zycie doczwsne jest sensem.
Re: co sądzicie?

:
28 paź 2014, 09:43
autor: Achill
co do sprawiedliwości.
Za bardzo przywiązujemy postrzeganie sprawiedliwości do sfery materialnej. A jako spirytyści czy tez sympatycy spirytyzmu powinnismy postrzegać temat szerzej.
Uważam, że nie ma tu rozdziału między światem cielesnym a duchowym. S. jak w definicji określa sposób postępowania, my jako istoty cielesne i byty duchowe zarazem mamy wolny wybór. To od nas zalezy czy wyrządzimy komuś krzywde czy nie. I bez względu na skutki dla osób trzecich S. odnosi się do jednostki decydującej o swoim postepowaniu.
Czyli jeżeli morderca zabił, to tylko on naruszył S. i w sensie duchowym tylko on poniesie tego konsekwencje. utrata wcielenia przez jego ofiarę zapewne tez ma jakies swoje uzasadnienie (byc może pisana byla tej osobie próba której stawka będzie jej życie). w końcu kazdy z nas ma jakiś swój cel na Ziemi, wcielamy się żeby móc udoskonalic swojego ducha. albo się nam to udaje albo nie.
Ponadto nie zapominajmy, że morderstwo czy inne niesprawiedliwości NIE są samoistnymi tworami. Ot ktoś ma ochotę zabić, ukraść itd. Tak nie jest. najbardziej prymitywny człowiek dokonuje tego bo znajduje się w sytuacji z której nie potrafi się wydostać, nie ma siły, nie dostrzega alternatyw, czasem robi to w silnych emocjach nad ktorymi nie ptorafi panować. Jego duch odnosi więc wrażenie, ze takie wyjścia są najlepsze dla niego.
Każda sytuacja testująca nasze poczucie sprawiedliwości to próba dla jednostki na drodze rozwoju duchowego.
Jeżeli świat jest niesprawiedliwy to nei dlatego, ze tak jest wadliwy tylko dlatego, ze wiele bytów jeszcze się tak wysoko nie rozwinęło.
Re: co sądzicie?

:
28 paź 2014, 10:16
autor: gaba75
Achill,
Koncowe zdanie jest całoksztaltem . Czyli jak dla mnie całoksztalt obejmuje słowo Miłosc. Kto nie zna jej sensu nie wie że z milosci czlowiek robi rózne rzeczy tu na ziemi. Nawet zabija. Bo potrzebny mu rozwoj. Z milosci również ktos inny staje sie ofiara. I wszystko syaje sie tym samym miłoscią.
Nie obraźcie sie ale dla mnie życie doczesne nalezy bronic. Dylemat tylko polega zawsze w byc albo nie byc. Czy lekarze maja ratowac zycie matki czy dziecka, czy powinno sie decydowac o tym by popwlnic tzw zbrodnie aborcji lub odłaczenia od aparatury czlowieka w śpiaczce. Gdzie serce pracuje a mozg juz nie. Albo np co zrobic z kims kto dwcyduje sie aby ktos odebral mu zycie dla idei lub samobojstwo.
Ja tam nie mam dylematu. Zycie to dar od Boga i nalezy go szanowac. Kto tego nie robi widocznie zasluzyl na rozwoj w kolejnym wcieleniu.