Dziwne zdarzena
Witam wszystkich, zwracam sie tym postem o pomoc..
Niecaly miesiac temu ja i moj chlopak wynajelismy mieszkanie.
Juz pierwszej nocy wyczuwalismy czyjas obecnosc.
Pewnego razu spedzalismy noc u moich rodzicow, na drugi dzien po powrocie zastalismy rozbite krysztalowe naczynia w jednym z pokoji.
W sypialni (innym pokoju) w popielniczce znalezlismy kilka kawalkow szkla.
Dom byl zamkniety, okna rowniez ( dodam ze mieszkamy na 23 pietrze).
Przedmioty same sie poruszaja, przestawione krzesla, koraliki w drzwiach, woda wlacza sie samoistnie.
Zamki zosaly zmieniane. Nic nie wskazuje na wlamanie..
Od wlascicielki dowiedzielismy sie, ze jej matka niedawno zmarla w tym mieszkaniu.
Bylo bardzo duzo chrzescijanskich symboli, ktore sciagnelismy ze wzgledu na to ze jestesmy niewierzacy.
Jak sie zachowac? Co zrobic?
Boimy sie zostawac tam sami..
Niecaly miesiac temu ja i moj chlopak wynajelismy mieszkanie.
Juz pierwszej nocy wyczuwalismy czyjas obecnosc.
Pewnego razu spedzalismy noc u moich rodzicow, na drugi dzien po powrocie zastalismy rozbite krysztalowe naczynia w jednym z pokoji.
W sypialni (innym pokoju) w popielniczce znalezlismy kilka kawalkow szkla.
Dom byl zamkniety, okna rowniez ( dodam ze mieszkamy na 23 pietrze).
Przedmioty same sie poruszaja, przestawione krzesla, koraliki w drzwiach, woda wlacza sie samoistnie.
Zamki zosaly zmieniane. Nic nie wskazuje na wlamanie..
Od wlascicielki dowiedzielismy sie, ze jej matka niedawno zmarla w tym mieszkaniu.
Bylo bardzo duzo chrzescijanskich symboli, ktore sciagnelismy ze wzgledu na to ze jestesmy niewierzacy.
Jak sie zachowac? Co zrobic?
Boimy sie zostawac tam sami..