Strona 1 z 1

nagła śmierć

Post: 20 sie 2014, 18:01
autor: adda
Witam, niedawno zmarł nagłą śmiercią mój kolega, chciałabym się dowiedzieć jak można mu pomóc, aby łatwiej przeszedł na drugą stronę, czy w ogóle można jakoś mu pomóc, aby jego duszy było łatwiej, lżej. Z tego co udało mi się zapoznać z tematami na forum to zrozumiałam, że nie zawsze przejście jest łatwe... miałam sposobność już zapoznać się w niewielkim stopniu ze spirytyzmem, ale jestem kompletnym laikiem i nie wiem czy modlitwa to jedyne wartościowe działanie. Jak tak to jaka modlitwa? z prośbą o co?

Re: nagła śmierć

Post: 20 sie 2014, 18:47
autor: Filaretka
Witaj adda :)

powiem Ci, co ja robię... Zawsze rozmawiam z opiekunami duchowymi (aniołami stróżami) takiej osoby. Zwracam się do nich ja, ale również proszę mojego opiekuna o pomoc w przekazaniu mojej wiadomości. Proszę ich między innymi, o to by pomogli zrozumieć danej osobie sytuację, w której się znajduje i w której się znajdzie, a także o prawdziwe pocieszenie i wsparcie. I nawet jeśli czegoś ja nie umiem wyrazić, to wyraża to moja intencja, którą mój opiekun rozumie. Myślę też, że każda modlitwa, miła myśli o tej osobie, czy skierowana do niej da jej pewne ukojenie (jeżeli go potrzebuje).

Pozdrawiam serdecznie :)

Re: nagła śmierć

Post: 20 sie 2014, 18:49
autor: Darel
Witaj na forum :) Przede wszystkim najlepiej własnymi słowami poprosić Dobre Duchy o opiekę nad zmarłą osobą, poprosić je by pomogły zmarłemu po drugiej stronie. Do samego znajomego możesz zwracać się tak samo jak za życia. Skopiuję Ci teraz dwie modlitwy z Ewangelii według spirytyzmu. Pamietaj jednak że to nie jest żadne wyznacznik, a najważniejsze są Twoje intencje, nie musisz sie sztywno trzymać tych formułek, to tylko propozycja.

Za osoby, które były nam bliskie:
Zechciej, mój Boże przyjąć przychylnie modlitwę, którą do Ciebie kieruję za Ducha (imię znajomego). Spraw by dostrzegł Twoją Boską jasność i ułatw mu drogę ku wiecznej szczęśliwości. Pozwól by dobre Duchy zaniosły mu moje słowa i myśli.
Ty, który byłeś mi tak bliski na tym świecie, usłysz teraz mój głos, który cię wzywa, by dać ci kolejny dowód mojego przywiązania. Bóg pozwolił, byś wyzwolił się jako pierwszy - gdybym się skarżył(a), byłabym egoistką, gdyż żałowałabym, że skończyły się dla Ciebie ziemskie trudy i cierpienia. Godzę się więc z losem i czekam na chwilę, gdy znów się zobaczymy w szczęśliwszym świecie, w którym znalazłeś się przede mną.
Wiem że nasza rozłąka jest tylko chwilowa i jak długa by nie wydawała się, będzie i tak bardzo krótka w porównaniu z przepełnioną szczęściem nieskończonością, którą Bóg obiecał wybranym. Niech Jego dobroć chroni mnie przed czynami, które mogłyby opóźnić nadejście tego upragnionego momentu, niech oszczędzi mi w ten sposób bólu, który odczuwać będę, nie mogąc cię ujrzeć, wyzwoliszy się z mojego ziemskiego więzienia.
Niech pokój Pana będzie z Tobą!

Dodatkowo możesz prosić Boga by rozciągnął swoje ojcowskie miłosierdzie nad zmarłym, jego dobre czyny po-stokroć wynagrodził, a z drugiej strony by pozwolil mu na odpokutowanie czynionego zła.

Re: nagła śmierć

Post: 21 sie 2014, 20:36
autor: Luperci Faviani
Módl się gorliwie i proś o pomoc, i o wsparcie dla zmarłego kolegi takim słowami, jakie przyjdą ci do głowy.

Proste.

Re: nagła śmierć

Post: 22 sie 2014, 18:43
autor: Nikita
Modlic sie zawsze mozna ale nie rozumiem dlaczego ludzie martwia sie o to, ze duchy maja jakies problemy z przejsciem? One otrzymuja pomoc od opiekunow duchowych i nie sa sobie samym pozostawiane...no chyba , ze jako wcieleni prowadzili zycie na wskros egoistyczne i materialne. Na ogol jednak duch po smierci ciala czuje sie wyzwolony i szczesliwy i jest kierowany do krainy spokoju aby wypoczal pomiedzy wcieleniami...

Re: nagła śmierć

Post: 22 sie 2014, 20:09
autor: Mirek
Może to wynika z poczucia winy jaki mają do osoby zmarłej?
Za życia się nie martwili i mało nią interesowali, a kiedy odeszła poczuli się winni zaniedbania i w ten sposób próbują się zrehabilitować?

Re: nagła śmierć

Post: 22 sie 2014, 21:59
autor: Filaretka
Myślę, że zawsze chcemy dla bliskich osób jak najlepiej i też martwimy się o nie. Jeśli mamy do czynienia z nagłą śmiercią, Duch może być zdezorientowany. Oczywiście, że Duchy opiekuńcze zawsze są blisko, jednak sądzę, że ważne jest też, aby ta osoba (która zginęła) miała tego świadomość.

Re: nagła śmierć

Post: 23 sie 2014, 18:06
autor: Krzysztoff
Wspominać zmarłego w pozytywny sposób, tzn żeby myśli z nim związane były pozytywne.
nie koncentrować się na swoim żalu i cierpieniu (dlaczego odszedłeś)

Jeśli masz sposobność, pouczyć rodzinę o konieczności modlitwy przynajmniej przez miesiąc.