VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: konrad » 11 sie 2009, 17:37

Z małym opóźnieniem zakładam temat miesiąca. Ponieważ temat jest ciekawy i obszerny, proponuję, by przedłużyć go na wrzesień. Jest to też zresztą temat do dyskusji na naszym spotkaniu PTSS w sobotę, więc pewnie w weekend dorzucimy tu trochę obserwacji, które pojawią się po spotkaniu właśnie. Myślę, że rozpoczęcie tego tematu też na forum, będzie dobrym pomysłem, tym bardziej, że nie wszyscy będą mogli w spotkaniu uczestniczyć.

Temat jest dość ciekawy. Proponuję, byśmy skupili się na znalezieniu tego, co łączy kwestię duchów, filozofii spirytystycznej z informacjami i ideami, które znaleźć można u filozofów, czy w rozmaitych religiach. Myślę, że znaleziska będą naprawdę ciekawe :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: martita » 12 sie 2009, 14:04

Tak temat jest bardzo ciekawy. Mnie po przeczytaniu Księgi Mediów i Duchów relacje pomiędzy religiami jak gdyby się rozmyły, zatarły. Spirytyzm zdawał je się łączyć w płynna całość. Boga, ludzi tych na ziemi i tych niematerialnych już ,to że są istoty wyższe i niższe niedoskonałe. Ale nie potrafię sobie znaleźć miejsca na taką kategorię jak tzw "UFO" .Czy coś tę cywilizację łączy z naszą pod względem spirytystycznym w jaki sposób ? Być może zainteresuje was to pytanie. Czekam na wasze refleksje.
Awatar użytkownika
martita
 
Posty: 3
Rejestracja: 23 lip 2008, 07:13

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: konrad » 12 sie 2009, 21:45

martita pisze:Ale nie potrafię sobie znaleźć miejsca na taką kategorię jak tzw "UFO" .Czy coś tę cywilizację łączy z naszą pod względem spirytystycznym w jaki sposób ? Być może zainteresuje was to pytanie. Czekam na wasze refleksje.


Zgodnie z teorią spirytystyczną życie na innych planetach istnieje, co nawet z punktu widzenia prawdopodobieństwa, nie jest aż tak szalonym pomysłem. Nie wykluczam kontaktów z duchami pochodzącymi z innych światów, wydaje mi się jednak mało prawdopodobne, by "kosmici" przybywali fizycznie na Ziemię. Planety, na których miałoby istnieć życie, są po prostu zbyt daleko, by przyjąć taką możliwość - takie jest moje zdanie.

Ponieważ jednak dla duchów odległości nie istnieją, możliwości kontaktu istot z innych planet poprzez media nie można wykluczyć. Ponieważ jednak w tym przypadku mamy duże pole do popisu dla duchów niższych, które będą przekazywać nam dziwne historie z innych planet, których nijak nie możemy zweryfikować, byłbym tu raczej ostrożny i wydaje mi się, że zdrowy rozsądek podpowiada, by takie przekazy z zaświatów w większości przypadków odrzucać. Najczęściej to zwyczajny bełkot i przedstawianie sensacyjnych historyjek, które nie pomagają nam w żaden sposób. Co innego, gdyby takie Duchy przekazywały nam jakąś wiedzę naukową, czy choćby moralną. Nawet jednak i wówczas nie przywiązywałbym jednak wielkiej wagi do tego, czy dany Duch pochodzi z Syriusza, Marsa czy z asteroidy B 612.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: Jul » 15 sie 2009, 23:15

martita pisze:Ale nie potrafię sobie znaleźć miejsca na taką kategorię jak tzw "UFO" .Czy coś tę cywilizację łączy z naszą pod względem spirytystycznym w jaki sposób ? Być może zainteresuje was to pytanie. Czekam na wasze refleksje.


Spirytyzm powstał jako ruch społeczny w XIX stuleciu, a więc w okresie, kiedy nie było jeszcze mody na UFO, a zainteresowanie istotami pozaziemskimi było niższe (jak i w ogóle w powijakach była ówczesna wiedza kosmologiczna, ale również i dzisiaj pozostaje ona bardzo nieuporządkowana i pełna spekulacji). "Erę ufo" w kulturze masowej datuje się dopiero od niewyjaśnionego do dziś incydentu w Roswell w 1947 roku, ewentualnie od słynnego słuchowiska radiowego opartego na powieści Wellsa "Wojna światów", a zorganizowanego w latach trzydziestych XX wieku, w USA (jakoś do dziś nie wiedzieć czemu najwięcej doniesień na temat spodków płynie właśnie ze Stanów Zjednoczonych).
Dlatego, między innymi, z tych powodów w pismach Kardeca wzmianek o istotach pozaziemskich jest niewiele, chociaż w paru miejscach wyraźnie pisze, że istnieją dusze na innych planetach, które realizują swoje plany podobnie jak dusze ziemskie.
Nie ma, moim zdaniem, kłopotów z rozszerzeniem teorii spirytystycznej Kardeca o zagadnienia związane z istotami pozaziemskimi. Nie wyklucza ona ich istnienia, a raczej subtelnie potwierdza - szczególnie biorąc pod uwagę dużą wiarę w celowy porządek świata, wyrażany w jego tekstach (przypuszczalnie obowiązują obcych takie same prawa etyczne i podobne zasady rozwoju, jakie przedstawił Kardec w KD i KM.) Jaki zaś miałby Stwórca cel w utrzymywaniu ogromnych przestrzeni kosmicznych i milionów innych planet bez żadnego życia duchowego? Byłoby to gigantyczne marnotrastwo, porównywalne z utrzymywaniem przez bogacza sieci hoteli, z których tylko jeden byłby odwiedzany przez klientów :)
Poniekąd wątek ufo podejmuje wiele innych filozofii ezoterycznych - na przykład wspominani gdzie indziej na forum stwórcy skrzydeł (wingmakers) czy też Księga Urantii, rewelacje Bill'ego Meyer'a o Plejadanach itp. Istnieje wiele tzw. channelingów (przekazów od istot pozaziemskich), niemniej dystansuję się od wiarygodności tych źródeł. Moim zdaniem Kardec wypracował wiarygodniejszy system, znacznie bogatszy moralnie, choć być może, z uwagi na realia historyczne, dość antropocentryczny.
Osobiście wydaje mi się, że istoty pozaziemskie istnieją, natomiast rozdzieliłbym wyraźnie to pojęcie (życia inteligentnego pozaziemskiego) od ufo. Myślimy o obcych w bardzo ludzkich kategoriach, tymczasem nie wiemy jak inny może się okazać potencjalny byt pozaziemski od człowieka. Może nie potrzebuje on rąk i nóg, może ma postać chmury bądź obłoku gazu? Może takie życie ma zbyt abstrakcyjny dla naszego rozumowania wymiar.
Poza tym - gdyby nawet spodki ufo istniały - to gdzie miałyby jawnie i oficjalnie wylądować? W Waszyngtonie? W Moskwie? A może w Brukseli lub Pekinie? Nasza planeta jest podzielona politycznie i kulturowo, nie wiemy jak to się przedstawia z kulturą obcych - ale prawdopodobnie jeśli są w stanie (i chcą) wysyłać do nas misje obserwatorów, to muszą mieć cywilizację planetarną o wyższym stopniu homogrnizacji (ujednolicenia) niż nasza ziemska. Być może czekają oni na moment kiedy dojrzejemy do tego aby wydzielić wspólną reprezentację polityczno-kulturową dla reszty kosmosu, bo z ich perspektywy pozostajemy prawdopodobnie nadal na etapie wojen plemion. Pamiętajmy, że rozwój cywilizacyjno-technologiczny ludzkości jest dość krótki z dalszego dystansu - trwa zaledwie około dwieście lat (od rozpoczęcia epoki przemysłowej), a prawdziwego przyspieszenia nabrał dopiero od XX wieku. W skali kosmicznej to mizernie krótki czas. Przekraczać nasze wyobrażenie musi poziom techniczny obcych, którzy są do przodu przed nami o tysiące, a może i miliony lat. Na tym tle mieści się także filozofia Kardeca, świadoma tego jak wiele jeszcze pracy przed duszami i społeczeństwami Ziemi.
Stanisław Lem kiedyś przeprowadził w "Sumie Technologicznej" ciekawe wywody na temat uniwersalnego rozwoju cywilizacji kosmicznej. Twierdził, że kontakt między cywilizacjami kosmicznymi może być problematyczny nie tylko ze względu na monstrualne odległości między planetami i galaktykami. Nie każda bowiem inteligentna rasa pozaziemska może mieć potrzebę rozwoju techniki, co zdajemy się często przeaczać ze względu na obecną epokę, w której żyjemy. Przez większość przecież czasu istnienia naszego gatunku nie mieliśmy większej potrzeby rozwoju technicznego - jak wspomniałem wyżej - bądź ten rozwój był tak powolny, że niezauważalny. Nie inaczej musi być na innych planetach. Dalej - jeśli już dojdzie do przyspieszonego rozwoju cywilizacyjnego, pojawia się kilka dalszych problemów. Po pierwsze - wraz z wynalezieniem atomu, możliwość totalnej destrukcji gatunku w "wojnach plemiennych". Następnie - nawet jeśli dany gatunek był na tyle mądry, żeby samemu się nie zniszczyć, może zajść inny kłopot - duży upadek jakiegoś ciała ziemskiego (jak to się zdarzyło 65 mln lat temu), eksplozja supernowej w systemie zmiatająca szereg planet bądź bardziej lokalnie - drastyczne zmiany klimatyczne, uniemożliwiające dalszy rozwój prymitywnej jeszcze techniki. Przekraczając i to niebezpieczeństwo, pojawia się jeszcze inne - zagrożenie ze strony innych cywilizacji. Nie jest bowiem powiedziane, co zresztą eksploatuje bez przerwy nasza fantastyka, że inne istoty będą miały wobec nas przyjazne zamiary. Sam raczej sądzę, że jest niemożliwe aby wysoce rozwinięta technicznie cywilizacja krzewiła w sobie nadal instynkty sadystyczne (inaczej nie przekroczyłaby raczej stadium plemiennego), niemniej nie mogę zupełnie tej możliwości odrzucić. Lem pisał także, że istnieje paradoks tzw. sfer Dysona - jeśli istnieją naprawdę niesamowicie rozwinięte inne cywilizacje, powinniśmy dostrzegać w obserwacjach astronomicznych jakieś sztuczne obiekty tychże istot (np sztuczne słońca, "kosmiczne autostrady") itd. Nic takiego jednak nie dostrzegamy, ale pogodzenie się z potencjalną pustką kosmosu wydaje się być dla umysłu jeszcze bardziej absurdalne, niż wiara w masowe odwiedzanie nas przez talerze ufo.
Rozpisałem się i odbiegłem daleko już od pytania, ale widocznie miałem taką potrzebę :)
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: konrad » 15 sie 2009, 23:51

Jul, bardzo ciekawy post. Zgadzam się z nim w 100%.
Ze swojej strony dodałbym też to, że wydaje mi się mało prawdopodobnym, by ludzie, czy kosmici byli w stanie podróżować między galaktykami. Po prostu dzielą nas takie odległości, że nie wydaje mi się, by jakakolwiek technologia mogła umożliwić tego typu gwiezdne podróże.
Chyba sensem tak dużego rozrzucenia światów w przestrzeni kosmicznej jest to, by kontakt między poszczególnymi cywilizacjami był ograniczony. Być może z takiego kontaktu wyniknęłoby więcej złego niż dobrego.

A wracając do tematu ruchów filozoficznych i religii, dziś na spotkaniu na tapetę rzuciliśmy przede wszystkim hinduizm i buddyzm. Okazało się, że pomimo drobnych różnic, jest w nich wiele wspólnego z teorią reinkarnacji, którą przedstawia spirytyzm. Może trochę mniej cech wspólnych istnieje w kwestii istnienia samych duchów i możliwości kontaktu z zaświatami, ale moje wrażenie jest takie, że teoria spirytystyczna broni się nawet w sytuacji, gdy uznamy, że z duchami kontaktować się nie można :) Swoją drogą hinduiści dopuszczają możliwość istnienia błąkających się dusz, przy czym jedynie takich, które zginęły w wypadkach, czy też poniosły śmierć z własnej winy. Tak więc nie jest tak, że według hinduistów duchów w ogóle nie ma :)

Jeśli zaś chodzi o teorię karmy, to jest ona bardzo zbieżna z tym, o czym mówi buddyzm i hinduizm. Swoją drogą na pytaniu poruszyliśmy ciekawą kwestię - czy teorie spirytystyczne nie powstały pod wpływem mody na orientalizm, która była dość powszechna w XIX wieku. Czy więc nie jest tak, że spirytyści zaczerpnęli część nauk od buddystów, czy od hinduistów? Moim zdaniem takiego wpływu nie było. Najlepszym dowodem jest to, że słowa takie jak "karma", które pojawiają się w wielu innych teoriach ezoterycznych, są w spirytyzmie nieobecnie. Kardec nazywa to zjawisko "prawem przyczyny i skutku". Gdyby nawiązywał do teorii orientalnych, zapewne słowo "karma" gdzieś by się przewinęło. Nie ma też raczej innych wzmianek na temat religii orientalnych i tamtejszych systemów filozoficznych. Kardec przecież mógłby wspomnieć, że nauki moralne Buddy czy Kriszny są zbieżne z tymi, które głosił Jezus. Wspomina już o tym Leon Denis, ale czyni to pół wieku po wydaniu KD. Myślę więc, że gdyby spirytyści byli pod wpływem nurtów filozoficznych ze wschodu, pojawiłyby się w książkach Kardeca jakieś bardzo bezpośrednie odniesienia do tychże teorii.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: lilo » 21 sie 2009, 14:08

martita pisze:Spirytyzm zdawał je się łączyć w płynna całość. Boga, ludzi tych na ziemi i tych niematerialnych już ,to że są istoty wyższe i niższe niedoskonałe. Ale nie potrafię sobie znaleźć miejsca na taką kategorię jak tzw "UFO" .Czy coś tę cywilizację łączy z naszą pod względem spirytystycznym w jaki sposób ? Być może zainteresuje was to pytanie. Czekam na wasze refleksje.


Dla mnie istnienie cywilizacji pozaziemskich jest oczywiste. Ktoś kto zakłada , ze jesteśmy jedynymi bytami wszechświata moim zdaniem albo nie ma wiedzy i wyobrazenia wszechświata i jego ogromu, albo dodatkowo cierpi na przeświadczenie o własnej wielkosci w skrzyżowaniu z ksenofobią. Wędrowka dusz nie ogranicza się do bytów rodzaju ziemskiego. Pomijając fakt, że b. często w przekazach z zaświatow możemy przeczytac, że nie pochodzimy z Ziemi a jedynie zamieszkujemy ja czasowo aby posunąć sie w rozwoju - wykluczenie istnienia jakichkolwiek form życia (nie mówiąc o humanoidalnej) sorry ale wzbudza mój uśmiech. I było tak zawsze, zanim jeszcze zetknęłam sie ze spirytyzmem. Cóż to miałoby byc za wyróżnienie ; sami w nieskończoności wszechświata ;) , kometa (bryła lodu) niosaca zalążki życia (jedna z teorii życia na Ziemi) miałaby rozbić sie tylko na Ziemi. Niesamowicie ograniczony pogląd. Oczywiście rozumiem, że nie o to pytasz, a o obiekty latające pilotowane przez inteligentne humanoidalne istoty. Myślę, że kwestionowanie ich istnienia jest skutkiem ogólnoświatowej tendencji do wyśmiewania osób mających taki kontakt. Mimo, że wiele osób o niekwestionowanej opinni niekiedy naukowca mówi otwarcie o empirycznym doświadczeniu z takimi istotami (patrz niżej wywiad z kosmonautą)
http://www.eioba.pl/a85915/astronauta_t ... y_istnieja
dla rzadzacych wygodne jest robienie prania mózgu, władza to władza - i moze za dobrze znam historię w tym najnowszą, aby nie być zwolennikiem teorii spiskowych (pominę tutaj dłuższy wywód, gdyż nie mieści sie w granicach tego forum). Osobiście wierzę w istnienie UFO i humanoidalnych istot o wyższym stopniu rozwoju obserwujących naszą planetę z namiętnością z jaką naukowiec obserwuje mrowisko. Na pewno też mają swoje cele. Niekoniecznie te cele z naszej perspektywy mają byc dobre, jednak sądze, że nie można ich włożyć do jednego worka o nazwie UFO, gdyż w mojej opinii istnieje duża rożnorodność postaw, rozwoju moralnego, wiedzy tych istot. Sądzę, że sa wśród nich istoty o moralności dużo, dużo wyższej niz nasza, ale też są tacy którzy nasz słaby rozwój mogą wykorzystywać. Oczywiście moje gdybanie dotyczy tutaj wyłącznie tych form które definiuje sie jako ufo, a rownocześnie nie kwestionuję że inteligentna forma może miec kształt np. galarety, czy tam materiio b. dużej rzadkości, czy jeszcze innych form które nie możemy opisać w naszym języku bo takowe słowa-symbole nie istnieją. Co do tego dlaczego miliby być humanoidalni taka dygresja; czy jesteś w sanie rozróżnić embron ludzki od zwierzęcego np. krowy. Dla mnie jest to nie do rozróżnienia a przecież efekt końcowy jest inny. Zmierzam do tego, że zarodki noszące życie mogą różnie się kształtować zależnie od wielu czynników.
"Na poczatku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.(...)
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła."
Awatar użytkownika
lilo
 
Posty: 181
Rejestracja: 19 paź 2008, 18:32

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: Luperci Faviani » 22 sie 2009, 11:36

A mnie się po prostu wydaje, że wielość światów, o której jest mowa w "Księdze Duchów" wystarczająco dobrze wyjaśnia istnienie UFO, i chociaż ja osobiście UFO nigdy nie widziałem, mnie to wystarcza.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: Jul » 22 sie 2009, 21:40

Lilo pisze:dla rzadzacych wygodne jest robienie prania mózgu, władza to władza - i moze za dobrze znam historię w tym najnowszą, aby nie być zwolennikiem teorii spiskowych (pominę tutaj dłuższy wywód, gdyż nie mieści sie w granicach tego forum).


Możesz się podzielić uwagami o tym wątku, mnie prawie wszystko interesuje, a ten temat jest odpowiedni na takie refleksje (spirytyzm a inne ruchy). Osobiście też mam duży dystans do rewelacji spiskowych.

Lilo pisze:Sądzę, że sa wśród nich istoty o moralności dużo, dużo wyższej niz nasza, ale też są tacy którzy nasz słaby rozwój mogą wykorzystywać.


Podobno, zdaniem niektórych ufologów, dominują istoty moralnie lepiej rozwinięte (a przynajmnie te, które interesują się prowincjonalną częścią galaktyki, w której mieszkamy), gdyż gdyby było inaczej, już dawno naszą planetką zajęłaby się złe istoty, nastawione na eksplorację w stylu dawnej kolonizacji uprawianej przez białego człowieka na innych kontynentach. Według tych spekulacji, istnieje coś w rodzaju międzygalaktycznego ONZ, w którym podstawowym prawem jest prawo do wolnego, samostanowianego rozwoju danej cywilizacji bez ingerencji innych. Kontakt z nowymi, młodszymi cywilizacjami nawiązuje się gdy spełniają pewne wymogi (a więc jedna reprezentacja polityczna na zewnątrz, pacyfistyczne zamiary itp). Cywilizacje jeszcze niedojrzałe technicznie i moralnie są, wg. tej teorii, pod parasolem ochronnym i obserwacją :)

Luperci pisze:A mnie się po prostu wydaje, że wielość światów, o której jest mowa w "Księdze Duchów" wystarczająco dobrze wyjaśnia istnienie UFO, i chociaż ja osobiście UFO nigdy nie widziałem, mnie to wystarcza.


Też zwróciłem uwagę na to, że u Kardeca jest parę uwag odnośnie innych światów, mimo iż nie jest to jego "działka". Myślę, że to słuszne, bo jeszcze nie nadszedł czas człowieka na oficjalny kontakt z innymi istotami inteligenentnymi - za słaby jest na to nasz rozwój moralny i techniczny. Ale wszystko przed nami :)

Konrad pisze:Ze swojej strony dodałbym też to, że wydaje mi się mało prawdopodobnym, by ludzie, czy kosmici byli w stanie podróżować między galaktykami. Po prostu dzielą nas takie odległości, że nie wydaje mi się, by jakakolwiek technologia mogła umożliwić tego typu gwiezdne podróże.
Chyba sensem tak dużego rozrzucenia światów w przestrzeni kosmicznej jest to, by kontakt między poszczególnymi cywilizacjami był ograniczony. Być może z takiego kontaktu wyniknęłoby więcej złego niż dobrego.


Tak mi przyszło do głowy, że nawet jeśli rzeczywiście jest jak mówisz (chociaż ja sądzę, że nawet ta odległości mogą być pokonane - tylko wymaga to zapewnie nieprawdopodobnie dalece jeszcze nam niedostępnej techniki i czasu dla rozwijającej się cywilizacji), to przecież istoty pozaziemskie, rozwinięte także duchowo, mogą wykorzystywać jakąś swoją formę "seansów spirytystyczno-telepatycznych" do kontaktów z innymi. Muszą one przecież mieć także dużo bogatszą wiedzę od nas o poruszaniu się w niematerialnych światach oraz o życiu po śmierci (może granica między życiem a śmierciem dla kosmitów jest bardziej przekraczalna?).
Jul
 
Posty: 346
Rejestracja: 31 paź 2008, 23:41

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: Leszek » 23 sie 2009, 18:54

konrad pisze:Jul, bardzo ciekawy post. Zgadzam się z nim w 100%.
Jeśli zaś chodzi o teorię karmy, to jest ona bardzo zbieżna z tym, o czym mówi buddyzm i hinduizm. Swoją drogą na pytaniu poruszyliśmy ciekawą kwestię - czy teorie spirytystyczne nie powstały pod wpływem mody na orientalizm, która była dość powszechna w XIX wieku. Czy więc nie jest tak, że spirytyści zaczerpnęli część nauk od buddystów, czy od hinduistów? Moim zdaniem takiego wpływu nie było. Najlepszym dowodem jest to, że słowa takie jak "karma", które pojawiają się w wielu innych teoriach ezoterycznych, są w spirytyzmie nieobecnie.


U nas na seansach pojawiało się to słowo gdyż w najprostszy sposób przedstawia rachunek duszy, jeśli tak to można ująć. I tak jeśli coś jest karmą, nie można tego uniknąć, trzeba to przeżyć. Ja zbytnio bym nie zagłębiał się w nazewnictwo, karma to jedna z podstaw spirytyzmu tyle, że nie występuje w nim pod tak nazwą.

Co do podróży międzyplanetarnych to wydaje mi się że jest to możliwe przy odpowiednim poziomie technologicznym. To że my nie potrafimy to nie znaczy że się nie da. Tak samo jak dzikie plemiona w Amazonii patrzą na latające samoloty, myśląc sobie- "jak oni to robią?"

Ale jeśli temat jest już o spirytyzmie w kontekście innych religii, może ja napiszę swoje uwagi o chrześcijaństwie bo jest mi najbliższe. Otóż doszedłem do wniosku, że chrześcijańskie religie nie są tak odległe spirytyzmowi jak mi się z początku wydawało. Pomijając multum obrządków które w dzisiejszych czasach przesłoniły te piękne idee chrystusowe, prawdy moralne głoszone przez chrześcijan są zbieżne z naukami duchów i tu raczej nie odkryłem ameryki.

Natomiast różnice zaczynają się w momencie gdy dochodzimy do kwestii kar i nagród. Kościół straszy ludzi piekłem i szatanem, mękami i tym podobnymi bzdurami. Wszystko to zostało przyjęte powołując się na cenzurowaną i okrojoną biblię, aby nie dopuścić do negowania treści tam zawartych, wmówili ludziom że to podyktował sam Bóg.. Ale do czego zmierzam, gdyby wprowadzić do chrześcijaństwa ideę reinkarnacji, dalibyśmy ludziom sens życia i wytłumaczenie życia wiecznego oraz sprawiedliwości bożej. To jest to brakujące ogniwo przez które tyle ludzi uważa religie za opium dla mas i bajki dla dzieci. Ogniwo, które nadałoby logikę treścią głoszonym w kościołach, tłumaczące na czym naprawdę polega system nagród i kar stworzonych przez Boga. Wydaje mi się że Chrystus w całej swej mądrości uczył ludzi o ponownych narodzinach ale to wszystko zostało opacznie zrozumiane, pewnie przez zbyt dużą liczbę przenośni..

Możemy się zapytać czemu tak postąpili, pytanie jak dla mnie retoryczne. Reinkarnacja, to wolność a wolność jest nie na rękę ludziom którzy chcą rządzić masami tak więc trzeba było zabrać człowiekowi ten przywilej. Tak by ich zbawienie nie zależało od nich samych tylko od kościoła ;] (moja teoria spiskowa) Lecz reinkarnacja to fakt, ludzie zradzają się coraz mądrzejsi i wyżsi duchem, człowiek się rozwija a kościół stoi w miejscu. Dlatego z roku na rok traci praktykujących i jest uważanych za archaiczny, tzw beton. Cóż... nie wiem czy cieszyć się czy płakać bo ludzie którzy odwracają się od kościoła idą zazwyczaj w ateizm a to jest nawet gorsze.. Pewnie można by założyć osobny temat na temat błędów w kościele, tylko po co dyskutować o czymś czego i tak się nie zmieni? Ten system musi upaść a na jego zgliszczach musi powstać nowy porządek, tym razem ten właściwy. Jaki to jest ten właściwy, na to pytanie musi odpowiedzieć sobie każdy sam.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: VIII-IX 2009 - Spirytyzm a inne ruchy filozoficzne i religie

Postautor: Luperci Faviani » 23 sie 2009, 19:59

Dopiero parę tygodni temu odważyłem się powiedzieć na głos rzecz, którą praktykowałem od około dziesięciu lat: "odrzuciłem katolicyzm" i chyba nie na tym koniec...

W "Ewangelii według spirytyzmu" jest dużo porównań filozofii spirytystycznej do chrześcijaństwa i sugestii, że spirytysta to tak, jak chrześcijanin, ALE, według mnie, prawdziwy spirytysta nie może być równocześnie chrześcijaninem, gdyż w wielu punktach spirytyzm podważa idee Kościoła, np. spirytyzm inaczej patrzy na ukrzyżowanie Chrystusa niż Kościół, a jeżeli ktoś nie wierzy w zbawczą moc śmierci Jezusa na krzyżu, to nie powinien również uważać się za chrześcijanina. Zupełnie inną sprawą jest to, czy ktoś żyje według przykazań Jezusa, czy też nie.

Gdzieś tam, w głębi duszy nie jest to wszystko dla mnie tak do końca jasne, ale chyba właśnie w tę stronę zmierzam.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości